Farmona Jantar, Skrzyp Polny kuracja w ampułkach, rezultaty po 2 miesiącach używania, potężny wysyp baby hair


Hello!
              

Dziś pokażę Wam, jakie rezultaty otrzymałam po trzech miesiącach stosowania dwóch kuracji w ampułkach z Farmony. Jedna z nich to Jantar, druga zaś to Skrzyp Polny. Najpierw zużyłam ten drugi, a z racji robienia poremontowych porządków, wyrzuciłam opakowanie i zapomniałam mu porobić zdjęcia, dlatego też w poście zobaczycie tylko ampułki z Jantaru :) 

Od razu napiszę Wam, że kurację stosowałam bardzo regularnie, bo bałam się pociążowego wypadania włosów, które jak się okazuje, dopiero ma nastąpić. Podczas tego procesu wypadają tylko te włosy, które zostały zatrzymane "na siłę" przez duże stężenie hormonów. Aby uchronić się przed ewentualnym przerzedzeniem, wyhodowałam sobie multum baby hair. Poza tym, dalej wierzę, że u mnie wypadanie nie wystąpi, bo nie karmię piersią, co znacznie osłabia organizm, ani też nie nigdy nie miałam z tym problemu. 



Czemu pokazuję Wam tak długie baby hair? Cały czas nosiłam rozpuszczone włosy, a teraz, gdy dziecko jest na świecie, dla własnej wygody po prostu je spinam. Przy luźno puszczonych kudłach nie było nic widać, dopiero po związaniu w kucyk, zauważyłam, że mam niezliczoną ilość młodych włosków. Skapnęłam się, że nie mogę zrobić gładkiego kucyka, bo baby hair sterczą niczym satelity odbierające pozaziemskie sygnały, co bardzo mnie denerwuje, więc przed każdym wyjściem, zmuszona jestem użyć pasty stylizującej. Ma to również swoje plusy - włosów mam tyle, że dosyć rozciągliwa gumka, która bez problemu radziła sobie z kitką, obecnie nie chce współpracować i nie mogę jej obrócić tyle razy, aby ciasno związać kucyk. 

Również przyrost znacznie się poprawił i chwała, ze nie mam już rudych pasm, bo musiałabym chodzić do fryzjera co dwa tygodnie w celu zamaskowania odrostu. Niech żyje ombre! :) Oczywiście nie mierzę długości, ale czuję, że włosy smyrają mnie coraz niżej, a na podcięcie końcówek idę dopiero w sierpniu



Jedna fiolka ma 5 ml i starcza na raz. Kurację stosuje się minimum dwa razy w tygodniu, a później, aby podtrzymać efekt, zawartość ampułki należy nanieść na skórę głowy raz na tydzień. Sama stosowałam się do tych zaleceń i aby nie zapominać o wtarciu produktu, postawiłam go na widocznym miejscu w łazience. 



Nośnikiem substancji jest alkohol denat, zaś składnikami aktywnymi Jantaru są:

  • wyciąg z bursztynu (pielęgnuje, odżywia), 
  • proteiny jedwabiu (nadają włosom elastyczność, miękkość i połysk), 
  • glukoza i witaminy A, E i F (nawilżają i wzmacniają włosy), 
  • kompleks AHA (zmiękcza skórę przez co umożliwia składnikom aktywnym dogłębną penetrację),
  • Trichogen (stymuluje wzrost i przedłuża cykl życia włosa)
                                                             
W przypadku Skrzypu Polnego aloes występuje przez denatem, zaś składniki działające są nieco inne, a mianowicie:

  • Ekstrakt ze skrzypu polnego (bogate źródło krzemu, doskonale odżywia, dotlenia i wyraźnie wzmacnia włosy), 
  • Kompleks składników ziołowych (stymuluje wzrost, przedłuża cykl życia włosów, zmniejszając ich wypadanie), 
  • Ekstrakt z żeń-szenia (wzmacnia, zapewnia siłę i blask),
  • Sok z aloesu (intensywnie nawilża i regeneruje),
  • Inutec (chroni, nawilża i poprawia kondycję włosów)



Zawarty w INCI alkohol nie przesuszył mi skóry, ani też nie doprowadził do powstania krostek, co już kiedyś miało miejsce podczas stosowania innego preparatu - jakiejś wcierki, tylko nie pamiętam dokładnie jakiej, dlatego nie napiszę, żeby nikogo nie wprowadzić w błąd.

Gdybym wcześniej przyglądała się moim włosom i ich postępom, pewnie ten post powstałby troszkę wcześniej, bo od dwóch tygodni nie stosuję kuracji, jednak cała moja uwaga przeszła na Zosię i to ją obserwuję każdego dnia :) 

Mam nadzieję, że świeżo wyhodowane włosy będą stanowić dobre uzupełnienie dla tych, które mają wypaść i optycznie nie "będę łysa'', bo na mieście słynę w gęstych , grubych i mocnych kłaków :P 

Na sam koniec dodam, że po wcześniejszych operacjach na kręgosłup, moje włosy leciały jak szalone. Powodem była anemia. Teraz też mam zbyt niski poziom hemoglobiny, więc dwa razy na dzień łykam Tardyferon. Włosy ani drgną.

Ps. z natury mam fale, zaś przy głowie włosy są proste. To co wyrosło na przestrzeni tych dwóch miesięcy jest kręcone i bez stylizacji, wyglądam jak baran... :D

Blanka









22 komentarze:

  1. Bejbiki rewelacyjnie się prezentują :) Chyba tego pociążowego wypadania nie musisz już się bać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy. Zostały mi dwa miesiące do rzekomego procesu :)

      Usuń
  2. Rewelacja :) Super, że ta kuracja działa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie Jantar nie przynosiła żadnych pozytywnych efektów ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miałaś te ampułki czy zwykłą wcierkę?

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. hehe, śliczne są, jak je ujarzmię :P

      Usuń
  5. zachęciłaś mnie, skuszę się za jakiś czas, teraz jednak muszę zużyć drugą połowę Kaminomoto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zużyłam te ampułki i miałam nadzieję, że coś podziałają. Faktycznie mam trochę baby hair, całkiem możliwe że za ich sprawą!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow ale efekt 😀 używałaś tych ampukek naprzemiennie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow ale efekt 😀 używałaś tych ampukek naprzemiennie?

    OdpowiedzUsuń
  9. lwia grzywa :-D super.. kocham bejbiki mimo, że są trudne do opanowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. stosuję z herbal care i też mam wysyp nowych włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnóstwo maluchów :), miałam tą odżywkę z Jantaru ale jakoś nie chciała u mnie działać. Może te kapsułki by podziałały :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje włosy na razie się trzymają, ale takie baby hair potrafiły mnie trochę drażnić jakiś czas temu;) nawet przy rozpuszczonych włosach;)Pozytywne jest jednak to, że są nowe włoski;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, efekt jest naprawdę świetny :) Używałam kiedyś wcierki z Jantaru, ale niestety brakło systematyczności.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi bardzo nie pasuje alkohol w kosmetykach, mam wrażliwą skórę, dlatego te wcierki nie sa dla mnie. Ale efekt po nich jest fenomenalny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Efekt genialny :) aż mnie zmotywowałaś do używania produktów Jantar, kupiłam niedawno odżywkę, ale jeszcze nie zmobilizowałam się do jej regularnego używania, chyba pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po wcierce Jantar swędziała mnie skóra, nie wiem jakby było z tymi ampułkami.
    Druga wcierka Skrzyp bardziej mnie zainteresowała, dlatego zapamiętam, by w razie czego ją kupić po porodzie.
    Faktycznie w ciąży włosy nie wypadają. Strach pomyśleć co będzie, jak to wszystko ruszy z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wcierka Jantar zawsze świetnie się u mnie sprawdza. Wysyp baby hair zawsze gwarantowany! :) Teraz muszę kupić ampułki dla porównania.

    OdpowiedzUsuń