Jak koncerny lecą w kulki


Hello!

Nad słynnym olejkiem do włosów ukrytym pod trzema brandami nie będę się rozwodzić, bo to klasyka i chyba każda blogerka o niej słyszała. Dziś pokażę Wam za to jak COTY robi swoich klientów w bambuko sprzedając dokładnie ten sam produkt pod dwoma szyldami - Rimmela i Manhattanu. 



Apcalips'ami jarałam się w zeszłym roku kupując kilka sztuk, w tym kolorki, które u nas nie są dostępne: Aurora i Stargazer. Jakiś czas temu Patrycja z bloga tbof.pl wrzuciła do sieci zdjęcie ukazujące lakiery do ust z Manhattanu. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy zobaczyłam cenę pojedynczej sztuki - 3,50 zł oraz opakowanie, które na myśl przywodzi inny, droższy produkt. W try migi złożyłam zamówienie i tym sposobem posiadam dość sporą kolekcję jakże silnie napigmentowanych "błyszczokopomadek".



Opakowanie, smak, konsystencja, wykończenie jest IDENTYCZNE jak u Rimmela. Nie ma żadnej różnicy poza odcieniami, ceną i oczywiście dostępnością, bo Rossmannie nie widziałam Manhattan'owskich lakierów. 


Od lewej: Red Rocks, Miss Hottnes, Bery Bloom, Rich&Georgeus, A Eternal Flame, Choc Shock

Żeby było śmieszniej wybrane kolory pokrywają się z Rimme;'owskimi lip lacquer. Po lewej kultowy Apocaliptic, a po prawej jego tańszy zamiennik A Eternal Flame.


To samo ma się w przypadku wariantu kolorystycznego o nazwie Stellar, który swoją kserokopię znalazł w Rich & Georgeus.


Po lewej para Rich & Georgeus i Stellar oraz po prawej A Eternal Flame i Apocaliptic 
Jeśli macie ochotę na wypróbowanie tych lakierów do ust to sprawdźcie ezebrę i kosmetykizameryki, bo to właśnie stamtąd pochodzą moje mazidełka :) Nie, to nie jest kryptoreklama. Podaję nazwy sklepów, bo znając Was dostanę mnóstwo zapytań odnośnie miejsca zakupu. Ezebra ma po 4 zł/sztuka, a kosmetykizameryki coś koło 3,5 z tym, że gama kolorów jest bardzo ograniczona.

Blanka


66 komentarze:

  1. Tak jak już pisałam produkty są identyczne, a jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to sobie polecieli... I tak kiedyś by to wyszło, dzięki za uświadomienie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie ma podanych składów. Poza tym trzeba być idiotom, aby doszukiwać się różnic, skoro gołym okiem widać, że ich po prostu nie ma. Poza napisami ofc :)

      Usuń
  4. Dobra wyjdę na głupka ale o co chodzi z tym olejkiem do włosów? To chyba jest często praktykowane ze jedna firma ma dwa brandy - jeden tanszy a drugi droższy zeby sie bilans równoważył np. be beauty płyn micel z Biedry i ten sam płyn sprzedawany jako Tołpa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popatrz tutaj: http://zdrowienatura.blogspot.com/2012/12/o-wielkim-rozczarowaniu-na-firmie.html

      Usuń
  5. Szkoda, że tak koncern do tego podszedł. Czułabym się rozczarowana kupując identyczny produkt z innej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, coraz częściej można spotkać takiego coś. Jeden produkt, inne opakowania i spora różnica w cenie.

      Usuń
  6. Oby tylko były w miarę świeże... Ostatnio sprawdziłam kody kilku kosmetyków kupionych za grosze w sieci (Maybelline, Miss Sporty, itp.) i okazało się, że zostały wyprodukowane w 2010 roku, do tego nie było gwarancji, że nikt ich wcześniej nie otwierał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi pomadkami Manhattan nie ma problemu bo przychodzą zabezpieczone naklejką:)

      Usuń
    2. O, dokładnie tak. Wszystko zabezpieczone i na dodatek w USA oraz w DE te lakiery są w ciągłej sprzedaży :)

      Usuń
    3. To już lepiej, ale kody nadal bym sprawdziła xD

      Usuń
  7. Czyżby z kosmetykami zaczęło robić się tak samo jak z ubraniami. Wyprodukowane gdzieś za grosze, a potem cena jest uzależniona od metki naszytej (w tym wypadku naklejki) przyczepionej do produktu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z jednej strony fakt - skoro coś ma tańszy zamiennik, a od oryginału niczym prócz ceną się nie różni, to po co przepłacać. Ale z drugiej strony trzeba być skończonym chamem, by podrabiać opakowania i kopiować pomysły od innej firmy w tak rażący sposób. Sorry, ale mnie to odpycha, zamiast przyciągnąć i wolę kupić drożdży oryginał, dając zarobić tym, którzy mimo ceny, uczciwie przyciągnęli klientów niż zapłacić mniej komuś, kto wcale nie był pomysłodawcą i na bezczela zrzyna nawet kolorystykę opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale te marki są z tego samego koncernu. Dana fabryka produkuje szminki dla Rimmela, Manhattanu czy Miss Sporty. Część kursuje po polskim rynku, a część po zagranicznych.

      Usuń
    2. A niech produkuje. :D Ale Manhattan mógł się chociaż pokwapić do zmiany opakowania i designu. :)

      Usuń
  9. No trochę wstyd powinno być tej firmie. Nawet nie wysilili się, żeby opakowania się różniły albo chociaż odcienie były inne. I ta rozbieżność w cenie za ten sam produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, że te lakiery musiały być wypuszczone na rynek, gdzie nie ma lakierów z Rimmela :)

      Usuń
  10. A właśnie przed chwilą zastanawiałam się nad tym Manhattanem na ezebrze. Opakowanie od razu przykuło moją uwagę, ale pomyślałam,że pewnie wnętrzem wcale nie przypomina Apocalipsów..a tu calkiem mile zaskoczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale numer! Co prawda tych z Rimmela nie miałam, ale kurcze 3,5 toż to jak za darmo! A jak one na ustach wyglądają? Są takie mocne?

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze wiedzieć. W każdym razie strasznie przykro, że takie procedery mają miejsce. KOnsument może czuć się oszukany, ale zysk jest najważniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale słabo! Oj, słabo słabo. Ja się nimi nie jarałam, bo śmierdzący nudziak mnie zniechęcił, ale podoba mi się Stellar. A skoro nie muszę przepłacać, to tak też chyba postąpię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow no nieźle :D Ale to nawet lepiej, bo jakoś ciągle było mi szkoda kasy na te z Rimmela, a tak to kupię sobie tańszą wersję :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet nie wiadomo czy śmiać się czy płakać... ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. O nieźle... nie słyszałam o olejkach

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobnie robi Soraya ze swoimi morelowymi peelingami do twarzy, które uwielbiam, ale litości....

    OdpowiedzUsuń
  18. ... a my konsumentki stojąc w drogerii przed np szafą Manhatanu, w tym sztucznym świetle zastanawiamy się, który lakier kupić mimo, iż np taki sam z Rimmela mamy własnie w torebce, szok... i ta cena? szok ale oszukańcy...

    OdpowiedzUsuń
  19. jaki olejek masz na myśli? bo nie słyszałam o tej sprawie.. a te lakiery są trwałe? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim zdaniem to nie Coty leci w kulki. Robi to albo Manhattan albo firmy, które produkują kosmetyki dla Coty. Co nie zmienia faktu, że my konsumentki musimy mieć oczy szeroko otwarte.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ło matko, 3,50?! Jestem zaskoczona TAK niską ceną!

    OdpowiedzUsuń
  22. no to nieźle zrobili ludzi w bambuko

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś wcześniej nie kusiły mnie te kosmetyki, ale teraz może się skuszę skoro za 4zł można kupić

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak czasami widzę ceny w sklepach typu Kosmetykach z Ameryki, to się zastanawiam skąd oni biorą tak wysokie ceny w sklepach. Przebitkę mają straszną.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przecież to normalne, że koncerny mające kilka marek wypuszczają te same kosmetyki, nie zbliżone, nie podobne, ale identyczne pod różnymi markami. L'Oreal robi tak od lat, pakujące produkt najpierw w marki najdroższe, a potem w coraz tańsze. Oczywiście produkty dostępne są w innych terminach, ale jednak tak się robi. Dla mnie to żadne zaskoczenie a normalna działalność nie tylko kosmetycznych marek.

    OdpowiedzUsuń
  26. faktycznie są identiko :D więc po co przepłacać ? :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie te lakiery do ust nie porwały. Mam dwa z Rimmela i oba u mnie się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  28. ja je sobie kupię, zobaczę o co to wszystko chodzi : )

    OdpowiedzUsuń
  29. Faktycznie nieźle ale ja jednak wolę mniej napigmentowane błyszczyki choć za tą cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajnie, że napisałaś tą notatkę! Ja kosmetyki uwielbiam, ale jakoś nigdy nie skupiam się na porównywaniu ich, bo przeważnie szkoda mi kasy na 2 podobne, a warto wiedzieć że nie ma co przepłacać ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale gapa ze mnie... Ostatnio składałam zamówienie na Kosmetykachzameryki - jak mogłam nie kupić tego produktu??

    OdpowiedzUsuń
  32. Abstrahując od tematu, zastanawiam się dlaczego w sklepie, który podałaś, kosmetykizameryki, ceny są tak bajecznie niskie? :)

    OdpowiedzUsuń
  33. widac, ze dobrze napigmentowane:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Śmieszne. Po prostu komedia. Chyba sobie zafunduję oczywiście tańszą wersję. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przyznam ze jestem zaskoczona!

    OdpowiedzUsuń
  36. Kolory identyczne! Niestety firmy wolą kopiować inne niż myśleć nad stworzeniem nowych kosmetyków pod nazwą ich firmy

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam jednego Rimmela i bardzo go lubię, teraz widze, że kupię cos z Manhattanu.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja pierdziu to jakieś żarty są.... Jak pierwszy raz zobaczyłam ten post to własnym oczom nie wierzyłam, co nie zmienia faktu że bardzo lubię rimmelki,a le chyba już nie będę przepłacać

    OdpowiedzUsuń
  39. :O Nieźle, ale robią ludzi w jajo. Kolory piękne.

    OdpowiedzUsuń
  40. Naprawde idzie sie pomylic! Mysialam ze na 1 zdjeciu wstawilas rimmela cala kolekcje by potem do niej porownywac te tansza wersje ..i do piero po chwili sie przyjrzalam ze na 1 zdjeciu jest manhattan. Swinki z Coty. Robia z nas balona

    OdpowiedzUsuń