Perfecta Fenomen C czyli świetny booster i dobry krem

           
Hello!
             

Gdy Dax Cosmetics poprzez agencję wysłał mi paczkę z nowościami, moją uwagę od razu przykuł duet z nowej serii Fenomen C marki Perfecta. Zanim jednak zaczęłam używać tych kosmetyków, minęło sporo czasu, bo miałam pootwierane inne rzeczy do pielęgnacji twarzy. Dopiero początkiem grudnia zdenkowałam wszystko i otworzyłam Fenomen C.



Krem z tej serii ma za zadanie rozświetlić skórę, nawilżyć ją a także odżywić. Jednak ze względu na obecność witaminy C, w dużej mierze skupiałam się na zaobserwowaniu jej wpływu na rozjaśnienie cery. Jego kremowo - żelowa konsystencja bardzo szybko wnika w skórę, a na jej powierzchni nie zostaje nic, co mogłoby mi przeszkadzać. Po nałożeniu, twarz szybko staje się gładziutka, choć to zapewne jest wynikiem obecności silikonu. 

Mazidło spokojnie można używać pod makijaż. Podkład na nim nie roluje się, ani też nie zmienia swojego koloru. Zapach jest kwiatowy, ale czuć w nim lekko chemiczne nuty. Mi to nie przeszkadza, bo chwilkę po nałożeniu, woń szybko znika :)




Booster to nic innego jak "serum to water", czyli wodne serum. Zawartość witaminy C w tym kosmetyku wynosi aż 10%. Dla mnie to dużo i przy początkowych podejściach moja skóra dziwnie reagowała. Na twarzy pojawiało się zaczerwienienie i czułam bardzo delikatne mrowienie. Po paru razach minęło i obecnie nie czuję z tego tytułu żadnego dyskomfortu :)

Serum jest bardzo lekkie, szybko się wchłania i pozostawia bardzo napiętą skórę. Nie jest to nieprzyjemne uczucie, ale czuć, że kosmetyk działa. 

                                                   
Duet stosuję razem. Najpierw booster, a potem  krem. Zużycie w obu przypadkach jest równomierne, więc wszystko skończy się w tym samym czasie, czyli za chwilę, bo zostało mi na kilka użyć.

Po niespełna 2 miesiącach używania, zaobserwowałam zmniejszenie porów w okolicach skrzydełek nosowych a także rozjaśnienie resztek przebarwień będących pozostałością po ciąży. Twarz wygląda promiennie, jest taka bardziej spójna. Nawilżenie jest a dobrym poziomie i nie odczuwałam ściągnięcia twarzy w ciągu dnia :)



Składy nie są zachwycające, ale ze względu na otrzymane wyniki, nie jestem w stanie wytykać im tego aż tak wytykać. Zresztą, nie jestem ekomaniaczką i nie analizuję dokładnie listy INCI, a jeśli coś mi służy, to chętnie po to sięgam :)

Blanka

12 komentarze:

  1. Używam serum z tej serii i też jestem z niego zadowolona. Bardzo możliwe, że sięgnę też po krem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skusiłam się na krem pod oczy z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. koniecznie muszę przetestować boostera

    OdpowiedzUsuń
  4. Serum mnie bardzo zainteresowało. Bardzo lubię witaminę C w kosmetykach, więc to tylko kwestia czasu, gdy sięgnę po ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze też je dostałam, myślę, że w połowie lutego wezmę się za testy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moim ulubieńcem jest booster, uwielbiam go używać pod makijaż :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bym przetestowała, ale boję się, że z wrażliwą cerą będzie ciężko :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusi mnie to serum, ale obawiam się czy się nada do mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie zakupiłam serum :) i jeszcze maskę. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń