Calvin Klein body cream czyli Euphoria zamknięta w słoiku

                   
Hello!
                              

Jestem wielką fanką perfumowanych balsamów/maseł/mleczek do ciała. Moimi faworytami w tej dziedzinie są kosmetyki z Bath&Body Works i Victoria's Secret. Niedawno od koleżanki z pracy dostałam krem do ciała o zapachu klasycznej Euphorii. 

Euphoria, tak samo jak piąteczka od Chanel, ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja akurat lubię ten flagowy zapach Kleina. Obecnie towarzyszy mi niemal każdego dnia. 

Generalnie po takich produktach nie spodziewam się ani nawilżenia, ani pielęgnacji, bo nie używam ich takim celu. Stosuję je tylko po to, aby spotęgować zapach perfum. 


Jednakże ten krem do ciała nieco mnie zaskoczył. Poprzez swoją suchą konsystencję, wchłania się w trybie natychmiastowym, pozostawiając skórę niezwykle gładką i pachnącą. Nie wiem jaki jest stopień zaperfumowania takich wyrobów, ale obstawiam, że producent nie pożałował. 


Po całonocnym kontakcie ze skórą, zapach się nie zmienia i ciągle czuć go na ciele. Wiadomo, intensywność nie jest już taka sama, jak podczas aplikacji, ale nadal czuć woń Euforii :)




Na pochwałę zasługuje też elegancki i ekskluzywnie wyglądający słoiczek, który swoim designem nawiązuje do flaszki. I jak nie lubię fioletowego koloru, tak w tej wersji całkiem przypadł mi do gustu :) 

Sam krem jest mocno zbity i spokojnie można by określić go mianem masła. Konsystencja w zupełności nie jest tłusta, więc na ciele nie pozostaje żaden film. Od razu po posmarowaniu wskakuję w ubrania. 




Do głębokiego nawilżenia stosuję apteczne balsamy takie jak Emotopic, bo znów mam przesuszoną skórę w obrębie ramion i rąk. Niemniej jednak, ten kosmetyk nie wpłynął na pogorszenie jej stanu, mimo ohydnego składu. 

Jak dla mnie taki krem do ciała stanowi świetne uzupełnienie perfum, ale niekoniecznie warto go stosować na co dzień. Od święta jak najbardziej. Poza tym za 120 ml trzeba dać około 100 zł, więc niemało, a wydajność do wysokich nie należy :) 

Lubicie perfumowane produkty do ciała?

Blanka


16 komentarze:

  1. Pewnie cudnie pachnie 😉 faktycznie od święta czemu nie 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ten zapach! Jednak wolałabym dołożyć do perfum, niż kupić balsam. Zdaję sobie jednak sprawę, że to fajna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O nawet nie wiedziałam, że mają takie cudaki :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja znowu zapachu nie trawię. Współlokatorka miała ten zapach i mdli mnie już, jak go czuję. A piątkę Chanel dostałam w prezencie i czuję, że nigdy się nią nie spryskam. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Na noc bym chyba go nie użyła, drażniłby mnie ciągły zapach perfum na ciele w nocy (choć Marilyn podobno sypiała "ubrana" wyłącznie w Chanel No 5, no ale ja nie Marilyn ;)). Perfumy rezerwuję sobie na dzień czy wieczór, na noc stawiam na słodkie zapachy żeli pod prysznic czy balsamów do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zapach Euphoria :) Masełko o takim zapachu na pewno bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam tego zapachu i jestem ciekawa zapachu, ale chciałabym niekoniecznie balsam, bo ja za takimi balasami perfumowanymi nie przepadam, jak coś wolę tradycyjne perfumy ;) niemniej jeśli miałabym wybrać jakis balsam to myślę że wypróbowałam ten, ma ładne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Euphoria jakoś nigdy nie kręciła mój nos ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam perfumy Euphoria, ale dla mnie zbyt lekkie :D Ja uwielbiam killery zapachowe :D Z balsamów perfumowanych moim faworytem jest MiuMiu, ale ciężko go dostać :(

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam Euphorię, dopiero co skończyły mi się perfumy, więc taki kremik byłby mile widziany :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie produkty :D A ten zapach kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobnie jak Ty perfumowane kremy używam od święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy produkt:)lubię balsamy perfumowane

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja uwielbiam Euphorię. To jeden z moich ukochanych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie same perfumy są ciut za mocne, ale mój TŻ się zakochał w zapachu. Może skuszę się na krem :D

    OdpowiedzUsuń