Haul: Home&You, DM, Bershka, Tk Maxx i inne nowości: Vabun, L'Oreal. Miya


               
Hello!
           
                       
W końcu znaleźliśmy czas i w sobotę udało się nam wpaść do kieleckiej galerii Echo na spontaniczne zakupy. Wypad średnio udany, bo przez ten gorąc, nie chciało się nam łazić po sklepach. Niemniej jednak udało mi się przygarnąć rzeczy, które za mną chodziły i nie mogły się ode mnie odczepić. Zanim jednak udaliśmy się w podróż do oddalonych ode nas o ponad 250 km, podjechałam do DM poobczajać nowości. Z racji tego, że tę niemiecką drogerię mam pod nosem, robię tam zakupy częściej niż w Rossmannie. Nie, żeby Rossmann był polski... :D


Szafką Siding jarałam się od 3 miesięcy, jednak za każdym razem było mi szkoda wydać 99 zł i gdyby nie promocja, zapewne w dalszym ciągu nie byłaby moja. 



Promocja sprawiła, że za szafkę dałam 99 zł, czyli chcąc czy nie chcąc cenę regularną. Natomiast lustrzana szkatułka wyniosła mnie -50%. Nie jest tak duża jak ta z Zary, ale mimo tego, bardzo mi się podoba :)



DM to świat rozpusty. Można w nim kupić, to czego nie ma u nas lub też nie dociera z powodu dystrybucji. 

Mat na ustach uwielbiam, więc od razu mój wzrok powędrował w kierunku "mat, mat, mat", czyli matowych błyszczyków z Essence w iście jesiennych odcieniach. Stojąc przy szafie tej marki, do koszyka dorzuciłam cielistą kredkę na linię wodną, bo moja ukochana z Oriflame dokonała żywotu.



Długo szukałam jasnego różu w zimnym odcieniu. Nic sensownego nie udało mi się znaleźć, więc uznałam, że róż z edycji limitowanej "Exit to explore" może spełnić moje wymagania kolorystyczne :)
              


Balea już dawno mi się przejadła, ale powąchawszy letnie zapachy po prostu przepadłam i kupiłam wszystkie. Jako, że ich antyperspiranty też są niczego sobie, przygarnęłam duże opakowanie.



Radosław Majdan to obecnie najpopularniejszy celebryta, a wszystko to za sprawą ślubu oraz hucznego wesela. Niemniej jednak były gracz Legii nie zapomniał o swojej marce - Vabun. Niebawem napiszę coś więcej na ten temat :)

Nie, nie używam męskich perfum, ani żeli pod prysznic. To co widać na zdjęciu, od razu powędrowało w ręce Juliusza.



MIYA to zupełna nowość na rodzimym rynku kosmetycznym. 4 kremy z ekstra składami w przecudownych tubkach o pojemności aż 75 ml mają prześmieszne nazwy i tym samy bardzo się wyróżniają. Żeby nie być gołosłowną, przytoczę Wam miana każdego z nich, a więc krem nawilżający zwie się" I'm cocos nuts" i zawiera olejek kokosowy. Żółta tubka mieści w sobie mazidło okrzyknięte jako "Hello yellow". Niebieskie opakowanie to krem regeneracyjny nazwany "Call me later", a ostatnio wonderbalm, bo takie jest prawidłowe określenie tego kosmetyku to "I love me" (krem dla megalomana :D?)




Rodzina True Match od L'Oreal powiększyła się o puder rozświetlający. Jak na razie jeszcze go nie użyłam, więc nie mogę nic o nim powiedzieć :) 



Bomber lub flayers. Różnie się mówi na ten rodzaj kurtki. Jedno wiem na pewno, nie kupiłam go z racji tego, że jest modny, a dlatego, że już w czasach gimnazjum/liceum  mocno interesowałam się ruchem skinhead/Oi, a jak widomo, ten rodzaj kurtki jest nieodzownym elementem wizerunki łysogłowych. Swojej się nie dorobiłam, ale za to dzielnie chodziłam w Harringtonce. 



Czapka z daszkiem to łup z New Era z Tk Maxx. Kocham motyw gwiazdek, więc nie mogłam się jej oprzeć. 




To byłoby na tyle. Następne zakupy popełnię w sklepie meblowym :)

Blanka

16 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się ta szafka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szafka urocza!!! Ależ zazdroszcze dostępu do DM, pamiętam gdy mieszkalam w DE byla to moja ulubiona drogeria, gdzie wydawalam "ciezko " zarobione pieniądze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie zamówiłam jeden z kremów MIYA :)

    OdpowiedzUsuń
  4. strasznie fajna szafeczka, wygląda rewelacyjnie. ;) mnie akurat w DM nic sensownego nigdy nie udaje się kupić, więc zazdroszczę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybieram się do DM-u od kilku miesięcy i cały czas mi nie po drodze. :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Z DMu zakupy chętnie bym podebrała! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaa! Ta szafeczka jest śliczna! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam oglądać takie nowości:)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczna szafeczka, a ile Balei :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam , że Majdan ma perfumy ;O

    OdpowiedzUsuń
  11. Te kolorowe kremy sa cudowne ! <3


    Zapraszam na rozdanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne opakowania zrobili na tej limitowanej edycji Essence :) powiewa latem...

    OdpowiedzUsuń
  13. przeurocza jest ta szafeczka z serduszkami <3

    OdpowiedzUsuń
  14. ta szafeczka jest przepiekna!!!! :-) calkowicie w moim guscie!

    OdpowiedzUsuń