Pędzle z Sheinside


Hello!

Jakiś czas temu skusiłam się na chińskie pędzle z SheInside, które właśnie do mnie dotarły. Przyznaję się bez bicia, że te zestawy dosyć mocno mnie zaintrygowały, ze względu na to, iż moje stare pędzle z Hakuro powoli zaczynają umierać na śmierć, a niestety mam masę innych, ważniejszych zakupów niż kolejny zestaw pędzlasków. 

Jeden set to komplet wzorowany, czy też jak kto woli zainspirowany marką Real Techniques, która od dawna chodzi mi po głowie. Wiem, że wiele z Was posiada te "zamienniki" i jest z nich zadowolona. Ja na razie nie zabiorę zdania w tej kwestii, bo po pierwszym kontakcie moja opinia jest zerowa, ale to chyba logiczne. 

Jedyne co mogę napisać, to to, że nie są zbite i puchate, a całkiem milutkie i lekko sztywne. Włosie jest ładnie wyprofilowane i nigdzie nie wyłażą żadne, pojedyncze włoski. Zobaczymy co będzie się z nimi dziać przy dłuższym eksploatowaniu :)



Cena - KLIK
Drugi zestaw wygląda na bardziej profesjonalny i tak też właśnie jest. Włoski są mocniejsze, gęściej ułożone. Grube pędzle mają idealnie wyprofilowane główki i czuję, że z nich zrobię większy użytek niżeli z "Real Techniques". Wizualnie, gorzej wypadają te na cienkiej rączce i wątpię, abym znalazła dla nich zastosowanie przy malowaniu oczu, bo mam zbyt małą powiekę i wolę coś bardziej precyzyjnego :)




Źródło - klik


Trzymajcie kciuki, aby pędzlaski przeżyły pierwsze mycie, bo jeśli uda im się przeżyć pierwszy kontakt z wodą, to później może być tylko lepiej? 

Blanka

34 komentarze:

  1. Z drugiego zestawu mam flat topa kupionego na Buyincoins (wszędzie są te same pędzle, czy to Sheinside, Buycoins, BornPrettyStore czy eBay, tylko ceny trochę inne) i to mój ulubiony pędzel do nakładania minerałów, bardzo go sobie chwalę. Na początku był idealny, jakieś pół roku po zakupie skuwka odpadła od trzonka, przykleiłam ją z powrotem, ale na miano ideału po takim przypadku już nie zasługuję ;) Mam też ten mini kabuki do oczu i nim świetnie nakłada się korektor pod oczami, jemu jak na razie nic się nie dzieje, a kupione były w tym samym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wszędzie są te same zestawy :) Trzeba poszperać w czeluściach i odnaleźć najtańszą wersję.

      Obym nic nie musiała doklejać :D

      Usuń
  2. Z pierwszego zestawu ten spiczasty jest o kant dupy rozbić. Nie wiem do czego taki sztywny "dzid" się nadaje za to fajny bardzo jest ten okrągły do konturowania, różu czy do podkładu.

    Z drugiego zestawu te małe pędzle są dobre do korektora pod oczami. Mam taki mały flt top i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam takie zaokrąglone kabuki z Sigmy i jestem nim zachwycona :) A ten szpiczasty ''dzid" jest całkiem fajnie wyprofilowany i w moim przypadku nadaje się do nakładania highlighter'a :)

      Usuń
  3. Jestem ciekawa czy przezyją :) Ja na razie jestem zadowolona z Hakuro :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam, teraz na pewno nie kupiłabym ich ponownie :(

      Usuń
  4. No to trzymam kciuki, bo jeśli się sprawdzą, to też bym się skusiła ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. A z tymi pędzlami to bywa różnie, mi odradzali z pierwszego zestawu skunksa, okazuje się, że z nim najlepiej się polubiłam, świetnie mi się nim nakłada brązery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już to czasem bywa :) Wszystko zależy od indywidualnych preferencji i kształtu buźki :)

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że przeżyją "kąpiel" :)
    A pędzle mimo, że chińskie wyglądają na ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do mnie właśnie dotarły podróbki Sigmy (zamówiłam dwa, cały zestaw jest mi niepotrzebny ;D Szczerze mówiąc nigdy nie miałam profesjonalnych pędzli więc nie wiem jaka jest różnica między podróbkami, a oryginalnymi. W każdym razie jestem bardzo zadowolona, wygądają super, włosie nie wypada. Chińszczyzna rulezzzz ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dwa pędzle z Sigmy z czego kabuki na długiej rączce jest tak zbity, że ciężko go domyć, a poza tym bardzo długo schną ;/

      Usuń
  8. Mam identyczne te małe pędzle po jednym myciu i nic z nimi złego się nie stało więc myślę, że za tą cenę są ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby i z moimi egzemplarzami nic się nie stało :)

      Usuń
  9. Wyglądają super ;)daj znać czy przeżyły mycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oby się sprawdziły i nie rozpadły po myciu bo faktycznie prezentują się całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  11. z tych drugich zamówiłam któreś 2 i czekam ;) daj znać jak się spisują u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe jak się sprawdzą. Moje jakieś markowe też nie były, ale pierwsza kąpiel przeżyły... teraz nie jedna wiec jak piszesz dobrze z nimi. Kiedyś "chińskie" jakieś stacjonarnie kupiłam, bardziej jako zabawka na prezent, ale byłam w szoku jak je przepakowywałam jakie sa w dotyku, pozytywne zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ahhhh chinskie czy orginalne ;) jaka to różnica ;) najważniejsze aby długo przetrwały i przyjemnie sie ich używało ;))) pozdrawiam serdecznie kolezanke ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakos nie kupuje bezmarkowych pedzli, wole miec mniej.

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne są! jak sie sprawdzą to kupuje!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają fajnie ale ciekawa jestem czy nie będą się rozklejały:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Duże pędzle używam do podkładu. Prałam je ponad 10 razy i dalej wyglądają tak, jak na początku. W moim przypadku sprawdzają się też do pudrów, czy bronzera, ale sporadycznie ich tak używam ;) za to małymi nieźle rozciera mi się cienie, ale tylko kulką, więc używam ich do korektorów i w tej kwestii świetnie się sprawdzają :)
    Nie uważam, że są to najlepsze pędzle ever, ale w kwestii płynnych podkładów spisują się równie dobrze co odpowiednik z RT, który kupiłam z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje pędzle też już są na wykończeniu i niedługo będę musiała je wymienić. Zastanawiam się nad jakimś zestawem z Ecotools.

    OdpowiedzUsuń
  19. te mniejsze pędzle z drugiego zestawu nie służą do oczu . Są do precyzyjnego konrurowania twarzy , aplikacji kolektorów itp. buzka :-*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja póki co mam zestaw z Inglota. Jestem z nich nawet zadowolona. Chociaż przyznam, że jeśli o trzonki chodzi to szybko jakieś obskurne mi się zrobiły :-(

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem ciekawa jak będą się spisywać po kilku myciach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Rok temu kupiłam na ebay identyczne pędzle (tylko z różowymi trzonkami) i jestem z nich zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam te małe i jestem zadowolona, fajnie się nimi pracuje. Myśle nad tymi dużymi do makijażu twarzy, ale chyba kupie pojedynczo, bo cały zestaw nie bedzie mi potrzebny. Kiedyś widziałam te male pedzelki na tablicy.pl.

    OdpowiedzUsuń