Coconow! - feel the coconut in the air


Hello!

Kokos - albo go się kocha, albo nienawidzi. Przyczyną tych dwóch skrajnych emocji jest zapach. Ja należę do grupy sympatyków i do dziś pamiętam, jak mama kupiła mi pierwszą pomadkę ochronną o tym właśnie aromacie, więc czuję do niego dosyć duży sentyment. Oczywiście w grę wchodzą tylko czyste i naturalne nuty, a nie jakieś chemiczne twory. 

Mieszankę takich dobroci serwuje nam The Secret Soap Store. Połączenie kryształków cukru, oleju kokosowego, wiórek kokosowych i sproszkowanych łupin, dało jeden z lepszych peelingów, jakiedane mi było stosować. 
           


Twarda i zbita konsystencja czyni scrub wydajnym. Olej kokosowy pod wpływem temperatury ulega całkowitemu rozpuszczeniu się, przez co saharoza otrzymuje poślizg.
     

Po wyjściu z kąpieli, skóra staje się niezwykle gładka i miękka. W późniejszym etapie łazienkowych procesów, wątek nawilżania można całkowcie pominąć, bo peeling pod tym kątem sprawdza się rewelacyjnie, a ja lubię takie wszechstronne działanie. 

Również zapach kokosa utrzymuje się dobrych kilka godzin, zarówno na ciele jak i w łazience :) 
Skład jest banalny i całkowicie naturalny. Patrząc na listę półproduktów, mogę sprafrazować klasyka i nadać mu pozytywny sens: "W Polsce, można powiedzieć, ludzie umieją coś zrobić - z niczego". 



Mówiąc jednym słowem, albo i dwoma, jestem ogromnie zadowolna z działania scrubu. Jak tylko będę w Krakowie bądź w Warszawie (20.12), to zaserwuję sobie kolejny słoiczek. Coś czuję, że kokosowe kosmetyki będą towarzyszyć podczas nadchodzącej zimy. W tym roku przełamię korzenną rutynę :)

Blanka


21 komentarze:

  1. TSSS znam tylko kremy do rąk i uwielbiam je :P Więc ten peeling też bym przytuliła :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszechstronność to cech którą lubię w kosmetykac do pielęgncji :) uwielbam zapach kokosu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez jestem zdecydowanie zwolenniczka kokosu ale glownie jego zapachu ;D samego kokosa lubie ale w malych ilosciach ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowałaś mnie nim bo jak nie pachnie sztucznie to jest już ogromny sukces :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kokosy, zwłaszcza świeże rozłupane :P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham kokosowe kosmetyki, a ten scrub w dodatku wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie kokos i ten kosmetyk bym pewnei polubila :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Banalne i naturalne składy są najlepsze :) Ja szukam ciągle kokosa idealnego, ale większość jest tak chemiczna, że mnie aż skręca.. Muszę skusić się kiedyś na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się jego wygląd - jak jakiś krem do kanapek o smaku kokosowym... :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zero udziwnień i to jest najlepsze. Chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kokos.. ciekawi mnie ten produkt...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, brzmi przepysznie :)
    P.S. Ja kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę,że może być to super produkt. Ja sama z kolei używam najczęściej peelinggów, , maseł, masek i balsamów do ciała marki Bielenda

    OdpowiedzUsuń