LIPOLIZA INIEKCYJNA W ELISESTETIC CZYLI EFEKTY PRZED I PO. CZY WARTO BYŁO WYDAĆ 2 TYSIĄCE ZŁ NA SERIĘ ZABIEGÓW?

 Hello!

W styczniu tego roku pierwszy raz poddałam się zabiegowi lipolizy iniekcyjnej. Wzięłam 5 serii i po tych kliku razach chcę się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat tego zabiegu. Niestety, pandemia przerwała mi ciąg, dlatego przed całym chaosem zrobiłam dwa zabiegi, a gdy tylko otwarto ponownie wszystkie gabinety, salony kosmetyczne i fryzjerów, ruszyłam w dalszą drogę. 

Lipolizę w całości wykonałam u przecudnej Elizy z Elisestetic w Zabrzu. Co prawda do tego miasta mam jakieś 70 km, ale za to co potrafi zrobić Elizka, warto przemierzyć całą Polskę ♥ Nie dość, że w grudniu 2k19 zrobiła mi wspaniałe usta w metodą russian lips, które trzymają się do teraz, tak teraz z mojego afroamerykańskiego, niekształtnego tyłka, który nie przypominał niczego, zrobiła coś co, czego nie mogę opisać słowami, bo uznacie mnie za narcyza. A tak na poważnie, w końcu jestem mega szczęśliwa, bo doczekałam się dwóch najważniejszych rzeczy, ale o tym za chwilę. 


Mając 14 lat przeszłam dwie ciężkie operacje na kręgosłup. Po blisko pół roku spędzonym w klinice uczyłam się chodzić, zginać, siadać. Niestety, skolioza była już na tyle zaawansowana, że pomimo naprostowania kręgosłupa przy pomocy całego platynowego instrumentarium, ciało nabawiło się asymetrii. Zdeformowane żebra, niesymetryczne biodra to tylko dwie rzucające się deformacje. O innych poprzestawianych narządach wspominać nie będę, bo to nie o tym mowa.  Pewnie zastanawiacie się co ma związek jedno z drugim. Ano ma, bo ważąc X lat temu 90 kg nie widziałam nic krzywego, tylko kupę tłuszczu. Schudnięcie 20 kg i dojście do siebie po ciąży obnażyły wszystkie mankamenty sylwetki  z którymi zaczęłam walkę. Btw. utrata tylu kilogramów nie sprawiła, że nabrałam wspaniałych kształtów, a wręcz przeciwnie. 

Moje biodra od zawsze były szerokie i taki ich urok. Niestety, u mnie z tym obszarem było najgorzej, bo przez kręgosłup cała prawa strona ciała osiada mocniej w stosunku do lewej. Na zdjęciach idealnie widać dysproporcję. Uwierzcie mi, ale przeszkadzało mi to przy chodzeniu, bo prawa nogawka spodni była zawsze bardziej opięta i materiał potrafił wbijać mi się w udo przy nawet najmniejszych krokach. Kupienie dopasowanych gaci było wyzwaniem, gdyż zazwyczaj brałam rozmiar większy, co wiąże się z totalnym luzem w talii. 



To zdjęcie "przed" idealnie obrazuje moją dysproporcję prawej strony ciała. 





Czary - mary, hokus - pokus. Wszystko równe ♥
Zdjęcie "po"


O lipolizie dowiedziałam się z Instgrama Elizy na którym pokazuje swoje prace. Wśród nich była fotka porównawcza podbródka z cyklu "przed" i "po". Po szybkim rekonesansie w Internetach zapisałam się na 1 zabieg. i tak zaczęła się moja przygoda z chemicznym modelowaniem ciała. 

Co to w ogóle jest lipoliza? To pytanie słyszę niemal cały czas. Oczywiście ja żadnym ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, ale mam dość wystraczającą wiedzę z zakresu tej materii, aby móc się nią z Wami podzielić. 

Lipoliza iniekcyjna jak sama nazwa wskazuje jest nieoperacyjna metoda usuwania tłuszczu. Preparat w dany obszar wprowadza się przy pomocy igły. Preparatów na rynku jest kilka, ale wszystkie mają podobne INCI, bazujące na  roztworze fosfatydylocholiny (wyciąg z soi)  i soli żółciowej. . 

Takie combo wprowadzone w otłuszczone miejsce doprowadza do zapalenia tkanki tłuszczowej. Oczywiście jest to na tyle delikatny proces, że nie powoduje skutków ubocznych w postaci gorączki czy innych niechcianych powikłań. Wiadomo, alergia rządzi się swoimi prawami i przed takim zabiegiem należy wszystko skonsultować z osobą wykonującą lipolizę. Za jednym razem może zostać wprowadzone maksymalnie 10 ml preparatu na odpowiednią głębokość czyli 13 mm. Źle podany płyn lub zbyt duża ilość powodują martwicę! Czytają fora internetowe, natknęłam się na instrukcje przeprowadzania lipolizy iniekcyjnej w domowym zaciszu. ABSOLUTNIE ODRADZAM WYKONYWANIE TAKICH RZECZY NA WŁASNĄ RĘKĘ!!!

Co się dokładnie dzieje w organizmie? Występuje autodestrukcja tkanki tłuszczowej. Komórki tłuszczowe giną i zostają zastąpione komórkami tkanki włóknistej przez co następuje obkurczenie się skóry i ostrzykniętym obszarze. Później tłuszcz transportowany jest do wątroby, gdzie zaczyna się proces jego wydalania z organizmu. Efekt modelowania jest efektem dożywotnim! Komórki tłuszczowe giną bezpowrotnie, więc w obszarach poddanych iniekcji, tłuszcz nie odłoży się na nowo, bo nie ma do czego :) 

Dla kogo przeznaczony jest taki zabieg? Przede wszystkim dla osób, które mają problem z oponką na brzuchu, z bryczesami, z motylkami na rękach, z  tzw. "byczym karkiem" z otłuszczonymi kolanami, z wałeczkami na plecach, z obwisłymi pośladkami. W zasadzie lipolizą można zredukować każdy nieduży nadmiar tego niechcianego rodzaju tkanki.  Niestety, do zabiegu nie mogą podejść osoby otyłe i sama myślę, że gdybym ważyła klika kg więcej, mogłabym tylko pomarzyć o takiej przyspieszonej redukcji. 

Sam zabieg jest dosyć krótki, bo jakieś 15 minut. Mowa o udach w rozmiarze 40. Całości towarzyszył piekący ból, który ustępował wraz z wyjęciem igły. Na całe szczęście Eliza działała maszynowo i ładowała wkłucie za wkłuciem. Na jedną stronę wchodziło jakieś 28 ukłuć, co do kupy daje około 60 wbić. Później nie było bólu, a jedynie tkliwość, co oznaczało, że preparat jest nadal obecny w organizmie.  Taki stan utrzymywał się około 3 tygodni. Niestety, dobę po iniekcji, na biodrach pojawiały się w moim przypadku bardzo duże i nieestetyczne krwiaki, ale jakoś mnie to nie zszokowało, bo wiedziałam na co się piszę. Po każdym zabiegu przez parę dni należy wykonywać masaż na ostrzykanej części ciała, a także pić i jeszcze raz pić. Uwierzcie mi, że wtedy , gdy nie piję, mam uczucie wzdęcia i ciężkości. Mniej więcej tak jakbym najadała się bigosu i zagryzła wszystko golonką ociekającą tłuszczem. Bleeeee. 

Efekty uzyskane po 5 seriach to przed wszystkim spadek 7 cm w obwodzie bioder, Ale jednak to nie jest najważniejsze, bo dzięki wiedzy Elizy asymetrię pośladków udało się zniwelować w około 80%. Liczę się, że ona nigdy nie zniknie do końca, jednak to co osiągnęła Eliza, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dodatkowo pupa nie jest rozlana na boki, skóra stała bardziej elastyczna, a dodatkowo przy bieganiu nic nie skacze jak galareta. Zdaję sobie sprawę, że jestem trudnym przypadkiem i chcąc czy nie chcąc -wyzwaniem. 


Po dwóch dniach od zabiegu wychodziły mi krwiaki, przez co musiałam chodzić całe lato w nieco dłuższych spódnicach i spodenkach. Poza tym wiem, że mam spory cellulit, ale zabrałam się za ostrą walkę z moim oprawcą :D 

Elizko, serdecznie Ci dziękuję za to, że zawsze znajdziesz dla mnie czas, że spełniasz moje marzenia i mimo tego, że Twoja ręka sprawia mi ból fizyczny, będę się pod nią kłaść do końca moich dni, albo pieniędzy :D

Btw. jednorazowy zabieg kosztuje 400 zł. Cała impreza wyszła mnie 2 tysiące i nie żałuję ani grosza. To, czy jest to dużo, czy mało to sprawa indywidualna każdego z nas, więc komentarze odnośnie tego akapitu proszę zachować dla siebie :) Za wszystko płaciłam sama i w żaden sposób nie jest to wpis sponsorowany.  Piszę to z czystej sympatii do Elizy i szacunku dla jej pracy, bo gdyby nie ona, dalej miałabym rozlazłą dupę na wszystkie strony świata. 


Ps, Najlepszym zobrazowaniem jest miara. Ważąc 68 kg moja biodra mierzyły 113 cm. Aktualnie ważę 72 kg, a obwód wynosi 109 cm ♥ 

Blanka

Komentarze

  1. Cieszę się , że trafiłam na twój wpis i ustach, bo dzięki temu mam w końcu symetryczne i bardzo naturalne usteczka. Eliza to mistrzyni 🙂 Sama jestem po trzecim zabiegu lipolizy (u mnie podbródek) i dawno nie byłam tak zadowolona. I w końcu znalazłam motywację do przejścia na dietę. A z biodrami walczy koleżanka, na razie po pierwszym zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy wpis , nie słyszałam nigdy o takim czymś

    OdpowiedzUsuń
  3. Wprawdzie nie lubię strzykawek i pewnie nie odważyłabym się wstrzykiwać nic pod skórę twarzy. Ale Uda to jak najbardziej - skóra tu nie jest taka delikatna i z chęcią bym przeprowadziła taki zabieg, bo widzę, że efekt piorunujący!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że uda bolą znacznie mniej niż brzuch który zaczęłam robić w tym tygodniu. Na samą myśl robi mi się słabo 😁

      Usuń
  4. bardzo interesujące - chociaz nie zdecydowałabym się

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli ktos ma problem to czemu się skorzystać. Mimo że cena jest dość spora. No ale co nie robi się dla wyglądu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena za całość wychodzi dosyć spora, ale płacąc za każdy zabieg z osobna nie czuć drastycznego szarpania po portfelu.

      Usuń
  6. Świetny wpis i efekt. Na pewno warto wydać więcej, żeby czuć się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt naprawdę Wow :) Jak ktoś ma taką potrzebę to warto skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt jest widoczny od razu. Sama bym chętnie zainwestowała w taki zabieg. Wcześniej o tym zabiegu nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero w grudniu zainteresowałam się tym tematem. Wcześniej też byłam zielona 😁

      Usuń
  9. Ja się na tyle boję wszelkich zabiegów, że raczej bym się nie zdecydowała...za duży cykor ze mnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojeju! Jaka historia. Efekt jest zdumiewający! Te siniaki wyglądają okropnie :/ biedna,

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty