Polskie Malediwy w Jaworznie czyli Zofia w wersji sportowej

Hello!

W końcu udało nam się wraz z Zofią dotrzeć na Malediwy. Co prawda jest to polska wersja tego azjatyckiego państwa i na dużo mniejszym obszarze, niemniej nie brakuje im uroku, nawet w pochmurny dzień i zalanymi kładkami, po których w żaden sposób nie dało się przejść, a my nie potrafimy chodzić po wodzie :D 

Park Gródek w Jaworznie to idealne na dłuższy spacer podczas którego można nacieszyć oko pięknymi widokami iście lazurowej wody na ternie zrekultywowanym po dawnym kamieniołomie. Czerwone skarpy robią mega wrażenie gdy opiera się na nich słońce. Żałuję, że nie dało się przejść krętą dróżką pomiędzy altankami. Zośka bardzo chciała, ale no, poziom wody skutecznie nam to uniemożliwił. 







Ramoneskę kupowałam Zośce wiosenną porą. Do teraz ma ją dobrą, więc nie czułam potrzeby kupowania kolejnej kurtki w tym kroju. Choć z drugiej strony przyjrzałabym się jakiejś w odcieniach brązu :D Bluza to nowość z kolekcji fall/winter od H&M. Wraz ze spodniami stanowi cały komplet, ale o ile hoodie jest lekko oversize, tak dresy spadają z pupy i trzeba do nich dorosnąć :) 
Legginsy to też H&M - seria Conscious - najlepsze gatunkowo getry, bo nie prześwitują, nie kulkują się, a czerń długo pozostaje czarna. Nie wiem jaka jest gramatura, ale na obecne 15 stopni, są jak znalazł :) 

Buty to najświeższa perełka w Zosinkowej szafie czyli high sneakers ze stajni Michaela Korsa. Udało mi się jej dopaść na jednej z kampanii na Zalando  Lounge, które kocham miłością nieskończoną. Zresztą, poza MK, upolowałam jeszcze trampki Ralpha Laurena, ale te będą dobre na za jakieś dwa sezony. 

Blanka

Komentarze

Popularne posty