Perfecta, AZJAtica czyli azjatycka pielęgnacja po polsku


Hello!
                
Spośród drogeryjnych marek pielęgnacyjnych, najczęściej sięgam po te wypuszczone przez Dax Cosmetics lub Eris. Troszkę rzadziej wybieram Torf Corportation tworzący Tołpę. Jednak wszystkie te 3 firmy tworzą moją ulubioną trójcę, którą dosyć regularnie pokazuję na łamach bloga :)






Krok 1

NAWILŻAJĄCE OCZYSZCZANIE i DEMAKIJAŻ czyli podstawa, która gwarantuje, że każdy następny kosmetyk zadziała z pełną siłą. Zgodnie ze sztuką w pierwszej kolejności należy za pomocą wacika usunąć ze skóry makijaż
i zanieczyszczenia, a potem dodatkowo dokładnie umyć twarz wodą, wykonując masaż. Ryżowe mleczko-lotion do demakijażu lub mycia twarzy – oczyszcza, usuwa makijaż, detoksykuje.

Krok 2

INTENSYWNE NAWILŻENIE serce azjatyckiego rytuału, dostarcza skórze wodę, dzięki czemu składniki aktywne dostarczane w kolejnych etapach lepiej wnikają i silniej działają, a skóra staje się miękka. Serum na dzień i na noc – głęboko nawilża, detoksykuje i redukuje zmarszczki.

Krok 3

PRZECIWZMARSZCZKOWA PIELĘGNACJA TWARZYłączy działanie nawilżające z dobranymi do wieku skóry składnikami aktywnymi o działaniu przeciwzmarszczkowym. Dodatkowo wspiera barierę ochronną skóry i przeciwdziała negatywnemu wpływowi czynników zewnętrznych. Krem na dzień i na noc dopasowany do wieku skóry (45+, 55+, 65+) – silnie redukuje zmarszczki i nawilża.

Krok 4

PIELĘGNACJA OKOLIC OCZUwedług Azjatek oczy zdradzają wiek i stan skóry. Podkrążone, czy opuchnięte postarzają. Dlatego jeden z kroków poświęcony jest właśnie skórze wokół oczu. Specjalnie dedykowany krem należy delikatnie wklepywać w skórę wokół oka, tak by niepotrzebnie jej nie naciągać. Taki zabieg dodatkowo poprawia
mikrokrążenie i uelastycznia skórę. Krem pod oczy i na powieki – redukuje zmarszczki i rozjaśnia cienie pod oczami.
                                          

U mnie KROK 1 opiera się na na zmywaniu makijażu płynami micelarnymi i późniejszym oczyszczaniu żelami. Nigdy nie przepadałam za mleczkami, bo zostawały na mojej skórze lepką powłokę, a także mgliły oczy. W przypadku tego kosmetyku jest zupełnie inaczej. Kosmetyk jest bardzo wodnisty i przepięknie pachnie. Bardzo dobrze zmywa make - up ( w tym ciężkie podkłady) i nie pozostawia po sobie żadnych niechcianych warstw. Skład nie ma negatywnego wpływu na stan cery, mimo tego, ze na drugim miejscu znajduje się parafina.  Zresztą, z przyzwyczajenia i hopla na punkcie oczyszczania, zawsze, ale to zawsze wykonuję kolejne mycie jakimś delikatnym żelem, pianką lub pastą.
                        


KROK 2 to intensywne nawilżanie. Tutaj marka postarała się aż o dwa produkty mające na celu ukoić moją cerę, która chłonie wszystkie substancje aktywne niczym gąbką. Przynajmniej w tych dwóch przypadkach tak to działa, bo nie zauważyłam, aby coś zostawało na twarzy. Wszystko wchłania się w ekspresowym tempie. Krem - olejek na dzień i noc pozostawia skórę matową, wygładzoną i bardziej sprężystą niż lekki krem, polecany do stosowania zarówno w dzień i w nocy. Z drugiej strony ta ciut lżejsza wersja idealnie nadaje się pod makijaż, który na takiej bazie świetnie trzyma się cały dzień. Zresztą, nie od dziś wiadomo, że grunt to podstawa. I czasem dobry krem lub lotion o wiele lepiej spełni swoją rolę, niż śliska, silikonowa baza po której podkład jeździ we wszystkie strony świata, gdyż przyczepność jest bliska zeru. 

Linia ma ładny designy i przede wszystkim szklane słoiczki, co jest typowym znakiem rozpoznawczym marki. Lubię to, bo jak dla mnie, plastik kojarzy mi się z tandetą i wolę, cięższe opakowania, które o wiele lepiej zabezpieczają zawartość. 

Na koniec muszę również nadmienić, że mleczko ryżowe ma ogromną pojemność, bo aż 400 ml, co daje mu praktycznie nieskończoną wydajność :D

Czym zmywacie twarz? Mleczko czy płyny micelarne?
Blanka



12 komentarze:

  1. widziałam tą linię w drogerii i jestem jej ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez zdecydowanie jestemfanka eris

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o pielęgnację to nie mogę się z Perfectą dogadać ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, a my zawsze mamy takie samo podejście do kosmetyków :D

      Usuń
  4. Mam tak silne opory przed mleczkami do makijażu, że raczej bym się na nie nie skusiła mimo wszystko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do mleczek zraziłam się jeszcze w czasach liceum. Miałam takie ciężkie i toporne z Oriflame. Te zdecydowanie jest jego przeciwieństwem :)

      Usuń