Nadchodzi gniot roku

Hello!

Mój ukochany Lumene Triple Stay wyzionął ducha, więc zakupiłam Rimmel Match Perfection w kompakcie. Match? Jasne... Od razu zaznaczam, że nie jest to recenzja, a spostrzeżenia po kilki nałożeniach, które więcej swojego miejsca nie będą mieć.

Podkład w opakowaniu wygląda bardzo zachęcająco i tak naturalnie. Do kompletu dołączona jest lateksowa gąbeczka, którą nie da się nic zrobić, więc jest totalnie zbędnym gadżetem







Kolor w który się zaopatrzyłam to 200 Soft Beige. Na pędzlu, na dłoni i jak już wcześniej wspomniałam w opakowaniu wygląda bardzo naturalnie. Niestety taki sympatyczny widok trwa do momentu zetknięcia się z twarzą.


Jak widać na poniższym foto, raczej nie mam problemów ze skórą... Chciałam jedynie ładnego wyrównania kolorytu. 



Dostałam jednak chamski, ziemisty odcień skóry i multum podkreślonych skórek o których nie miałam pojęcia. Plamy i upierdliwa aplikacja. 3 razy nie!



Poza tymi głównymi wadami trzeba doliczyć jeszcze szybkie ścieranie się i rolowanie. W życiu nie miałam tak dziadowskiego podkładu i wiem, że już nigdy nie kupię go w takiej formie. Co jak co, ale nawet Avon ma lepsze fluidy. Bardzo się zawiodłam i z podkulonym ogonem wracam do mojej ulubieńca z Lumene. 

Drogi nie był, bo jakieś 20 zł. Choć te dwie dyszki piechotą nie chodzą ;/

Blanka


52 komentarze:

  1. a ja tak zawsze chwaliłam Rimmela...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego ja nie ufam w mity "marek" :)

      Usuń
  2. No faktycznie kiepsko wygląda na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cuś podejrzewałam, że to bubel będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja za nic nie zamienię Lumeny. Stała się moim ulubieńcem i nigdy mi psikusa nie zrobiła, a też tylko wyrównuje koloryt. Kosztuje swoje 50 złotych ALE! starcza na długo przy codziennym jednorazowym stosowaniu i przede wszystkim nie zatyka, tylko spełnia swoją rolę.

    A ten, jak widać tragedia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tragiczny :( Nie chciałabym go nawet za darmo.. :/

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam go i też wysłałam w świat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj nieciekawie wyglada. Skoro na bezproboemowej cerze tak wyglada to jakby wygladal na problemowej?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam match perfection w buteleczce i bardzo go lubię, ładnie się nakłada i ma piękny jasny kolor a o to trudno ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam w płynnej, tradycyjnej wersji ten podkład - w tym samym kolorze i jest przyzwoity, na pewno nie robi krzywdy jak w Twoim przypadku..:) jednak forma w jakiej jest ten podkład ma znaczenie:d

    OdpowiedzUsuń
  10. O.o o ja cie pierdziele... dobrze, że jestem blada i nawet mnie nie kusi żeby zaglądać na inne podkłady oprócz tych prawie białych chociaż one też są często o kant dupy rozbić ze względu na różowe tony O.o

    OdpowiedzUsuń
  11. "chamski ziemisty odcień" haha dobre okreslenie ;D nie uzywałam ale widze już ze nie uzyje hehe

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie widziałam go w szafie Rimmel ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie niestety dużo podkładów podkreśla suche skórki których gołym okiem nie widać :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja używam tylko kremu BB z Rimmela i ten spisuje się świetnie. A ten podkład.. piekiełko. Okropnie wygląda :/

    OdpowiedzUsuń
  15. mam wersję płynna i jest ok :*

    OdpowiedzUsuń
  16. No faktycznie troszkę tak za słabo to wygląda.Nie jest wart grosika.
    Niby dobra marka,a można się zawieść bardzo

    Obserwuje,zapraszam do mnie,będzie mi miło

    http://marianaszymanskastrus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ee, masakra... Jak dobrze, że mnie podkłady z Rimmela kompletnie nie interesują ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. A co sądzisz o serii Maybelline Affinitone: podkład + puder? Ale nie z serii mineral, a normalnej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład jest spoko, tylko nie lubię jego wodnistej konsystencji. Na zimę jest dla mnie zbyt lekki i raczej wybieram go latem. Co do pudru... beznadzieja, której bardzo nie lubię.

      Usuń
  19. Ojojoj, faktycznie nie spisał się za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uuu, takich wiszących skórek nienawidzę. To coś, co skreśla podkład już na wjeździe. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam problem ogólnie z podkładami.. Jaki nie nałożę efekt jest zawsze taki sam czyli taki jak u Ciebie powyżej. Chodzi mi głównie o nos i miejsce między brwiami. Nawilżam twarz codziennie, próbowałam różnych kremów pod podkład, 2 razy w tygodniu robię peeling i ciągle to samo :( Masz może jakieś rady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie taki efekt wystąpił drugi raz i nigdy nie miałam z tym problemu. Na foto bez podkładu nie widać nic, a nic. Ehhhh

      Usuń
  22. Oj faktycznie słabiutko to wygląda :<

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno go nie kupię i dziękuję za przestrogę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi podkłady rimela nigdy nie służyły.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam go w płynie i nie narzekam, ale cóż........rzeczywiście ta wersja jest dość kiepska

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba masz nie odpowiednią do niego cerę. Bo u mnie się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie całość nie wygląda zachęcająco - masakra :/

    OdpowiedzUsuń
  28. niezle, mam rimmela wake me up to dobry jest
    pozdrawiam www.styllowe.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Strasznie wygląda.. tez byłabym zła gdyby mi podkład takie świństewka porobił...;) moge zapytać czy kładłaś do na buzie posmarowaną kremem?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale krem był całkowicie wchłonięty :)

      Usuń
  30. Ojej, faktycznie okropny! Mam ten w płynnej wersji i jest świetny, więc trochę jestem zaskoczona, że ten w kompakcie się okazał taki okropny :/

    OdpowiedzUsuń
  31. A chciałam go kupić ! Tfu tfu tfu :(

    OdpowiedzUsuń
  32. rzeczywiście wygląda to fatalnie ;/ ja na mojej suchej skorze w ogole nie mialabym z nim polotu. zapraszam do mnie pinkclouds.blog.pl

    OdpowiedzUsuń