Cherimoya, paleta mineralnych róży.

  
Hello!

Ten post proszę potraktować jako ciekawostkę przyrodniczą, ponieważ kosmetyki tej marki dostępne są tylko i wyłącznie w USA, a u nas pojawiają się sporadczynie w TkMaxx. Przez całkowity przypadek zapolowałam na ostanią paletkę i bardzo cieszę się ze swojego łupu, bo ceglasty kolor towarzyszy mi każdego dnia.


Olbrzymi spodek zawiera cztery, mało spotykane odcienie. Róż jest mocno neonowy, ale niestety - aparat nie jest w stanie uchycić tej barwy w żadnym oświetleniu. Cegła ląduje dzień w dzień na moich kościach policzkowych, fiolet to idealny zamiennik Lollitint'a z Benefitu. a beżowy jest u mnie kompletnie niewidoczny, więc nawet po niego nie sięgam :)


Przyczepić mogę się jedynie do plastikowego opakowania, które ani nie jest ładne, ani estetyczne. Trwałością i wykonaniem również nie grzeszy. Zaś prasowane wkłady są całkiem dobrej jakości, bo zawierają dużo pigmentu i łatwo się z nimi pracuje, gdyż nie tworzą nieestetycznych plam, a trwałość na skórze trwa od zrobienia make-up'u, aż do jego demakijażu.



Na policzkach zdjęć nie będzie, bo dopiero wstałam. Musiałam porządnie odespać nocną zmianę trwającą aż 12 godzin. Uwielbiam swoją pracę, w szczególności każdego 10 dnia miesiąca :D Wracając do róży, nie są one wcale mineralne, bo zawierają zbyt dużo syntetycznych związków chemicznych. Powiedziałabym, że są semi- minerals, choć wiem, że takowe określenie nie ma prawa bytu :)


Cena w Stanach po przewalutowaniu osyluje w granicach 37 zł. Ja dałam tylko 13 zł i uważam, że jak za tę jakość, są to dobrze wydane pieniądze. Co prawda nic nie trąci o luksus, a o lekką tandetę, to i tak lubię ich używać :) 

Teraz czaję się na odżywki z Tigi Catwalk, bo widziałam je w TkMaxx za całkiem przyzwoite pieniądze. Poza tym, jak kiedyś źle czułam się w tym dużym outlecie, tak teraz mogłabym tam spędzać dość dłuższy czas, by móc wykopać niespotykane i unikatowe rzeczy - buty czy też kosmetyki. 

Lubicie TkMaxx?



Blanka

31 komentarze:

  1. u mnie w TKu wszystko przebrana, przeterminowane, szkoda gadać! ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zaś lakiery były porozwarstwiane na maxa :/

      Usuń
    2. lakiery to nic, szminki wydłubane widziałam haha ja poluję na kolorówkę Rituals i Physicians Formula

      Usuń
    3. Rituals <3 Były podkłady, ale w murzyńskich kolorach, ehhh :/ PF też się często pojawia i mam nadzieję, że coś będzie w przyszłym miesiącu, bo strasznie mi się podobają te kosmetyki :D

      Usuń
    4. no właśnie a cienie też nic specjalnego :O

      Usuń
    5. Ja kupiłam cień Rituals w TK Maxx ale jakoś tak kolor do mnie nie pasuje:(

      Usuń
    6. A u mnie w TK Maxx sa glownie lakiery, ktorych mam dosc, poluje na fajne podklady ale z tym jest kijowo ;/

      Usuń
  2. oj takie moje słodkie kolory mmmm. ja nawet do tikeja nie zagladam bo w warszawie tam dla mnie śmierdzi lumpeksem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, to u mnie w Bielsku całość wygląda całkiem OK :)

      Usuń
  3. boję się kupować w TK MAXX, kosmetyki są w strasznym stanie. Jeśli trafisz w momencie dostawy - coś upolujesz, w innym razie beznadzieja :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Sama przez to rzadko zaglądałam do krakowskiego tikeja :/

      Usuń
  4. Cherimoya to moj ulubiony owoc... hehe
    Jakos mnie te roze nie przekonaly

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie nawet sklepu tego nie ma więc ...fajna ciekawostka przyrodnicza :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wrocławskie TKMAXXy wygladają ZAWSZE jakby przez nie przebiegło stado bawołów, więc przeważnie omijam szerokim łukiem...ale raz czy dwa zajrzałam i chyba kiedyś spróbuję na coś zapolować:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne kolorki <3 Muszę zajrzeć do TKmax :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli o mnie chodzi, opakowanie może być tandetne, jeśli sam kosmetyk mi się podoba. Te róże mają piękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzeba przyznać, że są bardzo dobrze napigmentowane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam ochotę na paletkę róży MUR :) Mam już Bronze ale poluje na inne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobra pigmentacja.TKmax zazwyczaj u nas są przebrane i zostają same niepotrzebne rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Beżowy lub cegła by u mnie lądował ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. dokładnie beż i ceglasty to moje typy, róży nie używam wszystkie niedoskonałości by mi uwidoczniły ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. W TK byłam raz i nic nie kupiłam, ale też się jakoś dokładnie nie rozglądałam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten ceglasty i beżowy... <3 Szkoda że nie mam TK wokół siebie, ale z tego co widzę po komentarzach dziewczyn powyżej to aż tak chyba nie muszę żałować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam okazję kupić tę mozaikę w TK, była też mozaika bronzerów - obie po 12,50zł, ale jakoś tak stwierdziłam, że nie potrzebuję, bo mam dużo i odłożyłam... Teraz żałuję, mogłam chociaż te bronzery wziąć. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Powodzenia , świetne zdjęcia :))

    http://majka-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. A widzisz ostatnio byłam koło tego sklepu i nwet miałąm wejść ale zrezygnowałam - teraz jak się wybiorę znowu w jego rejony to zajrzę do środka i pobuszuję :) Mi najbardziej przypadł do gustu ten kolor ceglasty :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie w TKmax zawsze są pustki x.x

    OdpowiedzUsuń
  20. Dosyć odważne są kolory tych róży, ale myślę, że w małych ilościach mogą wyglądać ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń