Mikołajowe prezenty czyli co kupić 4 letniej dziewczynce

 Hello!

Jest 6.12, a więc w całej Polsce do grzecznych dzieci przyszedł św. Mikołaj. Za dziecka uwielbiałam ten dzień, bo z każdej strony kipiało sporą ilością słodyczy. Dziś patrzę na to z lekkim przymrużeniem oka i zamiast skupiać się na zbędnych kaloriach zamkniętych w czekoladzie czy żelkach podpowiedziałam świętemu, że Zośka jest fanatykiem "Krainy Lodu". 

Obsesja na punkcie Elzy trwa od blisko roku. Naczynia w kuchni zawierają wizerunek postaci z jej ulubionego filmu. To samo tyczy się pościeli, ubrań, akcesoriów do włosów i przede wszystkim zabawek. W tym roku zamiast pięciu mniejszych rzeczy ze swoją idolką, dostała jedną ,ale to konkretną. Oczywiście babcia również dołożyła swoje i tym sposobem powstał kolejny Elzowy zestaw :)


Długo myślałam nad zakupem Lego. Zastanawiałam się czy będzie zainteresowana składaniem klocków. Co prawda w domu posiada już zestaw Lego Duplo, ale one w przeciwieństwie do klasycznych są dużo większe, więc o wiele lepiej je złożyć. Przy lodowym pałacu było trzeba się trochę wysilić i w pewnych momentach wykazać precyzją chirurga, ale po 2,5h składania, udało się osiągnąć wymarzony cel ♥





Frajdy podczas doczepiania poszczególnych elementów było co niemiara. Niby na opakowaniu widnieje informacja, że minimalny wiek dziecka to 6+. Zośka ma dokładnie 4,5 roku i bez problemu dała radę. Na początku tata pomógł jej rozpracować instrukcję, a później poszło z górki. Rzecz jasna nie obyło się bez supportu, bo coś nie chciało się doczepić bądź było trzeba wymierzyć odpowiednią odległość między poszczególnymi klockami. 


Pałac w całości zrobił jeszcze więcej furory niż jego budowa. Mnóstwo ruchomych elementów, dbałość o każdy detal i przede wszystkim Elza wraz z Anną i Olafem sprawiły, że moje dziecko grzecznie siedzi już którąś godzinę z rzędu i bawi się w najlepsze, a ja mogę sobie pokrzyczeć " I finally have inner peace" :D 


Mikołaj spisał się na medal, dziecko pełne radości ♥. Teraz pozostało myśleć co Aniołek, tudzież Gwiazdor czy Jezusek zostawi pod choinką.

Taaaak, sukienka od babci również wkomponowała się motyw przewodni. Obawiam się, że obsesja szybko nie minie, bo mimo prób, inne księżniczki Disneya zostały zepchnięte na dalszy plan. 

Blanka

Komentarze

  1. Świetny pomysł na prezent dla milosniczek Anny i Elsy! A jak dziecko na kilka godzin ma zajęcie, to już w ogóle super

    OdpowiedzUsuń
  2. super prezent :) jak byłam mała również uwielbiałam lego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Klocki lego to taki niespełniony prezent i marzenie z mojego dzieciństwa. Myślę że sobie też sprawie takie klocki, by dziecko cieszyło się tak samo mocno, jak ja😉🎅

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj takie klocki to zawsze świetny pomysł. My mamy kilkanaście zestawów pomieszanych ze sobą, ponieważ synowie kochają tworzyć swoje własne projekty, niezgodne z instrukcją czy pomysłem konstruktorów. I za tą kreatywność uwielbiam klocki.

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też klocki oraz zestaw do projektowania ubrań

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas też klocki oraz zestaw do projektowania ubrań

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty