Lodowa pomadka czyli nadchodzący trend w pielęgnacji ust


Hello!                       
               
Ostatnio na jakimś kobiecym portalu mignęła mi informacja, że hitem tego sezonu będzie Iced Lipstick czyli lodowa pomadka. Tak się złożyło, że swój egzemplarz kupiłam dawno temu w FM i o nim zapomniałam :D Dopiero po zobaczeniu internetowej zapowiedzi, skapnęłam się, że gdzieś w kosmetycznych czeluściach jest mój lodowy zakup sprzed pół roku.



O ile nie mam tendencji do czepiania się o opakowanie, tak w tym przypadku muszę ponarzekać, bo plastik z którego jest wykonane, osiągnął chyba najniższą granicę wytrzymałości. Tandeta jakich mało i starczy jeden upadek, aby popękał. Niestety, ale opakowanie to dopiero kropla w morzu żalu.



Pomadka łamie się, a w kontakcie ze skórą nie chce się topić. Nawet obecne upały nie wpływają na tę właściwość. Mogę jeździć po ustach ile wlezie i nic. Warstwa, która zostaje jest minimalna. Poza tym jest ona zupełnie matowa, więc na błysk czy satynę nie ma co liczyć. Z racji braku filmu, nie odnotowałam żadnego natłuszczenia, o nawilżeniu nawet nie wspomnę. 
Jedyną jej zaletą jest słodki zapach lodowych cukierków, ale to zbyt mało, by powiedzieć, że polubiłam się z tym produktem. Jak dla mnie jest to kompletny niewypał i jeśli ktoś będzie chciał zamówić, odradzam. Lepiej kupić zwykłą wazelinę, bo w tej kwestii parafina sprawdza się o wiele lepiej niż wymysł w postaci "lodowej pomadki". 

Swoją drogą, produkt jaki tako tani nie był, bo żeby go mieć, musiałam uszczuplić portfel o jakieś 18 zł. Ogólnie kosmetyki kolorowe z FM'u nie zrobiły na mnie wrażenia. Są bez polotu i zajeżdżają tandetą. Jak odkopię rozświetlacz i róż, pokażę Wam w czym tkwi szkopuł. A, i ich zapachów też nie lubię. 
            


A po jaki produkt Wy sięgacie najczęściej jeśli chodzi o pielęgnację ust?

Blanka

40 komentarze:

  1. Jeszcze nie słyszałam o takich pomadkach :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miały być hitem, a jak dla mnie to produkt, który nie powinien być dopuszczony do sprzedaży :P

      Usuń
  2. A co w zasadzie te pomadki powinny robić? Chłodzić? Nigdy o nich nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani nie chłodzi, ani nei nawilża, ani nie regeneruje. Jednym słowem nie robi nic :)

      Usuń
    2. Ok, ale co powinna robić? Chłodzić? :)

      Usuń
    3. Chłodzić nie, bo w składzie nie ma mentolu :) Lodowa, bo przezroczysta i raczej o to chyba chodziło.

      Usuń
  3. Szkoda, że taki niewypał ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się przy takiej ilości kosmetyków, które mamy na rynku :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nowość, która nie spełnia podstawowych wymagań :P

      Usuń
  5. Szkoda, że sie nie sprawdzila aczkolwiek pomysl ciekawy i ktos moglby go lepiej wykorzystac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiar fajny, ale wykonanie - o zgrozo :/

      Usuń
  6. Od kilku lat używam perfum z FM'u i jestem zadowolona. Posiadam jeszcze 2 rzeczy od nich. Jest to róż, którego po kilku godzinach od nałożenia nie widać oraz mam paletkę do konturowania, która przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam ulubiony zapach, ale go wycofali. Potem przewąchałam cały próbnik i nic mi się siadło. Podobał mi się też żel pod prysznic, ale spotkał go tak sam los jak perfumy.

      Z różem mem dokładnie tak jak Ty, z kolei rozświetlacz to kolorystyczna pomyłka :)

      Usuń
  7. FM kojarzy mi się z perfumami :) Szkoda, że się nie spisała, bo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląd ma intrygujący, to samo tyczy się zapachu. Niestety na tym koniec :P

      Usuń
  8. Z FM najbardziej z kolorówki jak do tej pory przypadł mi do gustu puder bambusowy, a ich naturalny peeling do ciała znalazł się w ulubieńcach czerwca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kosmetyki kolorowe FM uwielbiam serio. ale pomadki lodowej jeszcze nie testowałam i sama jestem ciekawa jakby wypadła.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale dziwny produkt, trochę nie rozumiem jego zadania? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. a to nie wina tego, że długo czekała na swój debiut? może wtedy by się ładnie rozsmarowywała?

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziwny, ale już wiem że nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyżby hit zwany kitem?
    Nigdy nie widziałam takiej pomadki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mojej siostry rozsmarowuje się dobrze. Może to kwestia czasu jaki nie była używana? Z tego co słyszałam to ma ona za zadanie uwydatniać naturalny kolor ust - co robi, i ochrona w lato jak i w zimę. Jest po prostu ochronną pomadką, która ma filtr UV i chroni przed pierznięciem w lato i zimę ale nie wiem czy to się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam, że w Polsce macie teraz mega upały, a mimo tego pomadka się nie chce topić. Ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz spotykam się z takim 'wynalazkiem' :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za produktami tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bajerancka, ale faktycznie wyglądem wogole nie zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie testowałam żadnej lodowej pomadki, ale patrząc na coraz większą liczbę negatywnych opinii stwierdzam, że chyba nie przetestuję :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawie wygląda. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Szkoda, że nie spełnia podstawowych wymagań konsumenta...

    INNA MYŚL [blog] | FILMIKI

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsze słyszę. Ale może to też kwestia marki?

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy raz widzę taka pomadkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. O lodowej pomadce jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń