Prawie idealne nude


Hello!

Taki szybki i przyjemny pościk o prawie idealnej szmince "nude". Średnio lubię takie określenie i częściej używam słów jak jasnobeżowa czy jasnobrązowa. W takich bardzo jasny źle się czuję i ich unikam jak ognia. Jeśli jednak wybieram coś w takich odcieniach to staram się zwracać uwagę na zwiększoną zawartość brązowego pigmentu.

Przez przypadek (na zdjęciach wyglądała nieco inaczej) zakupiłam pomadkę z Astora w kolorze 300 Beige Chiffon.


Bardzo lubię opakowanie tej szminki. Jest takie skromne i klasyczne. Co prawda materiał z którego jest wykonane mógłby być odrobinkę mocniejszy, gdyż mam nieodparte wrażenie, że za chwilę pęknie...



Zaś środek jest iście kremowy, gęsty i bardzo mocno kryjący, a na dodatek przepięknie pachnie fiołkami. Ja akurat jestem wielką fanką takich aromatów, jednak zdaję sobie sprawę, iż nie każdemu może przypaść do gustu. 



Bez drobinek, prawie matowe wykończenie. Ideał jak się patrzy, poza jednym, małym mankamentem, który nie pozwala mi na używanie jej w pracy. Szminka po dłuższym czasie pobytu na ustach lubi je troszkę wysuszyć, choć nie wiem czy to w 100% jej wina. W miejscu, gdzie sprawuję nadzór jest sucho i ciepło przez co ciągle chce mi się pić. 1,5 l mineralki to minimum, aby przeżyć 8h. 

Dziś biorę coś o właściwościach typowo nawilżających, ponieważ moje usta, paznokcie i końcówki włosów po ponad tygodniu stania na hali wołają o pomstę do nieba. Czuję jak wysuszam się na wiór 
:/

Mam też  pytanko do Was. Jaką odżywkę z silikonami polecacie. Po połowie zmiany mam na łepetynie taki puch, że jakbym tylko mogła, to założyłabym na głowę worek... xD

Blanka


21 komentarze:

  1. Wolę troszkę jaśniejsze :) Ale niezła, niezła. Co do odżywek polecam miód i żurawinę z Avon, ale jest tylko w ofercie dla konsultantek dostępna. Oraz Ultra doux Avocado z czymś tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej szminki. Kolorek ciekawy :) Zapach fiołków z pewnością by mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny, na swatchu podoba mi się, chociaż pewnie przy mojej bladej cerze na moich ustach byłby wręcz brązowy :) Ciekawa jestem, jak prezentuje się na Tobie ;) Może spróbuj do pracy jakiejś bazy pod pomadkę? Osobiście nie miałam, ale może mogłaby pomóc. Ja robiłam kiedyś z wysuszającymi pomadkami od manhattana też taki trick: malowałam usta pomadką, odciskałam w chusteczkę, na to bezbarwna pomadka i na górę znowu warstwa szminki... u mnie pomagało. Tak btw. gratuluję nowej pracy :) Też zaczynam szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie kolorki, szkoda, że na ustach go nie pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zaopatrzyłam się ostatnio w bardzo podobną szminkę ale z Manhattanu. Może jest ciut ciemniejsza...
    Twoja również bardzo mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie karmelkowe odcienie ;) Podobny ma Avon - nowa seria, kolor Naturally Nude z tym, że nie wysusza tylko nawilża. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba bym wolała o parę tonów jaśniejszy kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się opakowanie tej szminki, ale ja za szminkami nie przepadam.
    A co do odżywki to polecam serum na rozdwojone końcówki z Garniera. Mi pomaga i ślicznie pachnie :)
    I wydaje mi się że teraz w Super-Pharm jest na niego promocja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dziś odebrałam swoje zamówienie w którym były 2 szmineczki nieco bardziej soczystych kolorów.
    Korzystając z okazji serdecznie zapraszam na ROZDANIE
    http://kobieta-po-30.blogspot.com/2013/11/bo-do-grzecznych-dziewczynek-zawsze.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ją, ale powędrowała do kosza, bo kolor był tak nietwarzowy.... pisałam o niej zresztą: http://malowanalala88.blogspot.com/2012/07/trupi-koszmarek-pomadka-astor.html
    Fajnie, że komuś pasuje (:

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba dla mnie by była zbyt brązowa, ale nie wiem ;p Szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na ustach.

    A jeśli chodzi o odżywkę, to polecam Nivea long repair - moja ulubiona :D

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ładny kolorek, choć sama wolę róże i czerwienie,..

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie nude to dość blade i jasne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zacznijmy od tego, że to nie jest "nude"...a na ustach przypomina kolor roztopionej, mlecznej czekolady

    OdpowiedzUsuń
  15. Nominowałam Cię do LBA :)
    Więcej szczegółów u mnie http://czarnamyszka1994.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się kolor ale ciekawe czy by mi pasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładna, ale jak dla mnie za ciemna. Wyglądałabym w niej jak zombie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomadka jak dla mnie za ciemna. Z silikonów nic Ci nie polecę, bo nie używam.

    OdpowiedzUsuń