Prostownica Remington PROtect


Hello!

               

Nie lubię stylizacji włosów przy pomocy wysokich temperatur, bo taka ma zazwyczaj negatywny wpływ na kondycję włosów. Jednak mimo tego, od czasu do czasu sięgam zarówno po suszarkę i prostownicę. Swoje pierwsze urządzenie do prostowania zakupiłam za 35 zł i z tego co wiem, nie było markowe, a także charakteryzowało się niską mocą, co przekładało się na wydłużony czas rozprostowywania i nie do końca wymarzoną taflą. Oczywiście prostownica w czasie studiów była mi bardzo potrzeba, bo wówczas przechodziłam z krótkich włosów i jakoś nie wyobrażam sobie odstających i żyjących własnym życiem kosmyków. 

Teraz gdy jestem w posiadaniu profesjonalnej prostownicy PROtect, odczuwam kosmiczną różnicę. Po pierwsze urządzenie zostało wyposażone w system HydraCare - podczas prostowania na naszych włosach zostaje rozpylona mgiełka. Wodę, najlepiej destylowaną wlewa się do specjalnego pojemniczka, by przy pomocy guzika móc zwilżyć poszczególne pasma. Dodatkowo płytki zostały wzbogacone olejkami. Niestety, dla mnie jako "znawcy" metali i ich stopów, taka rzecz jest niemożliwa. No chyba, że takich rzeczy uczą dopiero na doktoracie, to od razu przepraszam za wprowadzanie w błąd. Poza tym specyfikacja techniczna nie odbiega od innych prostownic, a nagrzewanie ma 5 poziomów, z czego najwyższy osiąga 230 stopni, jednak ten optymalny wynosi 170 stopni i to przy nim można rozpylić wyżej wspomnianą mgiełkę. Sam zaś proces osiągania najwyższej temperatury trwa zaledwie 15 sekund! Same płytki mają dosyć sporą powierzchnię, co również przyczynia się do skrócenia czasu prostowania. Poza tym płytki pokryte są powłoką Advanced Ceramic (powłoka na bazie dwutlenku krzemu), mające zapewnić dłuższą żywotność i nieścieralność, a jak wiadomo, płytki ceramiczne są o wiele mniej wytrzymałe niż tytanowe, które rzekomo na mojej czuprynie mają sprawdzić się najlepiej. 



Muszę przyznać, że prostownica spisuje się idealnie i nawet w domowych warunkach jestem w stanie osiągnąć lejącą tafli odbijającą każde światło. Włosy są idealnie wygładzone, mięciutkie i mogłabym jeździć po nich rękami cały czas. Starym gruchotem uzyskałam maksymalnie 1/3 tego, co dostaję przy Remingtonie. 

Jak widzicie, swój egzemplarz zabrałam do mojej ukochanej fryzjerki, aby Asia również mogła zobaczyć najnowsze "dzieło techniki". Czy była zadowolona ze współpracy z PROtect, nie wiem, ale nie widziałam grymasu na jej twarzy podczas prostowania moich włosów :D



Lubię, lubię i jeszcze raz powtórzę - lubię proste włosy, dlatego myślę, że przejechanie po nich od czasu do czasu prostownicą, nie wpłynie negatywnie na ich stan, który uległ diametralnemu pogorszeniu, bo... O tym następnym razem! Na szczęście sytuacja została opanowana :)




Blanka


14 komentarze:

  1. Moja faworytka jest Babyliss z funkcja prostowania para :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne włosy, ja mam moją już 8 lat i na razie nic się nie dzieje. Słyszałam dużo dobrego o firmie Remington, pewnie następną sobie taką sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam od nich lokówkę i jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama mówi, że to jedna z lepszych firm ;)

    P/s paczucha doszła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wesołych, ser-decznych, futrzastych świąt życzą wszystkie Myszy w okolicy! Niech Ci się spełnią wszystkie marzenia, a nadchodzący rok będzie dla Ciebie i Twoich bliskich jeszcze szczęśliwszy niż obecny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, ale mnie nia zaciekawilas! Moj Wahl ok 12-letni jezcze jakos sie kula, ale ledwo, wiec pomalutku szykuje sie na zmiane, choc moja prostownice kocham ponad wszelkie inne sprzety :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed tym noname za 35 zł miałam starego łucznika, który potrafił wyrwać połowę włosów podczas prostowania :D

      Usuń
  7. Wygląda przepięknie i super sobie radzi ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Potwierdzam Remington górą ;) sama używam, tyle że inny model

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę zakupić nową prostownicę i właśnie myślę o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja kupiłam ceramiczną prostownicę Panasonic. Bardzo mi się podoba bo do tej pory doświadczenie miałam tylko ze standardowym badziewiem, które mocno mi niszczyło włosy.

    OdpowiedzUsuń