Foreo Iris™ czyli rewelacyjny masażer okolic oczu


Hello!
     
                                 
Rodzina moich sonicznych urządzeń do pielęgnacji znacznie się powiększa. Mam szczoteczkę do mycia twarzy - Luna™ oraz szczoteczkę do mycia zębów - Issa™. Teraz do kolekcji przyszedł masażer okolic oczu - Iris™. I to też jemu dedykowany jest ten post.

Często pytacie mnie co zawiera oryginalny zestaw produktów Foreo. A więc w pudełku poza wybranym przez siebie urządzeniem, dostajemy ładowarkę (USB), instrukcję obsługi (jest też polska wersja językowa), mały pokrowiec w formie woreczka oraz FOREO AUTHENTCITY CARD, która daje pewność oryginału i dziesięcioletniej gwarancji. Niestety, podróbki od których aż się roi ma wszelakiej maści serwisach aukcyjnych, nie posiadają żadnego numeru potrzebnego do zarejestrowania na stronie producenta.

Wszystkie urządzenia FOREO produkowane są w Chinach, ale ojczyzną marki jest Szwecja. Szwedzka myśl technologiczna wytwarzana w Azji.

 

Mój Iris™ jest w kolorze miętowym, tak samo jak reszta produktów. Jakoś lubię ten kolor :)
Materiał z którego wykonano te urządzenie to silikon zgodny ze specyfikacją FDA. Z tego co pamiętam ta guma silikonowa wykorzystywana jest do pracy w warunkach, gdzie panuje wysoka temperatura bądź długotrwała eksploatacja, mocne naprężenia a także działanie czynników atmosferycznych, dlatego też masażer  jest wysoce odporny na odbarwienia czy uszkodzenia mechaniczne.

Bateria jest pojemna, a pełne ładowanie pozwala na dwa miesiące pracy przy częstotliwości używania - rano i wieczór każdego dnia.



Dwa ramiona wykonują naprzemienne ruchy delikatnie masując delikatną skórę wokół oczu. Po pierwszym użyciu powiedziałam "wow". Minęło jednak sporo czasu, a ja ciągle podtrzymuję swoje pierwsze spostrzeżenie. Oprócz ruchów, masażer wydaje z siebie również pulsacje, które poprawiają drenaż. 

Docelowo masaż powinien trwać po 30 sekund na każdy obszar. Dzięki wbudowanemu timer'owi oraz znakom świetlnym, wiem, kiedy mam przejść do kolejnej strefy. Oczywiście wszystko jest tak delikatne i przyjemne, że czasem potrafię przedłużyć tę czynność :D


Przez cały czas testowania nie zauważyłam żadnych minusów, a wręcz przeciwnie - same pozytywne strony. Mimo tego, że nie mam jakiś większych problemów, udało mi się zwiększyć napięcie skóry. Teraz jest bardziej elastyczna, a nawet naturalne zmarszczki, ładnie się wypełniły. Poza tym, taki masaż bardzo dobrze pomaga na wchłanianie się kremów przeznaczonych do pielęgnacji okolic oczu. Mam wrażenie, że zwiększyły one swoją moc.

Juliusz też po niego sięga i jak sam stwierdził, uwielbia gdy  "macki" wiją się pod oczami. Oke, oke, ale to mój masażer i nie lubię jak on go używa. A co :)?






Uwielbiam ten wieczorny rytuał i używanie tak mi weszło w krew, że nawet jak zapomnę, muszę wstać z łóżka, bo będzie mnie ten fakt uwierał. Takie moje małe zboczenie, heh.

Ps. Alina Rose i nie tylko ona, pisała, że Iris™ JEST JEDYNYM urządzeniem, które świetnie niweluje cienie pod oczami. Ja ich na całe szczęście nie mam, ale wierzę w to.

Blanka



15 komentarze:

  1. Lubię takie bajerki. Jak niweluje cienie to przydałby mi się. W ogóle moja skóra pod oczami jest dość problematyczna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezły gadżet! I ma piękny miętowy kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie gadżeciki, mam nasze polskie odpowiedniki z Dermo Future i jestem z nich zadowolona. Ciekawi mnie fakt, że masażer ma niwelować cienie pod oczami, ja mam całkiem spore więc chyba muszę pomyśleć na poważnie o tym urządzeniu, bo kremy niestety nie dają sobie rady z cieniami, to chyba też kwestia genetyki :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię gadżetów. Jakoś ciężko mnie do nich przekonać.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny fajny, ciekawy i pomocny gadżet, lubię takie cuda ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę pasażer do okolic o oczu. Fajny ;D i ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny bajer :D Lubię takie rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. no, no, wygląda mega :D chce się mieć!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda fajnie, ale bałabym się przetestować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaka cena tego cacka? Prosiłabym o link :) ja bym z chęcią go wypróbowała, ponieważ mam widoczne cienie pod oczami :/ Również lubię takie gadżety, mam szczoteczkę do mycia zębów i szukam dobrego masażera do twarzy, jak np. Be Beauty ten co był w Biedronce - czy ktoś wie czy jeszcze jest dostępny w markecie? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy ten gadżet i zastanawiam się czy poradził by sobie z moimi cieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolorek to ma cudny :) Chętnie bym wypróbowała taki bajer, a pewnie "uzależniłabym" się od niego, tak jak Ty :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda cudownie! Pewnie działa przy regularnym stosowaniu, ale u mnie nie ma opcji żebym po coś takiego sięgała codziennie. :D

    OdpowiedzUsuń