Lakiery hybrydowe Neess


Hello!
              

Witajcie w ten pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia. Z tej okazji chcę Wam pożyczyć samych radosnych chwil w rodzinnym gronie :)

Ja sama korzystając z tego, że Juliusz siedzi z Zosią, mogę w końcu nadrobić blogowe zaległości, a niestety, trochę ich mam. Mimo tego nie poddaję się i przez te kilka dni wolnego, w końcu będę mogła naprodukować kilka postów na zapas, bo po Nowym Roku z moim czasem będzie bardzo, ale to bardzo ciężko ze względu na powrót do pacy.


Niedawno otrzymałam od marki Neess zestaw do wykonania hybrydowego manicure, który przy małym dziecku stanowi najlepsze rozwiązanie jeśli chodzi o malowanie paznokci. Aktualnie nie wyobrażam sobie, aby co kilka dni nakładać emalię. Wolę zrobić to raz, a porządnie ciesząc się efektem do 4 tygodni :)
                       


Wykonanie tego rodzaju manicure jest bajecznie proste. Jedyne co może przeszkadzać, to początkowa inwestycja w sprzęt. Wcześniej chodziłam robić paznokcie do kosmetyczki, jednak z czasem uznałam, że jest to nieopłacalny biznes i taniej mnie wyjdzie, gdy kupię najpotrzebniejsze rzeczy, a z biegiem czasu będę dokupować kolorowe lakiery utwardzane w lampie. 

Korzystałam z NeoNail, Semilac, LaFemme. Ze wszystkich byłam zadowolona. Teraz używam Neess i również nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Aktualny mani noszę już 3 tydzień i nie mam odprysków w okolicach skórek, powietrze również nigdzie nie się nie dostało, więc baza ściśle przylega do paznokcia. Choć tutaj główną rolę odgrywa sposób nakładania. 



Kolor, który widzicie poniżej to "Niebieski koralik" (czyżby inspiracja lekturą z dzieciństwa? :D). Lakier kryje po dwóch warstwach, co jest chyba standardem przy hybrydach. Na całe szczęście nie trzeba długo czekać, aż wszytko wyschnie, bo wypiek w lampie to kwestia 60 sekund :)



Akcentem na palcu serdecznym jest brokat mający dać efekt tęczy :) Z racji tego, ze jestem po tyle ze wszystkimi nowościami kosmetycznymi, muszę dopić pyłek mirror nails, bo ten zdecydowanie bardziej mi się podoba niż holo.

Dajcie znać, jakie są Wasze ulubione marki lakierów hybrydowych?

Blanka


16 komentarze:

  1. Ja robię hybrydy od 2lat i nie wyobrażam sobie z nich zrezygnować. Zmieniam je raz na 3-4tygodnie :) Jeśli chodzi o marki, uwielbiam lakiery Victorii Vynn i NeoNail <3 Są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam Victorii, ale często widzę je na blogach :)

      Usuń
  2. Recenzja interesująca. Przyjrzałam się dokładnie zdjęciom i muszę przyznać, że przekonały mnie do tych lakierów. Faktycznie odprysków nie ma, do tego ten szybki czas wypiekania - super.
    Dorota Kalinowska

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Błękit, ale chłodny z domieszką "brudu" :)

      Usuń
  4. Ich cleaner pięknie pachnie i już wiem, że kupię dużą butlę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, zapomniałam napisać, że zapach jest cudowny :)!

      Usuń
  5. śliczny ten błękit, mi się trafił róż :D

    OdpowiedzUsuń
  6. moim zdaniem semilacki mają najlepszą konsystencję i trwałość

    OdpowiedzUsuń
  7. ciężko powiedzieć, które lakiery lubię najbardziej.. ale najmniej z tych, które posiadam to Chiodo :) jeśli chodzi o Neess - ich lakiery już czekają u mnie na użycie, na razie dodałam je tylko do próbnika :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tej marki nie znam :) Ja urzęduję na Indigo i Semilacu :)

    OdpowiedzUsuń