O takim fajnym mchu


Hello!

Recenzja tej serii miała pojawić się już jakiś czas temu, ale dopiero teraz moja teściowa zdenkowała ostatni produkt i chce się z Wami podzielić swoimi przemyśleniami na temat Mineral Therapy od Flos-Leku.

Recenzje gościnne nie są tym czymś co lubię, jednak myślę, że czasem warto. Mój blog czyta każda grupa wiekowa i od czasu do czasu wybijam się poza swój określony kanon.

Poniższa linia skierowana jest dla pań powyżej 35 roku życia, a w jej skład wchodzą takie kosmetyki jak: krem pod oczy, krem na noc, krem na dzień i maseczka. Mama Juliusz ma więcej, ale jej wygląd w ogóle na to nie wskazuje. 






Teściowa rzuciła mi najważniejsze punkty, które ubieram w słowa :) Nie lubię pisać równoważnikami zdań, bo wygląda to na takie suche info. 

Zacznę od tego, że kremy znajdują się w eleganckich, szklanych słoiczkach dzięki czemu substancje aktywne pozostają substancjami aktywnymi. 

Dermowypełniający krem na dzień Morskie Minerały zawiera wyciąg z perłowego mchu atlantyckiego, kwas hialuronowy i oktapeptydy, czyli potocznie mówiąc aminokwasy :) Jego konsystencja jest lekka i dosyć mocno nawilżająca. Szybkie wchłanianie się i brak efektów w postaci rolowania się sprawiają, że krem idealnie nadaje się pod makijaż. Twarz jest miękka i przede wszystkim gładka, bez ubocznego skutku jakim jest świecenie się.

Z kolei odbudowujący krem na noc to już zupełnie inna bajka. Ciężka i treściwa konsystencja nadaje twarzy błysku, ale jak twierdzi teściowa, taki stan rzeczy jest ok, bo w nocy nigdzie nie chodzi poza pokojem i kuchnią, no i czasem toaletą :D
Wracając do kremu. Olejek arganowy, oktapeptydy i również mech to podstawowe składniki aktywne. Najważniejszą rzeczą jest to, iż zastosowanie tego smarowidełka mocno podnosi stopień nawilżenia przez co skóra staje się dużo jędrniejsza. Wiadomo, że jest to chwilowy stan i mija po skończeniu opakowania, niemniej rezultaty otrzymane są satysfakcjonujące :)

Niestety nie mam pojęcia jak kremy spiszą się w niższych temperaturach, bo na obecny stan pogody dają radę. 


Zabieg wygładzający w 2 krokach. Step nr 1 to oczyszczenie skóry za pomocą maseczki na bazie glinki, a step nr 2 to głębokie nawilżenie, które zapewnia kwas hialuronowy. Jak każda z nas wie, ten związek chemiczny rewelacyjnie wiąże wodę, przez co skóra nabiera jędrności. 

Fajnie, że ktoś pomyślał o tym, aby po dokładnym oczyszczeniu twarzy zaserwować jej dużą porcję nawodnienia od zewnątrz :) Szkoda, że kosmetyki nie są w pełnowymiarowych opakowaniach - wiadomo, względy ekonomiczne :)



Na sam koniec zaś pokażę Wam krem pod oczy, który fajnie pielęgnuje ten delikatny obszar. Oczywiście nie ma co mówić o rozprostowaniu zmarszczek, bo tego to chyba żaden produkt nie zrobił. A może się mylę :D?

Bardzo lekka konsystencja szybko się wchłania. Produkt nie waży się i nie roluje, jednak nie jest jakimś ''wow". W ogóle czasami się zastanawiam jaki jest sens stosowania kremu pod oczy, skoro inne kremy rozsmarowujemy po całej twarzy, tym samym dotykając stref pod oczami :) No, ale... :) Poprawny kosmetyk, który cudów nie uczyni i nie ma się co oszukiwać. A, bo bym zapomniała - krem nie uczula i nie wywołuje żadnego łzawienia. Ku chwale Flos-Leku :D


Mam nadzieję, że stanęłam na wysokości zadania i przekazałam Wam najważniejsze spostrzeżenia mamy Juliusza. Wpis chciałam uzupełnić o zdjęcia składów. Taaa jasne - kartoniki już dawno w atmosferze :D 

Ps. z tego co pamiętam to z powodzeniem można je stosować w każdym wieku,  gdyż INCI jest bardzo bezpieczne. 

Blanka


10 komentarze:

  1. ja mam całą serię, ale jeszcze nie zaczęłam używać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te świetne opakowania Flos-leku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesujące opakowania mają. Znam Flos Lek, ale jakoś nie miałam okazji wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ostatnio się zastanawiałam nad tą wersja nocną! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę pomyśleć o czymś takim dla mamy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szata graficzna opakowań przyciąga wzrok. Krem pod oczy będę mieć na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mialam nic z Floslek, w ogole malo mialam polskich kosmetykow.

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie dla mojej skóry, potrzebuje czegoś innego :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń