Yves Rocher, błyszczyk Rouge Vertige czyli idealne błyszczyki na lato


Hello!
                      

Wczoraj pisałam Wam o błyszczykowej wpadce, więc dziś przydałoby się napisać coś bardziej pozytywnego. Na ogół nie lubię narzekać, dlatego też wniosę troszkę optymizmu pisząc tego posta o cudownych produktach z Yves Rocher. 



Od razu muszę się przyznać, że zdjęcia robiłam dość dawno i niestety najważniejszą fotę ze swatchami gdzieś mi wcięło, a obecnie nie jestem w stanie ich odtworzyć, bo w dalszym ciągu nie mam aparatu. 



Za co polubiłam te mazidła? Ano za to, że nie mają w sobie ani grama brokatu, a ich wykończenie to lśniąca tafla, która przepięknie odbija światło. Taki mocny efekt mokrych ust, delikatnie muśniętych kolorem. Dlaczego delikatnie? Bo ilość pigmentu jest stosunkowo niska, ale mimo to widać, że wargi nabrały żywych i soczystych barw. 

Dzięki zawartości olejku z wiśni błyszczyk ma właściwości odżywcze i pielęgnacyjne, dlatego też podczas noszenia go, czuję duży komfort, bo wiem, że usta będą nawilżone przez długi, długi czas. 

W kwestii smaku i zapachu również jestem na tak, bo mimo braku wiśniowej nuty, nie wyczuwam nic chemicznego, przez co zjadanie staje się przyjemne :D 

Cała gama kolorystyczna składa się z dziesięciu odcieni. Ja posiadam trzy i używam ich praktycznie cały czas. Moim faworytem jest odcień 11, czyli zimny fiolet i to on najczęściej ląduje na moich ustach :) Z kolei pomarańcz świetnie współgra z opalenizną, której "nabawiłam" się w ciągu ostatnich dwóch dni.

Blanka

13 komentarze:

  1. Ładne kolory :-) Gdybym miała gdzieś niedaleko Yves Rocher to bym na nie zerknęła na żywo :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki tej marki, ale tych błyszczyków jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam niewiele produktów YR, ale do tych błyszczyków wcale mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobaja mi sie te blyszczyki, choc wole znacznie bardziej napigmentowane ich efekt wlasnie latem zapewne jest fajny no i pielegnuja usta ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. z YR kręci mnie głównie pielęgnacja, kosmetyki kolorowe jakoś nigdy mnie nie kusiły ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z YR nie miałam jeszcze niczego, póki co rozglądam się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne. Podoba mi się pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię Yves Rocher, nawet bardzo. Kiedyś może skuszę się na jeden błyszczyk, chociaż ostatnio to ja jestem szminkowo-matowa w kwestii makijażu ust.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię efekt " mokrych ust " a więc z pewnością je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że mogłyby mi odpowiadać. Lubię efekt tafli;)

    OdpowiedzUsuń