Ados Flase Lash Volume czyli dobry tusz w niskiej cenie


Hello!

Ados to marka, która jeszcze kilka lat wstecz, kojarzyła mi się z tandetą i bazarem. Teraz jest nieco inaczej, choć ciągle mam problem z ustrzeleniem ich asortymentu w drogeriach. W porównaniu do przeszłości, opakowania stały się mocniejsze i nie lecą kiczem.



Silikonowa szczoteczka dobrze rozczesuje rzęsy, dbając o to by nie osadzał się na nich nadmiar tuszu. Formuła należy do tych szybko zastygających i trwałych. W ciągu dnia nic się nie kruszy, nie odbija, nie rozmazuje, a nawet delikatne łzy nie są mu straszne. 




Tusz ładnie pokręca i wydłuża włoski już po jednej warstwie. Druga dodaje jeszcze większej objętości, ale dla mnie to zbyt teatralny efekt i dziwnie wygląda podczas noszenia okularów.  Taaak, od dwóch miesięcy noszę drugą parę oczu, choć z pewnością to wiecie, gdyż śledzicie mnie na Instagramie, prawda? 



Dużym atutem jest to, że  kosmetyk nie wywołuje u mnie żadnej reakcji alergicznej w postaci zaczerwienienia lub swędzenia oczu.  Niestety, ale coraz częściej mam z tym problem i mało który tusz daje sobie radę pod tym kątem, Co z tego, że mam przecudowne rzęsy, jak po kilku godzinach nie potrafię uporać się ze szczypaniem. Coś za coś :) Na szczęście w tym przypadku nie musiałam iść na kompromis. Mam coś co lubię bez skutków ubocznych,

Blanka

3 komentarze:

  1. Nie dla mnie ten tusz. Jestem bardzo wymagająca co do tuszy, mam bardzo wrażliwe oczy i oczekuję super efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie uzywałam nigdy tuszu z firmy ados

    OdpowiedzUsuń