Supreme Keratin od Hairstore.pl czyli proteiny do włosów


Hello!

Jakiś czas temu zaproponowano mi współpracę z HairStore - największym sklepem internetowym zajmującym się sprzedażą profesjonalnych kosmetyków do pielęgnacji i stylizacji włosów. Oprócz tego w ich asortymencie znaleźć można wszelaki sprzęt fryzjerki. Od nożyczek na suszarkach kończąc :) 

Rozwodzić się nad tym, czy warto kupować produkty przeznaczone dla fryzjerów nie będę, bo każdy ma własne sumienie i własny portfel. Ja od czasu do czasu lubię posłużyć się czymś z serii pro i w dużej mierze zależy to od składu, bo ten odgrywa kluczową rolę. 

Seria Supreme Keratin to linia wypuszczona przez Schwarzkopfa odznaczająca się sporą ilością protein. Jak wiadomo, keratyna ma za zadanie wygładzić włosy i w takim też celu "czarna głowa" stworzyła Smoothing Infusion System. 

Osobiście wolę odżywki emolientowe, ale od czasu do czasu muszę nakarmić włosy białkiem. Właśnie niedawno nadszedł taki moment i obecnie wypracowałam kondycję sprzed lata, kiedy to moja czupryna odznaczała się gładkością i lekkością. 


Szampon Supreme Keratin charakteryzuje się gęstą konsystencją, lekkim, ale za to ładnym aromatem, który nie jest do niczego podobny :) 

Używanie Smooth Extending Shampoo ma zagwarantować mi dogłębne oczyszczenie włosów. Oczywiście aż takiego czegoś nie doznałam, mimo tego, że INCI rozpoczyna się SLS'em. Jakoś mi to nie przeszkadza, bo nie przepadam za efektem skrzypiących i splątanych włosów. 

Poza tym muszę uważać na skalp, aby po raz kolejny nie wywołać ataku zaleczonej łuszczycy. Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, bo nic mnie nie swędzi, a łupież nie sypie się niczym śnieg podczas zamieci. Lubię to! :)

Czyste włosy, bez niechcianych podrażnień, a o to u mnie nie jest trudno. 



Smooth conditioning gloss mask, to maska, która zapewnia wygładzenie włosów aż do 12 tygodni. Oczywiście trzeba wziąć na to poprawkę i nieco skrócić ten czas, bo zarówno silikony jak i hydrolizowana keratyna nie są w stanie ujarzmić włosów na tak długi okres. No chyba, że w grę wchodzi keratynowe prostowanie u fryzjera, a nie w domu, bo z takim zamysłem wychodzi Schwarzkopf :)

Oczywiście maska okazała się wielkim hitem i bardzo żałuję, że 250 ml butelka powoli dobija dna. Tak to jest, jak się ma długie i gęste włosy, a taka pojemność zawsze starcza mi na kilka użyć i nie ma się co oszukiwać - zawsze tak będzie. Dlatego utrzymanie moich kłaków kosztuje dosyć sporo. Well... z tego tytułu na pewno ich nie zetnę. 



Po zastosowaniu tego precjoza włosy stały się nieziemsko gładkie i lśniące. Co prawda nie udało mi się całkowicie wyeliminować sterczących pasemek, bo taki ich urok i jeszcze żaden preparat nie wygładził ich w 100%. Zawsze coś jest "nie halo". Mimo tego ta maska była najbliżej zwalczenia wszystkich odstających kosmyków. Kluczową rolę odgrywał czas nałożenia. Im dłużej tym efekt gładkości był mocniejszy. Najlepiej zaś było, gdy nałożyłam maskę na włosy, zwinęłam je w koka, ubrałam czepek, a na to ręcznik. Ciepło aktywowało proces, a późniejsze rezultaty były piorunujące! 

Żeby jednak nie zaburzyć harmonii, starałam się używać na przemian preparatów - raz stawiałam na emolienty, a raz na proteiny. Jednak zdecydowanie wybieram białko, bo widzę, że o wiele korzystniej wpływa na kondycję. Pewno niedługo się to zmieni, bo tak kapryśnych włosów dawno nie miałam. Jak nie łuszczyca, to... I weź mi tu dogódź :D

Niemniej jednak jestem cholernie zadowolona z efektów, jakie można uzyskać stosując duet Supreme Keratin, który bez problemu można zakupić w HairStore.pl.


Ja właśnie przymierzam się do zakupu kilku kosmetyków mających za zadanie utrzymać kolor, bo w sobotę wybieram się na farbowanie. Kryśka walnie mi rudą farbę! :D Jeszcze nie wiem na co się zdecyduję, ale jedno jest pewne - znów będę rudzielcem! <3

Włosowy update pokażę Wam dopiero po farbowaniu, bo obecnie mój odrost jest tak denerwujący, że nie mogę się patrzeć do lustra. Yaaak!

Jak coś, to zarzucam Wam linkami do tych produktów. Maska - klik i szampon - klik


Blanka


14 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie toleruję komentarzy, które zawierają linki do bloga. Mój blog nie jest słupem ogłoszeniowym. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Chcialabym sprobowac ale poki co mam za duzo produktow do wlosow, jak mi sie jakies skończą to moze sie zaopatrze wlasnie w te: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mam tylko to i zastanawiam się co kupić teraz, bo za kilka dni znów stanę w Rossie i będe szukać igły w stogu siana :)

      Usuń
  3. To wygładzenie to by mi pasowało. Fajna seria. A co do rudości, to też zaszalałam i mam wiewiórkowe pasma na głowie :) Jak jesień to jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nic z tej serii, ale zapowiada się ciekawie, mogłaby mi podpasować ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. to moim niesfornym kudelkom też by się przydało takie ujarzmienie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zaopatrzyłam się w kosmetyki do włosów, ale chętnie kupię tęserię, kiedy moje produkty się skończą. Ale będę mieć futerko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam że chętnie widziałabym tą maskę w swoich zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa seria, chętnie bym sprawdziła ją na swoich włosach

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam żadnego z tych produktów, ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakim cudem masz takie gęste włosy? Ja tez chce :(
    Z tej serii nic nie miałam, ale niedawno zakupilam maske keratynowa, zobaczymy ile jest warta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię ten sklep, czasem robię tam zakupy. A ta seria ma śliczne opakowania, mogłabym się na nią skusić choćby ze względu na to :D

    OdpowiedzUsuń