Zimowa pielęgnacja twarzy



Hello!

Dziś naszło mnie, aby pokazać Wam moją aktualną pielęgnację twarzy. Gdy jest zimno staram się poświęcić większą uwagę cerze ze względu na obecność naczynek. Nie są one jakoś wybitnie widoczne, ale są i zamierzam być dla nich łagodna, aby pewnego dnia nie obudzić się w pajęczynie. Nie wiem czy to możliwe, ale... Lepiej zapobiegać niż leczyć, choć wiem, że temat naczynek jest trudny.



Moimi sztandarowymi produktami umożliwiającymi oczyszczanie są żel kojący zaczerwienienia oraz łagodny tonik wzmacniający naczynka z serii N - Neocapillaries marki Pharmaceris. Co prawda żel został otwarty przedwczoraj, a już zdążyłam go polubić. Toniku używam nieco dłużej i również jestem z niego zadowolona. 


Jeśli chodzi o nawilżenie, to niema tutaj nic odkrywczego. Na dzień stosuję odświeżający krem nawilżający NAGIETEK ze stajni Green Pharmacy i pozwolę się przy nim na chwilkę zatrzymać. 

Krem ma w składzie parafinę, której unikałam jak ognia przez długi okres czasu. Byłam święcie przekonana, że to za jej sprawą dochodzi do zatykania porów. Myliłam się i to znacznie. Kupiłam czystą parafinę i przeprowadziłam dochodzenie. Wysmarowałam twarz na noc, aby rano doznać rozczarowania, gdyż nie pojawił się ani jeden nieprzyjaciel :D 

Jeśli sama parafina nie zrobiła mi krzywdy, to ta obecna w kremie też nie może jej wyrządzić. Nagietkowego używam od ponad miesiąca i twarz mam gładką jak skóra niemowlęcia :)

Zaś na noc wyciągam takiego CKM'a w postaci emolientowego kremu odżywczego na noc z serii Emoliacti. Gęsta i treściwa maź zapewnia silną regenerację i mocne nawilżenie nawet przy mojej mieszanej skórze.

Dzięki temu duetowi mam wrażenie, że nie świecę się blaskiem jupiterów. Muszę bliżej przyjrzeć się temu zjawisku, bo bardzo mnie to zainteresowało.



Złuszczanie zostawiam "naturze". Moje dwa ukochane peelingi - enzymatyczny z Organique i mechaniczny z Natura Siberica. Recenzje pojawiły się wcześniej, więc pozwolę sobie podrzucić linki. 

NS - klik

Organique - klik


Z kolei do ekstremalnego oczyszczania używam Mydła Północnego. Używam go dwa razy w tygodniu, bo tak zaleca producent. I faktycznie, produkt jest tak silny, że częstsze stosowanie mogłoby mieć skutek odwrotny do zamierzonego. Więcej na temat tego kosmetyki na pewno napiszę w najbliższej przyszłości. Uważam, że warto poświęcić mu osobną notkę, bo cena nie jest najniższa, a działanie jak na razie wprawia mnie w zachwyt.


Zapomniałam sfotografować mój płyn micelarny. Niezmiennie przez cały czas używam Garniera i wątpię, abym go zmieniła. Duża pojemność, świetne zmywanie i przystępna cena. Czego chcieć więcej? 

A czego Wy używanie w zimowym sezonie?

Blanka

20 komentarze:

  1. U mnie niestety ten krem z Green Pharmacy się nie sprawdził, wysypało mnie po nim (broń boże nie obwiniam za to parafiny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zimą moja cera zazwyczaj szybko się przesusza, głównie od wiatru i mrozu, więc stawiam na nawilżenie. Problem z naczynkami u mnie pojawia się wiosną, ale zazwyczaj jedynie wtedy stosuję żółty puder z Clinique. Muszę sobie kiedyś kupić te produkty z Pharmaceris, które używasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluję na niego, bo słyszłam same dobre rzeczy na jego temat :)

      Usuń
  3. mam ten krem z GP nagietkowy i lubię go, używam na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Substancje komedogenne czyli np parafina, nie wywołują zaskórników z dnia na dzień. Zaskórniki tworzą się kilka miesięcy, niektórych parafina 'zapycha' w taki sposób że pojawiają się drobne ropne krosteczki, a po kilku miesiącach od stosowanie czegoś z parafiną tworzą się zaskórniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie jestem odosobnionym przypadkiem. Podkład potrafi mnie zapchać po paru godzinach.

      Usuń
  5. W Organique ostatnio zakochałam się. Dotychczas miałam okazję używać ich kremu do stóp, ale jakoś średnio byłam zadowolona. Teraz mam masełko o zapachu mlecznym i po prostu uwielbiam je. Świetną mam po nim skórę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Emoliacti chyba sama kupię, bo przydałby mi się taki nocny uzdrowiciel.Na dzień używam również GP, ale w wersji matującej.Uczucia co do niego mam mieszane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matująca wersja była taka dziwna i oddałam siostrze.

      Usuń
  7. Na szczęście ja nie mam problemów z cerą w jakimkolwiek stopniu naczynkową. Choć niestety pielęgnacja skóry mieszanej z tendencją do łojotoku też nie należy do najłatwiejszych.

    Zaciekawił mnie za to ten peeling z Organique... Gdyby tylko nie był tak drogi :< Bo je biednyą studentką jestem. Na szczęście odkryłam całkiem dobry peeling enzymatyczny od Bielendy, który sprawuje się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym urozmaicić swoją pielęgnacje, używam może ok. połowy kosmetyków co ty, jeśli chodzi o ilość. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pharmaceris muszę wreszcie kiedyś je nabyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pharmaceris ma bardzo dobre kosmetyki;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kremu z GP będę musiała kiedyś spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na zimę do twarzy lubię lekkie żele, i półtłuste kremy, natomiast do ciała gęste masła lub oliwki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pharmaceris-bardzo lubię produkty tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Żadnego specyfiku niestety nie znam, ale mam nadzieję, że zaznajomię się :]

    OdpowiedzUsuń