Blogerki pomagają choremu Radusiowi


Hello!
               

Ostatnio trochę obsmarowałam niektóre rodzaje zachowań w blogosferze, jednak istnieje druga strona medalu - ta lepsza. Okazuje się, że blogując, można pomóc też innym i to nie duchowo, a finansowo. Tak też było wczoraj, gdzie w Helladzie na ul. Królewskiej odbyło się charytatywne spotkanie, podczas którego odbyła się zbiórka pieniędzy dla chorego Radka Kępy. Chłopczykowi dolega wiele chorób, jednak najgorsze z nich to guz mózgu oraz padaczka. (Reszta informacji znajduje się na stronie fundacji - klik) Fanty przekazane od firm zostały przez nas spieniężone i dzięki temu na subkonto fundacji trafi ponad 1300 zł. Rodzice prosili o taką formę wpłaty, choć osobiście wolałabym przekazać zebrane pieniądze do rąk własnych. 


Wiedziałam jaka idea przyświeca całemu przedsięwzięciu, więc pierwszy razy raz od niepamiętnych czasów brałam udział z czystym sumieniem i bez strach, że zostanę objechana w sieci. Mój portfel stał się lekki, bo przekazałam dość dużą ilość papierków z portretami martwych króli. 

Ania, jednak z uczestniczek upiekła babeczki. Zanim jednak zostały skonsumowane i wliczone w mój plan plan dietetyczny, musiałam zrobić im zdjęcie. W tym czasie fotograf uznał, że wyglądam w miarę ludzko, więc zrobił to samo, co ja zrobiłam babeczkom :D



Nazwa bloga nie weszła na jedną, więc została podzielona. Miałam frajdę, szukając połówek :) Fajnie jest dostać takie spersonalizowane ciastko. Od razu smakuje jeszcze lepiej, choć i tak było pyszne!





Jak widać na górnym i dolnym zdjęciu, babeczki miały wzięcie :)



Z racji, że było to spotkanie dla mam, zakupione przeze mnie rzeczy krążą w dużej mierze wokół dziecięcej tematyki. Zoś cieszy się z nowych zestawów pościeli i kremów na odparzenia pieluszkowe.

Podziękowania należą się do sponsorów, gdyż bez nich nie udałoby się zebrać takiej kwoty. Z tego miejsca dziękuję:



Pewno część z Was głowi się, dlaczego jeżdżę do Krakowa, skoro mieszkam na Śląsku. Otóż mieszkałam w grodzie Kraka przez 5 lat, tam też zaczęłam pisać bloga i całe moje blogerskie życie toczy się właśnie w tam. Tęsknię za miastem, za imprezami, za klimatycznym Kazimierzem. Tęsknie za wszystkim i cholernie żałuję, że musiałam wrócić w moje strony. Nie ma jednak tego złego, coby na dobre nie wyszło :)

Wszelkie informajce na temat Radka Kępy znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.
Blanka

15 komentarze:

  1. Jakies informacje na temat Radka (na co choruje do kiedy można pomoc i tak dalej )? Bardzo podoba mi się cel waszego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dodałam wszystkie informacje odnośnie Radusia :) Wy też możecie mu pomóc!

      Usuń
  2. Szczytna akcja. Dobrze się dzieje, że tego rodzaju przedsięwzięcia są organizowane. Jak głosi przysłowie, ziarnko do ziarnka... :)
    PS Pamiętaj, Blanko... że jeśli nie spaliłaś mostów, zawsze możesz wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spaliłam, po prostu w Krakowie nie ma przemysłu, dlatego z moim zawodem, było mi ciężko znaleźć pracę. Pod tym kątem Śląsk przoduje :)

      Usuń
  3. To były babeczki puzzle, dały nam dużą radość przy układaniu :-)
    Mi też ta akcja się spodobała i o wiele lepiej się czuje po takim spotkaniu, gdzie radość sprawie nie tylko swoim dzieciom ale i potrzebującym :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Nigdy nie cieszyłam się z ciastka :D

      Usuń
  4. Szczytny cel, to się chwali =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysl z ta akcja. Boże jakas ty chuda WoW!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem chuda :) Zdjęcie przekłamało, heh.

      Usuń
  6. Oby więcej takich spotkań! Pozdrawiam i do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne przedsięwzięcie :)
    Po za tym bardzo dobrze wyglądasz :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Super !! Mam nadzieje, ze tez kiedyś będę miała okazje uczestniczyć w takiej akcji :)

    OdpowiedzUsuń