Naturalne polskie marki kosmetyczne cz. 1


       
Hello!
            

Dziś wpis stricte poświęcony polskim markom/firmom kosmetycznym produkującym naturalne kosmetyki. Nie wiem, czy udało mi się je wszystkie wymienić i po trochu Wam je przybliżyć. Pod uwagę brałam jedno kryterium - skład. No to jedziemy :)


1. L'Orient


Te kosmetyki już gościły na łamach bloga, a kupić je można w każdej mydlarni Franciszka. Nazwa brzmi tak jakby po włosku, ale jest to złudne, bo siedziba mieście się w Mstowie niedaleko Częstochowy :)




"L'Orient to firma oferująca oryginalne kosmetyki naturalne oraz propozycje gotowych zabiegów i rytuałów opartych na unikalnej filozofii wellness i holistycznej pielęgnacji ciała i ducha. Większość produktów to efekt fascynacji kosmetyką naturalną krajów Bliskiego Wschodu, gdzie natura do dzisiaj pozostała nieskażona przez człowieka."



Miałam: Savon Noir i  zielona glinka (gotowa maseczka)

Wish: maska z borówką i witaminą C, maska z rewitalizującym ekstraktem z kiwi, maska z "efektem botoksu" oraz maska z żurawiną.


2. Sylveco


Ta firma, bo Sylveco to firma i marka w jednym jest najbardziej rozpoznawanym logiem, jeśli chodzi o naturalność za niewielkie pieniądze. Jej kosmetyki opanowały blogosferę w trybie ekspresowym :) Nie ma się co dziwić, sama też uległam szałowi i przez moje ręce przewinęło się kilka produktów.


"SYLVECO jest marką tworzącą wyspecjalizowane kosmetyki przeznaczone dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Wyróżniającym składnikiem naszych produktów jest ekstrakt z kory brzozy, zawierający betulinę i kwas betulinowy – substancje aktywne o wysokiej skuteczności działania i jednocześnie całkowicie bezpieczne. Jesteśmy zafascynowani bogactwem przyrody. Naszym celem jest dbałość o naturę i naturalne piękno, stąd na każdym etapie produkcji kładziemy ogromny nacisk na ekologiczne rozwiązania, a nasze kosmetyki tworzymy w oparciu o wyselekcjonowane surowce roślinne tak, by w naturalny sposób przywracały skórze równowagę. Firmę SYLVECO założył w 1992 r. Stanisław Piela. Dzięki innowacyjnie opracowanej technologii izolacji i oczyszczania triterpenów z kory brzozy uzyskano niespotykanie wysoką czystość związków w konkurencyjnej cenie. Triterpeny (betulina, kwas betulinowy, kwas oleanolowy, kwas ursolowy, amyryna, lupeol) stanowią aktywny surowiec do produkcji preparatów o działaniu regenerującym i pielęgnacyjnym."




Wish: lipowy płyn micelarny






3. Biolaven




Winogronowy zapach tej marki jest obłędny, a kosmetyki tak samo jak Sylveco, szybko podbiły serca nie tylko blogerek, Nie ma się co dziwić, toż to bliźniacza siostra nr 2 :)

"Unikalne połączenie świeżej, kwiatowo-ziołowej, lekko drzewnej nuty lawendy z aromatem soczystych winogron."


Miałam: żel myjący do twarzy

Wish: nie mam


4. Vianek



Najmłodsze i zarazem najbardziej intrygujące dziecko Sylveco. W porównaniu do Biolaven, ten brand ma o wiele bardziej rozbudowany asortyment. 6 linii zapachowych to już coś!


            
"Inspiracją do stworzenia marki VIANEK stał się wyjątkowy motyw kwiatowy, który stanowi tradycję, przekazywaną z pokolenia na pokolenie w małopolskiej wsi Zalipie. Jest niezwykle oryginalną, jedyną w swoim rodzaju sztuką ludową, cenioną nie tylko w Polsce."



Miałam: jeszcze nic


Wish: energetyzujące masło do ciała, intensywnie kojące masło do ciała, intensywnie nawilżające masło do ciała, intensywnie odżywcze masło do ciała, intensywnie łagodzące masło do ciała



5. Make me bio




Moje niedawne odkrycie, które zdążyłam polubić po dwóch produktach. W ich przypadku przysłowie "apetyt rośnie w miarę jedzenia" jest jak najbardziej trafione.



''Nasze kosmetyki są w pełni naturalne, stworzone na bazie ekstraktów i wyciągów roślinnych, pochodzących z przebadanych i ekologicznych upraw, tłoczonych na zimno i nierafinowanych olejów oraz witamin w czystej postaci. Produkty z etykietą Make Me Bio swoją wysoką jakość zawdzięczają odpowiedniej selekcji i harmonijnym połączeniom naturalnych składników."



Miałam: kremowa maska do twarzy oraz lekki krem nawilżający

Wish: nawilżający krem do skóry suchej i wrażliwej

6. LillaMai



Ta marka w znacznym stopniu kojarzy mi się z Make Me Bio. Podobne opakowania i naturalne składy, a także ta sama cenowa półka :) Jedyne co odróżnia LillaMai od poprzednika to szata graficzna.




"Kosmetyki LillaMai są produkowane w większości z surowców ekologicznych. To oznacza, że są najwyższej jakości. Użyte w kosmetykach LillaMai oleje i masła są nierafinowane a hydrolaty nie posiadają konserwantów. Pozwala to wykorzystać pełną moc Natury do skutecznej pielęgnacji urody. Warunkiem pełnego działania olejów, maseł, hydrolatów i innych składników na skórę jest ich świeżość. Dlatego nasze kosmetyki produkowane są w krótkich seriach. Dzięki temu że są świeże - kosmetyki mają w sobie żywą energię."


Miałam: jeszcze nic


Wish: Naturalny dezodorant z ałunem 

7. Kosmetyki Dla



Dwie dziewczyny zakochane w ziołach. Wykorzystują potencjał Matki Natury i świetnie im to wychodzi :)! Co prawda kosmetyków nie mają na pęczki, ale każdy znajdzie coś dla siebie. Główny składnikiem ich tworów jest napar z lipy dający charakterystyczny zapach każdemu produktowi.




"Ideą tworzonych przez nas kosmetyków jest przede wszystkim bazowanie na świeżych naparach z ziół. W związku z tym iż nawet 70% składu w produkcie kosmetycznym stanowi woda. My ją wyeliminowałyśmy i zastąpiłyśmy świeżymi naparami ziołowymi, przygotowywanymi tradycyjną, sprawdzoną metodą. Dzięki zastosowaniu takiej unikalnej technologii, Kosmetyki Dla posiadają wysokie stężenia substancji aktywnych, co przekłada się na wyjątkową skuteczność kosmetyków DLA, co widać po kilku użyciach produktu."


Miałam: ziołowy płyn i kuracja łagodząca - recenzje wkrótce

Wish: ziołowy balsam do ust


8. Body Boom



Ostatnimi czasy ich peelingi kawowe zrobiły potężny boom! Mimo swojej dosyć wysokiej ceny, znalazły potężne grono odbiorców i jak dotąd nie znalazłam żadnej negatywnej wypowiedzi na temat tych zdzieraków.



"Jestem pierwszym POLSKIM, 100% peelingiem kawowym, stworzonym z połączenia naturalnych składników po to, aby Twoja skóra była piękna, gładka i nawilżona jak nigdy wcześniej."


Miałam: jeszcze nic


Wish: chyba każda wersja zapachowa peelingu



9. Nova kosmetyki


Nova kosmetyki to firma mająca pod sobą już trzy serie: Mikkolo - najnowsza i przeznaczona dla dzieci, Go Argan wykorzystująca moc oleju arganowego oraz Go Cranberry bazująca na wyciągu z żurawiny.


Miałam: cukrowy peeling do ciała, solny peeling do ciała, olejek do twarzy "kiełki pszenicy" oraz olejek do ciała "malina" 

Wish: Płyn micelarny, olejek do demakijażu


10. Femi



Jedna z droższych, ale przyciągających uwagę marek. Proste opakowania, bogate składy i brak wody, to wszystko czego można chcieć :)





"Świat Laboratorium FEMI to 25 lat twórczej odwagi, wiedzy i pasji Hanny Łopuchow - farmaceutki, technolog ekologicznych receptur, specjalistki od fitoterapii, botaniki i aromaterapii, która jako pierwsza w Polsce stworzyła kosmetyki ekologiczne - wolne od sztucznych konserwantów i nienaturalnych składników. Każdy kosmetyk Femi powstaje w naszym własnym laboratorium a jego siła tkwi w aktywnym i bogatym składzie."


Miałam: ujędrniający olejek do ciała "Flori"


Wish: serum lipidowe "passiflora"



11. Epona


Firma stworzona przez doktora chemii, który skupił się na dziwnym składniku, a mianowicie na mleku klaczy. Skoro śluz ślimaka stał się tak sławny, dlaczego końskie mleko miałoby mu nie dorównać?





"Nadrzędnym celem firmy Epona Cosmetics jest kreowanie produktów pielęgnacyjnych dla kobiet, mężczyzn i dzieci na bazie składników naturalnych, z poszanowaniem otaczającego nas środowiska i pełną odpowiedzialnością dla następnych pokoleń, tak aby i one w przyszłości mogły się cieszyć z obfitości natury.W dobie wszechobecnej industrializacji i coraz większej ilości alergii skórnych kosmetyki naturalne firmy Epona mają pomóc nam w przywróceniu utraconej równowagi, ukoić nasze zmysły i ciało oraz dodać energii i odporności na kolejne dni i lata. Tylko dzięki specjalnie wyselekcjonowanym naturalnym składnikom, wiedzy i doświadczeniu kosmetologów, ale też ogromnej pokorze dla Matki Natury, udało się stworzyć kosmetyki, które z wielką radością i nadzieją oddajemy w Państwa ręce! 


Miałam: jeszcze nic

Wish: balsam do skóry wrażliwej i problematycznej


12. Zielone Laboratorium


Moc kolorów, ładny design opakowań, całkowicie naturalne INCI w przystępnych cenach to nic innego jak kosmetyki Zielonego Laboratorium - marki stworzonej przez dwie siostry połączonych wspólną pasją :)




"Zielone Laboratorium zrodziło się z troski o współmieszkańców naszej planety, połączonej z profesjonalną wiedzą na temat tworzenia kosmetyków wysokiej jakości. Wierzymy, że otaczającą nas rzeczywistość kształtują codzienne wybory. Nasza misja opiera się na poczuciu odpowiedzialności za świat i szacunku do wszystkich istot żywych."


Wish: płyn micelarny

13. Synesis



Ta marka była pierwszą z którą miałam do czynienia jeśli chodzi o kosmetyki naturalne. I nie, nie byłam w posiadaniu kosmetyku pielęgnacyjnego a perfum, które nic, a nic mi nie podeszły. Niemniej jednak ich kremy wydają się być bardzo luksusowe stad ich wysokie ceny.



             
"Pierwsza na świecie kosmetyka Bio-Mimetyczna czyli naśladująca codzienne fizjologiczne procesy naszej skóry zamknięta w specjalistycznym szkle ultrafioletowym, które nie przepuszcza do środka słojów z kremami promieni UVA i UVB. "

Miałam: perfumy "Złoty Pieprz"

Wish: Esencja francuska



To be continued

Blanka

20 komentarze:

  1. Prawie wszystkie te marki znam i większość bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Większość znam choć nie z każdej cos miałam:) BodyBoom kocham totalnie!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wymienionych marek znam z doświadczenia tylko Sylveco i Make Me Bio - mam zamiar wypróbować coś z Vianka. Ale mnie miło zaskoczyłaś z tą marką L'Orient - nie miałam z nią nic wspólnego, ale za to co jakiś czas przejeżdżam przez Mstów będąc w drodze do Częstochowy :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ponad rok temu postanowiłam używać tylko i wyłącznie polskich kosmetyków. Interesuję się tematem polskich marek kosmetycznych, wydaje mi się, że kojarzę wiele z nich. A tu Twój post i w ogóle nieznane mi loga ;) Nie wiedziałam, że L'Orient, LillaMai, Body Boom, Femi, Epona i Synesis to polskie marki. Ale dzięki Tobie już wiem :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. O kilku w ogóle nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  6. sylveco dostalam od znajmoej peeling :) to chyba jedyna ktora znam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że aż tyle ich jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. małe sprostowanie: l'orient to produkty dostępne w mydlarniach św. franciszka, nie są naturalne, epona już chyba nie istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe sprostowanie: Franciszek nie jest święty :) A co do kosmetyków, sprawdzałam i mają naturalne składy. Przynajmniej miały te, które mialam w rękach.

      Usuń
  9. Większość znam lub kojarzę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kilka kosmetyków Biolaven i Sylveco miałam i bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszy to bardzo, że polski rynek kosmetyczny robi się coraz większy i większy... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Większości niestety nie znam, ale dopisałabym jeszcze Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dyplomowana zakupoholiczka3 sierpnia 2016 12:15

    Z Sylveco miałam dwakosmetyki i nie podeszły mi.

    OdpowiedzUsuń
  14. kilka marek znam, ale natknęłaś się u Ciebie też na te, o których nie wiedziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam Sylveco, Make Me Bio i Zielone Laboratorium ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dużo firm, o których słyszę po raz pierwszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z wymienionych kosmetyków miałam do czynienia tylko z body boom i make ma bio, który znalazłam jakiś czas temu na https://www.showroom.pl. Wcześniej nawet nie myślałam, że mamy takie ciekawe marki!

    OdpowiedzUsuń