Garnier, kolejny dobry płyn micelarny


Hello!

Jakiś czas temu na naszym rynku kosmetycznym pojawił się nowy płyn micelarny Garnier. Akurat moje zapasy się pokończyły, więc postanowiłam sięgnąć po tę dużą, bo aż 400 ml butlę, która ma zapewnić 200 użytkowań :) Troszeczkę się obawiałam tego starcia, ale jak się okazało, to ja zostałam przegranym, choć z idealnie oczyszczoną cerą, i to się ceni :) Ledwo 2014 się rozpoczął, a ja już mam swojego pierwszego ulubieńca, który zapewne przez dosyć długi czas zagrzeje pierwsze miejsce na podium, choć wątpię, aby go coś zdetronizowało.


Demakijaż twarzy to dla mnie podstawa i główną rolę w tym procesie odgrywają właśnie płyny micelarne, które w dość krótkim czasie stały się hitem w dziedzinie oczyszczania twarzy. Płyn do demakijażu Garniera przeznaczony jest do pielęgnacji cery wrażliwej, ale z powodzeniem może służyć każdemu rodzajowi skóry. Ja mam mieszaną i usunięcie podkładu, czy eyelinera za jego pomocą jest czymś przyjemnym.

Opakowaniem jest butelka z twardego plastiku na której umieszczono niezbędne informacje dotyczące produktu. Jest różowo, ale i skromnie. Cieszę się, że dominującym kolorem opakowania jest jednak "przezroczysty", bo z łatwością mogę kontrolować stan poziomu cieczy i nie zaskoczy mnie nagły brak. Otwór w zakrętce ma akuratne wymiary, więc bez obaw mogę przechylać butelczynę bez rozlewania micelka. 

Płyn jest bezzapachowy czyli nie zawiera perfum w składzie, które teoretycznie mogą podrażniać. 

Przejdźmy do podstawowej misji jaką ma wykonać nasz bohater, a mianowicie do zmywania. I tutaj poproszę owację na stojąco i gromkie brawa, bo ten płyn micelarny świetnie zmywa cały makijaż, dosłownie cały. 

Jeśli chodzi i zmycie tuszu, czy cieni, to wszystkie płyny najlepiej zmywają wtedy, gdy nasączony nimi wacik przyłożymy do oka na dłużą chwilkę. W tym czasie micele wchodzą w reakcję z "brudem" rozrywając go na kawałki. Podczas tej czynności ani razu nie odnotowałam pieczenia oka, czy jakiekolwiek podrażnienia. Dla mnie bomba.

Czysta twarz, bez rozmazywania tuszu czy podkładu. Wszystko zostaje na płatkach kosmetycznych, których wcale nie trzeba dużo zużyć, aby oczyścić cerę bez jej wysuszenia, co miało miejsce podczas stosowania innego, sławnego płynu micelarnego.

Kolejnym ważnym czynnikiem przemawiającym za tym, aby po raz kolejny sięgnęła po niego podczas zakupów to brak lepkiej warstwy, czy uczucia ściągania. Po demakijażu twarz pozostaje neutralna.


Jednak najważniejszym punktem w tej szalenie długiej recenzji jest ekonomiczność produktu. W promocji te 400 ml można kupić za bagatela 13 zł i chyba faktycznie, gdy tylko taka się pojawi postaram się zrobić większy zapas tego kosmetyku, bo micele schodzą u mnie w tempie ekspresowym. 

Jeśli ktoś lubi Ideal Soft z L'Oreala, to Płyn Micelarny Garnier 3w1 na pewno go nie zawiedzie, bo składy są prawie identyczne. W końcu to ten sam koncern :) U mnie zaś wygrywa ekonomia i stara zasada - jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?


Co do 200 zastosowań - dla mnie to pojęcie jest raczej względne, bo uwarunkowane jest to kilkoma składowymi. Myślę, że w moim przypadku obietnica producenta mocno się uszczupli i liczba końcowa oscylować będzie koło 100 - 120, co i tak jest bardzo dobrym wynikiem.

Nie mam pojęcia w jakich drogeriach można dopaść różowego Garniera, bo mam mało czasu na latanie po mieście. Wiem, że na pewno pojawił się jakiś czas temu w Rossmannach, ale niestety ceny regularnej nie znam. Podejrzewam, że coś koło 18 zł. 



Jeśli będzie miały okazję do zakupu, to nie wahajcie się ani chwili. Ja tego micelka polecam ze szczerego serducha, bo wiem, że nikomu krzywdy nie zrobi, a wręcz przeciwnie - przyniesie same korzyści :)

Blanka

47 komentarze:

  1. Pewnie go kupię jak tylko skończy mi się mój obecny płyn. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja własnie chyba też ,pozdrawiam Cię serdecznie :*


      http://wiktoria-moda.blogspot.com/

      Usuń
  2. jego skład jest niemal identyczny z L'oreal Ideal Soft, który kosztuje tyle samo, a jest o połowę mniejszy :)
    koniecznie wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam go jeszcze ani razu ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie wyglada.obecnie jestem zachwycona balsamem clinique m ale moze iedys go kupie na probe

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie wczoraj oglądałam go w sklepie :D na pewno kiedyś go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio dorwałam ostatnią sztukę w Super Pharm - mam nadzieję, że będę zadowolona z zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja widziałam ten micel w Kauflandzie, ale chyba za więcej niż 13 zł. Na pewno wypróbuję jak tylko skończy mi się mój ulubiony micel z Burżuja ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam go tylko w Kauflandzie, ale nie zwróciłam uwagi na cenę. Aktualnie mam jeszcze zapas miceli (400 ml butla biedronkowego), ale kiedyś na pewno go wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widziałam go. Ostatnio przekonałam się do mleczka do demakijażu Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten z Loreala uwielbiałam, właśnie mi się skończył i miałam odkupić, ale skoro ten jest takie fajny i za taką cenę. Chyba będę się rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oblega on teraz posty i każdy zachwala - coś w tym musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  12. naczytałam się ostatnio o nim tyle dobrego, że muszę się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czaję się na niego, ale w pierwszej kolejności chcę wypróbować innego micelka, więc ten poczeka:) Widziałam go w Kauflandzie w cenie coś koło 18zł.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie spotkałam się nim jeszcze! :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada się ciekawie. Lubię płyn dwufazowy tej firmy, więc może ten micel również by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie pozostaje nic innego jak tylko kupić i próbować:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba się na niego skuszę :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie widzialam go, teraz uzywam tego z Loreala, ale jak znajde Garniera to sprobuje

    OdpowiedzUsuń
  19. A jak wychodzi w porównaniu ze sławetnymi micelami z Biedronki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tego z Biedronki :D

      Usuń
    2. Oooo, nie żartuj. :D Byłam pewna, że wszystkie blogerki kosmetyczne już go używały. :D

      Usuń
  20. Jeszcze go nie miałam, ale czuję się zainteresowana tym produktem. Jak skończy mi się aktualny micel, to pomyślę nad nim.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. moj cel nr 1 na mojej liscie zakupow ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę wypróbować, pojemność jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak wykończę swoje zapasy to się za nim rozejrzę :) Mam Biedronkowy i zmywa nawet w miarę ok, ale niestety trochę szczypie w gałki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdzie nie mogę go dostać, grr!

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam wrazenie że stanie się i moim ulubieńcem. Przy najbliższej okazji go kupie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. pierwsza rzecz w tym roku na mojej liście 'must have' ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak wiadomo zmywamy nim całą twarz nie zapominając o okolicach ust i tutaj nasuwa mi się pytanie:
    Czy nie pozostawia on gorzkiego smaku na ustach jak inne płyny micelarne?

    OdpowiedzUsuń
  28. uuuuu ciekawa sprawa, nigdy go nie widziałam i nie wiedziałam, że Garnier robi płyn micelarny. Nie przepadam za tą firmą, ale może jak go spotkam to się skuszę....

    OdpowiedzUsuń
  29. też polubiłam ten płyn :)

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo przydatny post, z pewnością skuszę się na ten kosmetyk ;) pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*
    http://beautiful-wild-erysipelas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja go niestety nigdzie nie mogę dostać a szukam bo wiele dobrego o nim słyszałam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. też wspominałam o nim ostatnio, skoro skład ten sam koncer również a butelka poręczniejsza i tańsza to po co przeplacać?

    OdpowiedzUsuń
  33. Musze się w niego zapatrzeć. Tak wszyscy zachwalają...

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie skończył mi się płyn do demakijażu, także mam od Ciebie idealną propozycję na następny produkt w odpowiednim momencie :D Super! Jutro poszukam do w drogeriach, o ile nie został wykupiony ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja używam sławny płyn micelarny z biedronki i jakoś na razie nie zamierzam go zmieniać :) choć ponoć mają go wycofywać :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Dorwę go, jak aktualny mi się skończy! :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Pędzę jutro do drogerii po niego :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie miałam płynu mic z Garniera, a ten wygląda na prawdę kusząco. Uwielbiam wielkie butle :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Skusiłam się na niego ostatnio, a dwie butelki kupiłam za 15 złotych. Nie używałam go nigdy, ale słyszałam same pozytywne opinie, więc mam nadzieję, że Twoja również się sprawdzi i będę zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń