Avon, Calming Effect wersja matująca czyli mój tegoroczny, podkładowy hit na lato

     
Hello!


Niby lato trwa już dwa miesiące, a tak na dobrą sprawę tych iście ciepłych i słonecznych dni było tak mało, że można je zliczyć na palcach jednej ręki. Ok, dobra, dwóch rąk, ale to i tak ciągle mało. Mimo tego, w przeciągu tego okresu, znalazłam swój ideał jeśli chodzi o podkłady. 



Wiele z nas zna pierwszą wersję tego fluidu, czyli rozświetlająco - antystresową. Sama byłam jej fanką jeszcze w zamierzchłych czasach LO, kiedy tak na dobrą sprawę zaczynałam swoją przygodę z makijażem. Obecnie skusiłam się na wersję matującą i jestem zachwycona.  Dla potwierdzenia jego ideału, na zdjęciach możecie zobaczyć dwa opakowania, z czego jedno wykończyłam do ostatniej kropelki. 




Mój odcień to "Nude'', który i tak nie jest najjaśniejszym kolorem z całej gamy dostępnej w katalogu. O dziwo bez problemu trafiłam z tym wariantem o bardzo neutralnej barwie bez żadnych żółtych czy różowych podtonów. Nad morzem nie złapałam opalenizny, więc dalej pozostaję wierna "'Nude", a szkoda.








Lekka konsystencja ładnie wtapia się w twarz, nie pozostawiając na niej żadnych smug czy innych niechcianych efektów np. w postaci suchych skórek. Wykończenie dawane przez ten fluid jest połączeniem matu i satyny w konsekwencji czego na skórze nie tworzy się pudrowa warstwa. Porównać mogłabym to do tego, co otrzymuję po użyciu Big Easy z Benefitu, choć tutaj mat jest znacznie mniejszy :)

Drugą i dosyć ważną rzeczą jest trwałość. Oczywiście przy mega upałach nie ma co liczyć na nawet 5 godzinny makijaż, ale gdy temperatura oscyluje w granicach 20-25 stopni powyżej zera, mój make-up ma się świetnie przez cały dzień. 

Natomiast jeśli chodzi o krycie, jest ono na całkiem przyzwoitym poziomie i myślę, że na chwilę obecną nie potrzebuję niczego, co zapewni mi większą szpachlę. Tak jest ok, więc nie narzekam, bo zawsze mogło być gorzej.

Aplikowałam go na wiele różnych sposobów i najlepszym okazało się stemplowanie przy pomocy jajeczka z Ebeline. Pędzlem też nie jest źle, jednak różowa gąbeczka spełnia się w tym zadaniu o wiele lepiej :)



No i na koniec chciałam wspomnieć, że podkład jest na tyle lekki, że nie zapycha porów i nie ma negatywnego wpływu na moją cerę, co w przypadku Avonu, coraz rzadziej się zdarza.

Ps. wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słonecznych, na mojej twarzy uaktywniły się piegi. Cholernie ich nie lubię i cieszę się, że udało mi się je zakryć tym podkładem, bo po pierwszych oględzinach szklanej buteleczki, nie sądziłam, że uda mu się dokonać takich rzeczy. Również nie posądzałam go o to, że da naturalne i ładnie prezentujące się wykończenie, które nie będzie trzeba utrwalać pudrem sypkim bądź prasowanym :)

Jestem zadowolona i z czystym sumieniem mogę polecić go każdej osobie, która ma cerę mieszaną i normalną, bo przy takich spełni się całkowicie.

Blanka

15 komentarze:

  1. Ładnie wygląda na buzi. Ja jeszcze nie miałam podkładu z Avon bo boje się że nie trafię z kolorem;/

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie chciałam go zakupić ostatnio, ale zastanawiałam się czy daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam ten podkład i jest całkiem całkiem, nietety przy opalonej buzi wybrałam za jasny kolor, musze teraz kupić o wiele ciemniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. O proszę, muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielu kosmetyków z Avonu używalam ale nie tego fluidu.Bardzo ładnie wygląda na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że bardzo ładnie wyrownuje koloryt! Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezentuje się super :) ja latem sięgam po kosmetyki mineralne Lily Lolo

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam podkłady z tej serii, ale u mnie okazały się być średnie. Na początku były fajne, dopóki nie odkryłam lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt jest naturalny i dość lekki jak na średnio kryjący podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Daje bardzo ładny efekt, nie miałam go jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam tą wersję antystresową i u mnie się nie sprawdziła i trochę się zraziłam do podkładów z Avonu

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładnie sie prezentuje, az dziw ze to avon :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny efekt, może się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń