Lirene, płyny micelarne, który wybrać i dlaczego?


Hello!
                

Niedawno, albo i dawno temu (pół roku to dawno czy niedawno?) Lirene wypuściło na rynek dwa płyny micelarne - jeden "normalny" zaś drugi jest typu duo. Prekursorem dwufazowego płynu micelarnego był Garnier  (żółta wersja z olejkiem arganowym) i to on jest dla mnie najlepszy jeśli chodzi o micele składające się z dwóch faz. 



Płyn micelarny z minerałami Morza Martwego okazał się całkiem przyjemnym i skutecznym w działaniu kosmetykiem, który bez problemu zmywał dzienny makijaż składający się z podkładu, pudru, różu, tuszu i eyelinera. Szminkę też usuwał bez rozmazywania, a na ustach nie pozostawiał gorzkiego posmaku. Na stan cery nie miał wpływu, ani jej nie pomógł, ani nie wyrządził szkody. 


Niestety wersja dwufazowa z olejkiem rycynowym wypadła nieco gorzej, gdyż zawarty w tłustej fazie olej jest dla mnie zdecydowanie za ciężki. O ile nie mam problemu z nakładaniem wszelkiej maści olejków na twarz, tak tutaj wystąpił mały problem. Po miesiącu regularnego użytkowania zauważyłam wysyp krostek w okolicach żuchwy. Zaś po jakimś czasie od odstawienia płynu, wszystko zaczęło powoli znikać. 

Sam płyn w porównaniu do żółtego Garniera wypada słabo. Moc demakijażu jest dużo mniejsza, bo nie radził sobie z tuszem do rzęs, a podkład trzeba było zmywać przy pomocy kilku wacików, a i tak cały czas odnosiłam wrażenie, że jestem niedomyta. Na twarzy czuć było tłustą warstwę, która niemiłosiernie mnie wkurzała, dlatego też całość domywałam żelem do mycia twarzy. 

Czy olejek rycynowy miał jakiś wpływ na przyciemnienie rzęs? Wątpię, bo ani razu nie byłam w stanie ściągnąć maskary do końca. I nieważne czy był to tusz za 10 czy 100 zł. Efekt w każdym przypadku był taki sam - nieoczyszczone oczy. 



Jakiego Wy aktualnie używacie płynu micelarnego? A może nie stosujecie takich preparatów do demakijażu, a stawiacie na coś zupełnie innego :)?
Blanka



13 komentarze:

  1. Ja polubiłam ten z minerałami;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jakiś czas temu przerzuciłam się na mleczka do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w zapasie nowość z Yves Rocher, może da radę :D?

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze okazji używać żadnego z nich, choć kusiły mnie podczas zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mimo wszystko i tak zawsze twarz myję żelem po takich kosmetykach. Ale tych akurat nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak zawsze robiłam, ale ostatnio czasu trochę brak :(

      Usuń
  5. O nie tez z olejkiem rycynowym bardzo przypomina mi moj koszmar z zoltym Garnierem , nie dziekuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tych produktów :) Nie miałam jeszcze miceli z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam wersji niebieskiej i byłam zadowolona :) tej rycynowej nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam wiele dobrych opinii o nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten niebieski, ale niestety podrażniał mi oczy ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam po prostu ten z olejkiem rycynowym! Jak dla mnie bomba :) Mimo, że właśnie nie lubię płynów z olejkami, tak ten właśnie nie jest dla mnie za tłusty i fajnie zmywa makijaż.
    wiktoriazuk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń