Zajebista limitka



Hello!

Serie limitowa zawsze kuszą, a czemu? Bo są limitowane i nigdy nie będą dostępne w stałej ofercie, a co za tym idzie? Zmniejsza się szansa nabycia świetnego kosmetyku. W związku z tym wątpię, aby Lovely powtórzyło swój wyczyn, wypuszczając po raz kolejny tak świetną edycję, jaką jest obecna kolekcja zimowa Snow Princess.

"Księżniczka śniegu" zauroczyła mnie do tego stopnia, że postanowiłam nabyć jej większą część, a mianowicie puder, róże i piaskowy lakier, który pokażę w późniejszym terminie :)


Lovely pokusiło się uraczyć swoje klientki wypiekanymi kosmetykami, które z reguły są mniej napigmentowane, choć poprzez swoją konsystencję starczają na dłuższy okres czasu niż zwykłe produkty formowane za pomocą prasowania.



Lovely, Wypiekany róż do policzków - 3 Snow Touch


Lovely, Wypiekany róż do policzków - 2 Frozen Cheek


Lovely, Wypiekany róż do policzków - 1 Pink Princess - mój faworyt



Z kolei puder podobno zawiera srebrne drobinki i zastanawiam się gdzie one są :D Chyba trafiła mi się partia, gdzie pracownik działu produkcyjnego zaspał z wsypaniem srebrnego brokatu do mieszalnika. Na moją korzyść oczywiście!





Określenie "wypiekany" zawsze kojarzyło mi z Bourjois i ich różami, które są dosyć twarde i osobiście nie lubię z nimi pracować, bo nie mam do nich cierpliwości. Nasza rodzima firma sprawiła, że zarówno puder jak i róże, pomimo swojego procesu wytwarzania są miękkie i łatwo się je nabiera, co świetnie widać na swatchu Princess Face.

Jak dla mnie owa edycja jest pozytywnym zaskoczeniem, co dodatkowo uwieńczone jest niską ceną. Mam również nadzieję, iż nie jest to pierwszy raz kiedy marka zastosuje taką formę, bo z tego co widzę to Rossmannowe półki są puste. Nawet u mnie w mieścinie! 

Blanka

45 komentarze:

  1. Musiałaś? Musiałaś mnie podjarać? ; p Przez ciebie jutro pojadę do centrum szukać limitki

    OdpowiedzUsuń
  2. Róże wyglądają fajnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba pokuszę się na coś z tej limitki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię by kosmetyki były miękkie i też tracę cierpliwość do tych oporniejszych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozejrzę się za tymi produktami jak będę w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale róże wspaniałe. jutro polecę do Rossmana i mam nadzieje że jeszcze znajdę choć jeden dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale świetne! jutro rano lece do Rossmana i mam nadzieję że znajdę jeszcze kilka sztuk...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam jeden z tych róży, ma bardzo ładny kolor, ale trochę szybko schodzi z twarzy. Mam ochotę na lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już się pokusiłam o tą limitkę :D
    Do koszyka wpadł puder i róż nr 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Róży do policzków wogóle nie używam, ale fajna mają kolorystykę.

    OdpowiedzUsuń
  11. * wypiekanymi kosmetykami, literówka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale ładny morelowo - złoty ten Pink Princess, też czuję, że jutro zajrzę po niego do Rossmanna - po nowy, kolejny - 5. róż z kolei :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem ciekawa czy ja u siebie dostanę...

    OdpowiedzUsuń
  14. niezbyt urzekła mnie ta limitka :( może dlatego, że wolę kosmetyki matowe/satynowe :) ale czekam na pokazania piaskowego lakieru, bo te uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale ładny ten morelowo-złoty Pink Princess - coś czuję, że jutro po niego zajrzę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. zaciekawiłaś mnie tymi różami i bronzerami a miałam oszczędzać! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. gdybym lubiła się w różach pewnie bym się bardziej zainteresowała nimi :) wyglądają suuper !

    OdpowiedzUsuń
  18. nie mialam nic wypiekanego:)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam, ale bardzo ciekawią mnie te produkty :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pink Princess przepiękny, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O kurczę.. Chyba jutro pójdę sprawdzić czy są w Rossie skoro mówisz, że u Ciebie już ich nie ma..

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo fajniutkie:)! pozdr i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie się prezentują, skusiłam się na róż Snow Touch i puder ...

    OdpowiedzUsuń
  24. róże mają przecudne odcienie, ale nie umiem się różować, toteż je zostawiłam na miejscu. Kupiłam biały lakier piaskowy - nie jest zbyt kryjący, ale daje prześliczny efekt ^^

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Dzięki za odpowiedź, skuszę się na ten Pink Princess o ile jeszcze będzie :P

      Usuń
  26. Jak te produkty są tak miękkie, to na pewno nie będą wydajne. Więc wolę kupi róż Bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też uwielbiam tą limitkę! Mam puder i lakier do paznokci - bardzo sobie je chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie urzekły lakiery, chociaż kosmetyki do twarzy, też wydają się fajne.

    OdpowiedzUsuń
  29. też dorwałam tę limitkę i wkrótce opiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. 2 i 1 są piękne! Pewnie się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Samym wygłądam już kuszą :) Mnie sie podoba ten róz snow touch :)

    OdpowiedzUsuń
  32. nie znam ale w sumie może mogła bym zapoznać :) skróciłaś swoje długaśne piękne pazurki?

    OdpowiedzUsuń
  33. drugi i trzeci róż - cuda! nie mam nic w takich kolorach, przyjrzę się im w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Twój faworyt wsród różów tez bylby i moim faworytem :D ale mi juz wiecej różu nie potrzeba

    OdpowiedzUsuń
  35. Widziałam je w Rossmannie i przeszłam obok nich obojętnie. Nie mama zbyt dobrych wspomnień z cieniami wypiekanymi Bourjois. Ale widzę, że muszę się wrócić po róże :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Róże wyglądają bardzo ciekawie, a z tym pudrem to ciekawie bo widziałam na jakimś blogu, że jest z drobinkami (malutkimi, ale jednak są), ale to dobrze że ich nie ma, sama tez byłabym bardziej zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. A miałam mieć bana na kosmetyki już. Niestety czuję, że się nie powstrzymam :P

    OdpowiedzUsuń