Wyniki konkursu Kolastyna "Dekalog codziennej pielęgnacji"


Hello!

Przyszła pora na ogłoszenie wyników konkursu sponsorowanego przez Kolastynę w ramach kampanii "Dekalog codziennej pielęgnacji". Liczba zgłoszeń przerosła moje najśmielsze oczekiwania i od wczoraj usiłuję dojść z nimi do ładu i składu :D


Poniżej prezentuję 10 odpowiedzi, które według mnie zasługują na miano zwycięskich :)

1. Odcienie nude 


"1. Zmywam oczy płynem dwufazowym
2. Przecieram twarz płynem milecarnym
3. Myję twarz czarnym mydłem
4. Osuszam ręcznikiem papierowym
5. Psikam twarz wodą termalną, czekam aż wyschnie
6. Nakładam grubą warstwę kremu i idę oglądać Na Wspolnej;)"



2. Natalia Skóra

"1. Na początku zmywam oczy. Dwa płatki kosmetyczne zwilżam woda (sprawia to że makijaż lepiej schodzi i nie potrzeba tarcia) i wlewam na płatki odrobinę mleczka lub płynu micelarnego.
2. Na zwilżone wodą płatki wylewam płyn micelarny i usuwam z twarzy podkład.
3. Kolejnym krokiem jest umycie twarzy żelem, który usunie resztki makijażu pozostałego na twarzy i oczyści ją,
4. Tonik-obowiązkowo po demakijażu kiedy twarz jest ściągnięta.
5. Krem nawilżający na całą twarz oraz pod oczy bo przecież każdy wie że nawilżać twarz trzeba każdego dnia:)"



3. Karolina Burzec (dyskwalifikacja za plagiat)

"Dobry demakijaż to podstawa,
On kondycję cery mojej poprawia.
Po nim kosmetyki lepiej się wchłaniają
I znacznie lepiej na mą cerę działają.
Na początek oka okolic oczyszczenie,
Poprzez wacika z płynem micelarnym przyłożenie.
Pod żadnym pozorem nie wolno pocierać,
Bo wtedy okolica oka zmarszczek zacznie nabierać.
Następnie na całą twarz żel aplikuję
I długo go w mą cerę dłonią wmasowuję.
Nie zapominam o dokładnym spłukaniu,
Co zapobiega porów zatykaniu.
Zawsze pamiętam o mocnej tonizacji,
By pH mej skóry było w stabilizacji.
Dwa razy w tygodniu peelingi stosuję
I nimi mej cery koloryt wyrównuję.
Tak właśnie demakijaż mój wygląda,
Po nim ma cera gładka i zdrowa!"


4. Estella Dandyk

"Niestety przez sporą część swojego życia w weekendy sypiałam z makijażem, do czego aż wstyd się przyznać. Jednak od pewnego czasu koniec ze zdradzaniem skóry, więc co wieczór obowiązkowo płyn do demakijażu, padło na dość znany, dwufazowy z nivei :) Następnie peeling, lecz nie codziennie. Po tym wszystkim żel oczyszczający, tonik, duuuuużo wody i krem nawilżający na noc. A z rana znów na dzień. I taka pozytywna monotonia, którą naprawdę pokochałam, ale wiem, że może być jeszcze lepiej! :)"


5. Joanna Abramczyk

"1. Demakijaż oczu.
2. Umycie twarzy mleczkiem.
3. Umycie twarzy żelem.
4. Przetarcie twarzy tonikiem.
5. Aplikacja kremu.

1. Demakijaż oczu wykonujemy na samym początku. Wacik należy nasączyć odpowiednim preparatem (do wyboru mamy mleczka, płyny do demakijażu oczu, między innymi dwufazowe, oraz olejki), następnie przyłożyć do oka i poczekać chwilę aż preparat rozpuści tusz. To zmniejszy potrzebę tarcia i przyspieszy usunięcie makijażu.


2. Mycie mleczkiem to kolejny niezwykle istotny krok, zwłaszcza gdy mamy ciężki makijaż ze znaczną ilością podkładu i pudru. Dzięki tłustej konsystencji mleczko doskonale emulguje sebum powstałe w ciągu dnia oraz składniki preparatów do makijażu. Mleczka, wbrew powszechnej opinii, nie należy aplikować na wacik, lecz nalać na dłoń, a następnie wmasować w twarz (myjąc niczym żelem), łącząc mleczko z nałożonym na twarz makijażem. Po dokładnym związaniu mleczka z makijażem, zmywamy je bezpośrednio wodą. 

Alternatywą dla mleczka, jeśli nie przepadamy za tłustymi produktami, jest płyn micelarny.



3. Czas na żel. Jest on niezbędny, zwłaszcza dla skóry problematycznej, skłonnej do zmian trądzikowych lub nadmiernego wydzielania sebum. Żel usuwa nadmiar sebum i zanieczyszczenia. Zarówno te po makijażu, jak i te związane z czynnikami środowiskowymi. Mycie żelem to etap demakijażu, z którego nie powinniśmy rezygnować. Dlatego funkcji żelu nie może spełniać mydło. 

Żel należy nakładać na dłoń, wymieszać na niej z wodą i taki lekko spieniony nałożyć na wilgotną twarz, a następnie przemasować. 



4. Tonik to pierwszy z preparatów, którego nie zmywamy, dlatego trzeba poświęcić więcej czasu i uwagi, wybierając ten produkt. Tonik należy dostosować do potrzeb swojej skóry. Tonik aplikujemy na wacik, a następnie przecieramy nim twarz.



5. Krem, podobnie jak tonik, powinien być dostosowany do potrzeb naszej skóry. Optymalnym rozwiązaniem jest używanie dwóch kremów: na dzień i na noc. Krem na noc powinien mieć bogatszą recepturę, być bardziej tłusty, odżywczy. Krem na dzień powinien być lekki, nawilżający, zawierać filtry UVA i UVB ."


5. Cantiq


"Gdy byłam młodsza zwykle nie przywiązywałam większej wagi do pielęgnacji, demakijażu bądź prawidłowego oczyszczania cery przed snem bądź przygotowania jej do pełnego wrażeń dnia. Zwykle starczał żel dla cery młodej i lekki krem typu Nivea Soft. Byłam nieświadomą minimalistką, która zapewne z braku wiedzy nie sięgała po nic więcej. Z wiekiem jednak jak i coraz większą świadomością co należy a co jest zdecydowanym „nie nie” wypracowałam sobie niemal cały system pielęgnacji, w tym demakijażu i od tego momentu walczę o zdrową i piękną (oraz młodą!) cerę na przyszłość.



Dla mojej wrażliwej i podatnej na podrażnienia skóry najważniejsze jest precyzyjne usunięcie wszelkich zanieczyszczeń oraz zmęczenia związanego z całodziennym noszeniem makijażu z twarzy. Wiadomo, nawet najbardziej mineralne, naturalne kosmetyki, źle usunięte z buzi mogą spowodować nie lada spustoszenie. Stosuję więc delikatny płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy. Czasem gdy mam nałożony makijaż mocniejszy bądź mający oprzeć się wodzie, podpieram się tonikiem do demakijażu produktów wodoodpornych za którym najczęściej sięgam po hypoalergiczną piankę bądź żel do mycia buzi. Z czasem wyrobiłam sobie manierę „Trzech N” - nie pociągam, nie szarpię i nie pocieram – po prostu cierpliwie czekam aż produkty zadziałają same. Gdy skóra jest idealnie oczyszczona, daję jej chwilę odpocząć. Zwykle gdy mam czas po prostu siadam w ciepłej kąpieli pozwalając skórze na chwilę odprężenia i wykonuję delikatny masaż skóry twarzy palcami, niekiedy czystą gąbeczką Konjac.

Gdy skóra zostaje oczyszczona, zrelaksowana a ja gotowa do zakończenia wieczornego bądź porannego rytuału, zwykle sięgam po nie posiadający w swoim składzie alkoholu - tonik. Przez lata sądziłam, że tonik nie jest kosmetykiem niezbędnym, z czasem zmieniłam to podejście diametralnie, co przyniosło zaskakujące efekty! Po toniku bowiem skóra jest odświeżona, pory ściągnięte a cera zbalansowana i gotowa na przyjęcie odpowiedniego kremu nawilżającego.





Dodatkowo. Raz w tygodniu sięgam po peeling enzymatyczny, a raz na dwa tygodnie zastępuję go peelingiem mechanicznym, takim typowym zdzierakiem. Tuż po nim sięgam po delikatną, relaksującą maskę, którą czasem ( w zależności i potrzeb stosuję nawet dwa – trzy razy na tydzień.)

I ot. Tak wygląda mój demakijaż, który jest połączony z pielęgnacją."

6. Halina Trzęsiok

"Gdy czas demakijażu nadchodzi,
w moich łazience mleczko do demakijażu dowodzi.

Do swojego pułku powołuje waciki bawełniane,
w wyciąg z aloesu umundurowane,
bo takie lepiej radząc sobie z przeciwnikiem,
lepiej z kolorowych kosmetyków wyciągają życie.

Prawa ręka to jego dowódca,
to ona się wszelkiej zbrodni dopuszcza,
macha wacikami w górę, w dół
– ściąga całodniowy brud.

Mleczko rozkazuje by zmyć nie tylko twarz,
ale także pozbyć się z szyi makijażowych plam,
bo w ciągu dnia ręką czasem trochę makijażu się tam przełoży
– a dokładny demakijaż na takim czymś nie chce się wyłożyć.

Na koniec choć z bolesnym sercem,
mleczko organizuje z innymi kosmetykami konferencje,
na niej oddaje dalsze powinności wodzie termalnej,
która sprawdzi się nie tylko w dni upalne.

Lepsza jest od wody zwykłej
i ma właściwości niezwykłe,
pozbywa się resztek makijażu i mleczka,
a skóra nie potrzebuje później już nawilżenia.

I na tym kończy się cały mój arsenał,
jak widać w tych trzech produktach cały potencjał drzemał !
Nie potrzeba mi żadnych drogich kremów, masek czy peelingów,
bym mogła mój codzienny demakijaż zaliczyć do happy endów :-)"


7. Little Lotte

"Demakijaz nie jest latwym procesem. Zaczyna sie niewinnie: wieczorem wchodze do lazienki, wlaczajac po drodze swiatlo i zajmuje strategiczne miejsce przed lustrem. Zdejmuje soczewki i od tej pory dzialam na polslepo ;). Najpierw zmywam oczy plynem micelarnym. Przykladam wacik nasaczony plynem do zamknietego oka, czekam chwile i zdejmuje warstwy makeupu od wewnetrznego kacika do zewnetrznego. Rozmazuje mi sie toto pod okiem troche, ale udaje ze jestem zombie i robie miny do lustra. Drugim wacikiem zmywam pod oczami, zmieniajac waciki az nie beda czyste (z Krakowa jestem, uzywam polowek wacikow ;)). Potem biore mleczko do demakijazu (lubie konsystencje i to, ze nie sciaga skory). Nakladam palcami na twarz, czekam, a potem znowu waciki w ruch - od srodka paszczy na zewnatrz, nie naciagajac za bardzo. Nastepnie splukuje twarz woda i wycieram w recznik. A raczej wkladam twarz w recznik, nie pocieram. Jak juz jestem sucha, biore krem na noc i pod oczy. Krem wklepuje pac pac w twarz, i ruchami od dolu do gory w szyje. A krem pod oczy pac pac wokol ocz. Ale nie za blisko. Na koniec smaruje brwi i rzesy odzywka i to jest ten moment kiedy dobrze jest isc spac zeby mi nic nie splynelo do oka ;)"


8. Edyta H.


"Mój proces ściągania tapety w kilku krokach razem wziętych:

1. Zabezpieczenie pola manewru - opaska na włosy, grzywki w górę, bejbe! 

- Strefa rażenia ograniczona, możemy podchodzić do rozpoczęcia manewrów rozbrajania.

2. Czy nasz sprzęt do usuwania materiałów skażonych jest gotowy i w pełny sprawny?

- Uprzejmie donoszę, że tak! Młotek, dłuto, łopata i zmiotka w pogotowiu! 

* Wyjaśniać proszę, kobietą jestem, blondynką...

- Wyjaśnienie składam natentychmiast: płatki kosmetyczne? Są. Mleczko Ziaja Ogórkowe? Także. Obiekt znajdujęe się w łazience? Najprawdopodobniej. Czy mamy dostęp do wody i umywalki? Najwidoczniej.

* Przystępujemy do operacji "Uwolnij orkę" Ekhm, to znaczy... "Uwolnij naturalne piękno"

3. Mlodszy szeregowy, w rękę płatek kosmetyczny, wodą zwilżyć, raz! 

4. Na płatek porcja mleczka, odpowiednia młody! Bo kupisz nowe, potrącę ci z żołdu!

5. A teraz powoli, opanowanie przyłóż płatek do oka. Do oka, kmiocie! Ja wiem, że pachnie. Nie żryj tego, w kuchni zostało trochę grochówki sprzed 3 dni, to zjesz. Tetaz wykonujemy akcję.

6. Odczekaj moment. Już? Zetrzyj dokładnie, ale delikatnie całe czernidło. Powtórzyć kroki 4-5 dla drugiego oka. Tak, mam drugie oko. OKO, nie nos. Nos później.

7. Nowy płatek w dłoń, nowa porcja mleczka na płatek, smyraj twarz! Jak? Ie wiesz jak?! Ja też nie :D Rób na czuja. Najpierw policzki. Czemu? A bo tak mi się spodobało. Nie pyskuj, rób jak mówię. Policzki - broda - płatek na drugą stronę - czoło - nos. Wszystko? Wszystko.
8. Dla pewności domyj toto jeszcze żelem micelarnym BeBeauty, żadne skażenie nie zostanie. Oczy też możesz pomiziać, spoko, dam se radę. Tylko mi nie pakuj łapsk, bo utnę przy samym tyłku.
9. Zmyj wodą.
10. A płatki do kosza wyrzucił? To wyrzuci, weźmie nowe.
11. Na nowy płatek siknie tonikiem ogórkowym Ziaja. Tonikiem, mówię!! Sam se teraz przetrzyj tym gębę. Zrób jak mówię, bo cię trzepnę.
12. - Melduję, iż akcja "Uwolnij naturalne piękno" wykonana. Dowódca nie wydał rozkazu co do dalszych kroków, zatrzymujemy się więc na tym etapie. Czekam na dalsze meldunki. Odbiór!
* Odbiór, odbiór. Orka uwolniona. Zadanie wykonane. Modlić się teraz, żeby udało się Dowódcę zadowolić. Żona czeka na premię. Bez odbioru."



9. Katarzyna Miksa


''Proces demakijażu? Phi, burknął ktoś z brzegu,

Toż to nie chemiczna przemiana ani rozprawa! 

Jak możesz w życia pędzie, w szalonym biegu,

Mieć czas aby cera nie pozostała brudnawa?

Ależ mam! 

Zaczynając by od podstawy podstaw,

Najpierw z rzęs i powiek zmywam kolor wszelki,

płynem o dwu fazach, na waciku barwy zostaw. 

Ciąg dalszy - zmywanie całej reszty z buziulki! 

Żel z wodą z Iwonicza Zdrój na szczoteczkę,

Szuru buru, czoło, nos, policzki, broda, skronie,

twarz do spłukania gotowa, letniej wody troszkę. 

Ostatni etap, już prawie demakijażu meta,
Wacik w dłoń, micelem delikatnym go zwilżam,
Twarz doskonale czystą doceni każdy esteta! 
Tak co dzień swoją twarz od makijażu odciążam :)
Freja :)
*qferekfrei.blogspot.com*"



10. Natalia Borowy


"Cześć Blanko i Kolastyno : ) Mam na imię Natalia i opowiem Wam o moim demaikjażu. Moja cera jest mieszana, z tendencją do "niespodzianek". Wyznaję podobną zasadę, że ZAWSZE należy oczyścić buzię, jakkolwiek zmęczonym się jest. Proces demakijażu zaczynam od zmycia wierzchniej warstwy, makijażu. Aktualnie do demakijażu stosuję dwufazowy płyn od Yves Rocher (pod nazwą oryginalną Yves Rocher, Pur Bleuet, Démaquillant Express Yeux ) - nie jestem z niego specjalnie zadowolona, bo muszę mocno pocierać oczy żeby zmyć makeup, chociaż nie stosuję jakiejś nadmiernej ilości mazideł :) Dostałam go od mamy i na szczęście jest już na wykończeniu. Do tego używam wody micelarnej, aktualnie od AA z serii Pielęgnacja młodości - również nie jest specjalnie dobry (nieudany zakup) - zazwyczaj używam Biodermy i tego się powinnam trzymać, a nie jakieś eksperymenty ;). Buzie zmywam olejkiem pomarańczowym z Biochemii Urody. Jest to naprawdę świetny produkt, dokładnie oczyszcza, również pozostałości makijażu oczu, pięknie pachnie i nie wysusza. Jestem z niego bardzo zadowolona. Skład ma okrojony, nie podrażnia mojej wrażliwej skóry, odkąd go używam poprawiła mi się cera. Czasami jednak mam ochotę na coś dogłębnie oczyszczającego, wtedy używam peelingu z serii Ziaja Pro Peeling z mikrogranulkami bardzo mocny - czuję wtedy bardzo czystą skórę, która aż skrzypi :). Peeling robię raz-dwa razy w tygodniu. Muszę pochwalić ten produkt, bo jest bardo wydajny i rzeczywiście wygładza skórę - efekt jest bardzo przyjemny. Gdy już moja skóra jest umyta, tonizuję ją - ostatnio korzystam z hydrolatu oczarowego z Biochemii Urody - naczytałam się wielkich peanów na cześć tego specyfiku w internetach, ale nie przypadł mi ten hydrolat do gustu. Ma dla mnie okropny zapach i chce go zużyć jak najszybciej. Nie widzę też spektakularnych efektów. Całość pielęgnacji, gdy tonik/hydrolat wyschnie, dopieszczam kremem nawilżającym, teraz korzystam z Siquens, MedExpert, Krem do skóry odwodnionej i przesuszonej. Jest to poprawny krem, nie nawilża jakoś wybitnie ale cera jest po nim przyjemnie miękka i wygładzona, ma ładny zapach."



Czekam na adresy,
Blanka

19 komentarze:

  1. Wow wygrawszy:D ide pisac adres:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś mi się szczęści... drugi wygrany konkurs twórczy dzisiaj :D
    Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się cieszę! :)))
    Już leci mail z adresem <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Joanna Abramczyk to tez plagiat , bo takie samo jest na internecie , Czyste kopiuj i wklej .

    OdpowiedzUsuń
  5. http://kosmostolog.blogspot.com/2014/01/schemat-pielegnacji-nawilzanie-i.html chyba pora się trochę doedukować Blanko ;]

    OdpowiedzUsuń