ULTRAkremowa czy ULTRAmatowa pomadka czyli wiosenne nowości od Avon

Hello!

Wraz z nadejściem wiosny Avon odświeżył wizerunek swoich klasycznych pomadek. Szminki z tej serii są chyba najczęściej kupowanymi produktami do ust z całej oferty katalogowej. Zresztą sama z Avonu uwielbiam właśnie pomadki i zapachy. Mam kilka swoich ulubionych i bardzo często do nich wracam :) 

Wracając do pomadek z serii True Color - Avon podzielił je na dwie wersje - ULTRAkremową i ULTRAmatową. Ja oczywiście częściej sięgam po mat, bo takie wykończenie najbardziej mi podeszło. Od czasu do czasu zrobię odskocznię do jakiegoś błysku, ale jest to chwilowe zjawisko i najczęściej paraduję w płaskim macie :D Twarz kąpię w rozświetlaczu, więc dla równowagi usta zostawiam w spokoju. Nie muszą mnie widzieć w kosmosie :D









Sam sztyft zmienił kształt w porównaniu do wcześniejszej wersji. Uwierzcie mi, ale teraźniejsze kształty pozwalają mi na precyzyjniejsze pomalowanie ust. Wąskie były ciężkie we współpracy, a te wypełnione kwasem wymagają skupienia i wprawy. Tuż po pierwszym powiększaniu miałam duże problemy z malowaniem warg. Dopiero za którymś razem udało mi się zrobić to w dobry sposób, a  najłatwiej operuje mi się szminkami w płynie. 

Avon oferuje aż 48 odcieni zarówno matowego wykończenia jak i kremowej wersji, więc wybór ogromny. Pomadki są bardzo komfortowe w noszeniu, gdyż ich skład został wzbogacony w olejek z awokado. Wydaje mi się, że pigmentacja jest nieco mocniejsza w przypadku matu. Choć zasada ta nie jest ścisła i wszystko zależy od koloru. Niemniej jednak ciemne barwy są mocno nasycone i nie muszę maziać 100 razy, aby uzyskać równomierne pokrycie :) 

Dajcie znać po jakie wykończenie sięgacie najczęściej - mat, satynka czy jednak idziecie w stronę błysku :) 

Blanka


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty