Manirouge czyli manicure z naklejek termicznych



Hello!

Na nasz rodzimy rynek wjechała nowa marka kosmetyczna dedykowana paznokciom. Manirouge, bo o niej mowa pod swoim szyldem chowa naklejki termiczne, które są ciekawą alternatywą dla hybryd czy żeli ze względu na szybkość aplikacji, trwałość manicure, a przede wszystkim łatwość ściągania, bo nie trzeba się męczyć z zapachem acetonu. W ogóle nie trzeba się z niczym męczyć, gdyż usunięcie naklejek z paznokcia jest bajecznie proste, ale o tym za chwilę. 

Najpierw do próby zrobiłam jedną rękę, bo wiem, że moje zdolności manualne leżą i kwiczą, ale na całe szczęście wszystko okazało się proste jak drut i nie trzeba posiadać wielkiego talentu plastycznego, by móc cieszyć się genialnymi wzorkami na paznokciach.

Opiszę Wam procedurę nakładania, choć na stronie producenta można zobaczyć tutoriale w wersji filmowanej, a nie zdjęciowej :)

Przed nałożeniem czegokolwiek na płytkę, należy usunąć z niej skórki, a później przemyć cleanerem celem pozbycia się wszelkiego tłuszczu zmniejszającego przyczepność naklejki. 


Następnie należy dopasować wielkość naklejki do paznokcia i wyciąć z podkładu jej połowę. Ja robiłam to bardzo ostrożnie, bo nie chciałam dotykać palcami strony z klejem, aby nie doszło do zabrudzenia.
             

Gdy wycięłam wybrany przez siebie rozmiar i wzór, naklejkę poddałam podgrzewaniu (około 5 sekund) przy pomocy mini heater'a. (Urządzonko ma małą moc, więc nas nie poparzy.) Gdy odcięty wcześniej kawałek zrobił się plastyczny, nałożyłam go na paznokieć.


W tym kroku nastąpiło najważniejsze, czyli przyklejanie. Naklejka musi ściśle przylegać do płytki i nie może pod nią podchodzić powietrze. Inaczej wszystko się odklei znacznie wcześniej, niż przewiduje to producent.


Nadmiar wystający poza wolny brzeg odcięłam nożyczkami i dopiłowałam pilniczkiem, tak aby wszystko było równo.
                   

Po obcięciu i piłowaniu, znów podgrzałam naklejkę nałożoną na paznokieć, aby pod wpływem ciepła, wszystko dobrze przywarło - w szczególności na obrzeżach.


W zestawie startowym, który otrzymałam od Manirouge znalazła się folia. Jak się okazało, ona najlepiej sprawdziła się przy wygładzaniu i doklejaniu naklejki po drugim nagrzewaniu, bo dzięki równomierniej sile docisku, wszystkie nierówności zniknęły. 

W moim przypadku trwałość manicure termicznego wyniosła około 10 dni, co i tak uważam za sukces, bo wieczne sprzątanie po Zośce odbija się nie tylko na zdrowiu psychicznym :D 
Ściągnięcie naklejek okazało się bajecznie proste i nie ucierpiał przy tym żaden paznokieć, a nadmiar kleju z płytki ściągnęłam zmywaczem do paznokci, ponieważ sama oliwka nie poradziła sobie z usunięciem lepkiej warstwy.

Wzorów, kolorów jest cała mnóstwo, więc można wybiera do woli. Ja uwielbiam motyw jednorożca, dlatego to on jako pierwszy poszedł w użycie ♥

Wszystkie wzory naklejek możecie zobaczyć na stronie Manirouge. Uważajcie, bo wejście grozi zakochaniem się :D

Blanka

17 komentarze:

  1. Ciekawe, chociaż paznokci mało maluję, bo nie mam weny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hah, ale w zimie się nią nie ogrzejesz :D

      Usuń
  3. Dużo dziewczyn o tym pisze i nie powiem wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest lepsze niż hybrydy. Przynajmniej szybko się ściąga i nie niszczy paznokci :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Też masz motyw jednorożca ;>?

      Usuń
    2. A nie! Ale mam za to piękne kolorowe:D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, bo sama nie jestem w stanie zrobić takich zdobień. Mam dwie lewe ręce i zerowy talent plastyczny :D

      Usuń
  6. To ciekawy pomysł z tymi naklejkami. Chętnie sama bym sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam malować czy zdobić paznokcie i taka forma bardzo mnie zainteresowała. O marce już słyszałam, bardzo fajna sprawa. I jakie ładne wzory! A trwałość zadowalająca, 10 dni? Rewelacja :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedawno tez zaopatrzylsm się w naklejki na paznokcie, po raz pierwszy - jestem ciekawa jak się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czego to nie wymyślą ;) ale efekt świetny!

    OdpowiedzUsuń