Herome Nail Hardner Strong czyli najlepsza odżywka do paznokci


Hello!
                  

Po powrocie z urlopu macierzyńskiego do pracy, moje paznokcie doznały urazu. Najpierw jeden, potem drugi. By nie wyglądać jak dziwoląg, ścięłam całą dziesiątkę do zera i wzięłam się za gruntowne odżywianie. 

Do pazurków używałam i w sumie nadal stosuję (choć teraz już rzadziej) trzech produktów marki Herome dostępnej na BODYLAND. Dziś jednak pokażę Wam tylko Nail Hardner Strong, bo to dzięki tej odżywce cały czas cieszę się długimi i twardymi płytkami. 




Kiedyś, w kwestii pielęgnacji, prym wiodła Eveline 8w1. Niestety, po użyciu trzeciej lub czwartej buteleczki, okazało się, że mam uczulenie na formaldehyd, co zmusiło mnie do zaprzestania stosowania. Od tego momentu szukałam czegoś równie dobrego. Niestety, pech chciał, że nie znalazłam godnego zamiennika, aż do teraz. Co prawda, Nail Hardner Strong również zawiera uczulający mnie składnik, jednak jego stężenie jest nieco mniejsze niż w Eveline, bo jak dotąd nie zauważyłam u siebie żadnej reakcji alergicznej. 



Za co polubiłam tę odżywkę? Za wszystko. Dosłownie za wszystko. 

Opakowanie jest bardzo poręczne, a także dodatkowo zakończone gumką za pomocą której mogę w bezbolesny sposób poodsuwać skórki. 

Działanie - rzecz najważniejsza. Jak widać na zdjęciu powyżej - paznokcie są długie i twarde przez co ich złamanie jak na razie nie wchodzi w grę. Twardościomierza nie posiadam, ale mogę Was zapewnić, że nie ma opcji, aby wygiąć płytkę w drugą stronę.
Z racji tego, że paznokcie stały się mniej elastyczne, a także straciły na sprężystości, lakier o wiele lepiej do nich przylega. Jedyne czego obecnie doświadczam po każdym nałożeniu emalii, to ścieranie na koloru na końcówkach,. Normalna rzecz, gdy nosi się kolor przez 8 - 10 dni. Odprysków nie zanotowałam :)



Ze względu na formaldehyd odżywki ze stosowaniem odżywki nie można przesadzać. Osobiście stosowałam się do zaleceń producenta, które mówią, że pierwszego dnia winno się nanieść jedną warstwę utwardzacza, z kolei na drugi dzień należy pomalować jeszcze raz. Następnego dnia wszystko zmyć i zacząć proces na nowo. Okres stosowania to 14 dni! 

Utwardzać lepiej stosować solo, bo jako baza pod lakier w moim przypadku wypadł średnio. Zresztą, nie chciałam wymyślać podczas kuracji i zawzięcie malowałam tylko odżywką. Efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania i od stycznia nie doznałam żadnego złamania czy pęknięcia.

Jestem zadowolona i na pewno nie jest to mój ostatni egzemplarz. Gdy zajdzie potrzeba, dokupię kolejną buteleczkę.

Blanka 


7 komentarze:

  1. Ojejku, marzę o takich paznokciach :) moje nie łamią się już długo, od kiedy łykam żelazo, ale o takim kształcie to mogę pomarzyć, bo każdy paznokieć inny :P

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się właśnie przymierzam do wersji Extra Strong :) stosowałam póki co Sensitive, która odratowała moje zmasakrowane obgryzaniem paznokcie, ale potrzeba im teraz meeega kopa- szybszy wzrost, lepsze utwardzenie więc bez wahania sięgne po Herome Extra Strong :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się być fajny,ciągle szukam idealnego produktu do moich paznokci żeby je odzywic,przejrzałam już masę produktów i nadal nie mam tego ideału.
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka szkoda ze ma rowniez formaldehyd, ja unikam go jak ognia wiec niestety odzywka nie dla mnie, wielka szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do odżywek nigdy nie mogłam się przekonać ;/ wcierałam za to często olejek rycynowy i oliwkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zacheciłaś mnei do kupna, szkoda że nie podalas jakie inne produkty stosujesz, kupilabym caly zestaw

    OdpowiedzUsuń