Green Pharmacy, płyny micelarne. Hot or not?


Hello!

Grubo ponad miesiąc temu dostałam dwie nowości wprowadzone na rynek przez Elfa Pharm, twórcę marki Green Pharmacy. Gdy tylko pojawiła się wzmianka na ich FanPage'u, wiedziałam, że muszę koniecznie je przetestować. Wlazłam do sklepu internetowego owego brandu, aby dokonać zakupu, gdy w mojej skrzynce pojawiła się wiadomość z informacją dotyczącą wysyłki produktów dla Ambasadorek :) Taka sytuacja! 

W moje ręce trafiły dwie duże butle o pojemności 500 ml każda. Jedną sztukę oddałam siostrom, aby niezależnie od siebie wydały wyrok. Sobie zaś zostawiłam wersję rumiankową i powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona. 



Wywód nad micelkami zacznę od opinii przesłanej przez Oliwię. Jakby ktoś pytał, to Młode nie używają podkładów, a jedynie kredki do oczu, tusze do rzęs, puder czy róż :) Oceniają wersję owsianą(?), z owsem? Owies :D? Whatever


"Demakijaż to podstawowa czynność o której nie powinnyśmy zapominać, jak wiadomo na rynku jest wiele środków przeznaczonych bezpośrednio do owego zabiegu.  Poszukując  swojego ulubieńca natknęłam się na płyn micelarny z Green Pharmacy.  Przeznaczony jest dla cery delikatnej, skłonnej do podrażnień, wrażliwej i wymagającej regeneracji. Według producenta działa potrójnie: Oczyszcza, tonizuje i nawilża. Jeśli chodzi o oczyszczenie i tonizowanie to nie mogę nic złego powiedzieć, nawilżenia nie dostrzegłam, ale to nie jest najważniejsze, ważne, że poradził sobie z podstawowym zadaniem, czyli demakijażem. Wielki plus dla producenta za to, iż płyn nie wywołuje podrażnień, co może być wynikiem tego, że nie zawiera perfum w składzie, które w dużym stopniu mogą się przyczynić  do ich powstania, lecz niestety lekko może szczypać w oczy, nie jest to jednak uciążliwe. Całość zamknięta jest w plastikowej, przezroczystej butelce o pojemności aż 500ml. Jego koszt wynosi 11zł/sztuka,  więc za tą cenę warto!"

Ok, to teraz pora na mnie. Po wykończeniu Garniera byłam pewna, że nie znajdę niczego, co mogłoby mu dorównać, bo w kwestii zmywania i wydajności był moim hitem. Jak się jednak okazało, GP wypuściło równie dobry produkt. Jest większy od Garniera o 100 ml i tańszy o około 7 zł. Ekstra! Po przyjściu z pracy nie marzę o niczym innym, jak o szybkim demakijażu. Nad poprawnym przebiegiem procesu usuwania tapety czuwają micele, i to od kilku dobrych lat.  Rumiankowy płyn micelarny świetnie radzi sobie zmyciem silikonowych kremów BB, podkładów (tych ciężkich też), tuszy do rzęs i wszystkich innych kosmetyków kolorowych, które w danym momencie pokrywają twarz. Do całkowitego demakijażu trzeba poświęcić 4 waciki. 2 na oczy i dwa na resztę cery. Uważam, że jest to ekonomiczne działanie. Micel daje na tyle radę z usunięciem całego make-up'u, że nie muszę później stosować żelu i wody przez co mam nieodparte wrażenie, że dzięki takiemu zabiegowi mam o wiele delikatniejszą twarz, bez suchych skórek. 

Płyn jest na tyle delikatny, że nie czuję żadnego dyskomfortu związanego z jego stosowaniem. Brak wysuszenia czy podrażnienia. Nawet lepkiej warstwy nie pozostawia. Taki jest neutralny :) Ja jestem zdecydowanie na tak i jak tylko skończę to co mam w łazience, to na pewno kupię go ponownie. No chyba, że nie znajdę stacjonarnie, to capnę z powrotem różowego Garniera. Oby GP poprawiło swoją dystrybucję, bo znalezienie co poniektórych produktów graniczy z cudem. W Rossmannie są tylko wybrane produkty, a Natury nie mam pod ręką. Choć nie wiem, czy w niej są dostępne owe płyny. Ktoś, coś wie na ten temat? 

Blanka


33 komentarze:

  1. ja też, jak je zobaczyłam na ich fp, to wiedziałam, że muszę przetestować, ale jeszcze stacjonarnie, to nigdzie ich nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie niestety owsiany lekko piecze czasem w oczy i pozostawia lepką warstwę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owsiany też lekko piekł. Oliwia potwierdziła :)

      Usuń
    2. No to otworzyłam złą butelkę... xD

      Usuń
  3. U mnie jest mały sklepik i mają sporo GP, sprawdzę czy są te micele:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich małych drogeriach są dostępne. Ja niestety nie mam nic pod nosem, bo mieszkam w samym centrum miasta.

      Usuń
  4. ja mam teraz micel z garniera i jeszcze szybko mi się nie skończy, ale GP jest na mojej wishliście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go stosowałam doooobre 4 - 5 miesięcy.

      Usuń
  5. Też chcę przetestować te z GP, ale stacjonarnie nigdzie nie znalazłam póki co ani w Naturze ani w Rossmanie. Przy okazji może się w końcu gdzieś uda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że w Rossmianie ich nie ma to wiem, a Natury nie mam jak sprawdzić :(

      Usuń
  6. Spróbuj u nas w drogerii pod Laubami - Millor. Tam jest dużo produktów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, szukałam i tych miceli też nie było :(

      Usuń
  7. Ja niestety nie mogę przekonać się do płynów micelarnych. Używam mleczek do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zaś mleczka odpadają totalnie :)

      Usuń
  8. Nabrałam ochoty! Niech no tylko wykończę zapasy... :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mialam nic z tej firmy, pozostane przy garnier

    OdpowiedzUsuń
  10. chętnie bym je przetestowała, w mniejszej drogerii w moim mieście może je spotkam, jest tam bardzo duży wybór kosmetyków tej firmy. Radze poszukać w takich niepozornych drogeriach czasem można tam znaleźć różne cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czyli będę musiała przetestować!

    OdpowiedzUsuń
  12. I znów czekają mnie wydatki, bo teraz to nie wyobrażam sobie ich nie wypróbowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie widziałam ich nigdzie, ale wypróbuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie widziałam ich nigdzie stacjonarnie choć jak będę koło Natury to zerknę :) Może się skuszę bo koszt faktycznie nie jest duży :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak wykorzystam zapasy to chyba sie na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  16. W Drogeriach Jasmin jest mega wybór ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba się skuszę bo szukam właśnie który nie bedzie podażniał mojej delikatnej skóry ;//
    Zapraszam do mnie http://xmagda94x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze ich nie widziałam, ale na pewno wypróbuję bo takie pojemności to ja lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Płyny są dostępne w drogeriach Jaśmin :) widziałam w krk na ulicy Długiej...
    Mogłabyś coś więcej napisać o działaniu na oczy lub kogoś dorwać kto ma bardzo wrażliwe oczy żeby przemył:P? Mnie jedynie nie podrażnia fioletowy bourjois, a np. każda dwufazówka robi krzywdę moim oczom. Ciekawi mnie ten GP ale właśnie boję się, że kupię a potem będę się bujać z półlitrową butelką na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetne ! zapragnęłam je mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wczoraj widzialam w drogerii hebe, tez juz mnie kusi testowanie, choc na polce swiezo kupiony inny ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wczoraj widzialam w drogerii hebe, tez juz mnie kusi testowanie, choc na polce swiezo kupiony inny ;)

    OdpowiedzUsuń