GlamBronze od L'Oreala - tańszy zamiennik benefitowego Dallasa

Hello!

Z dniem dzisiejszym przestałam poszukiwać bronzera idealnego i nie, nie macie dejavu, gdyż jest to mój kolejny bronzer z L'Oreala. O pierwszym możecie poczytać tutaj.

Specjalnie nie pokazuję Wam swatchy, aby za jakiś czas zrobić małe podsumowanie obu produktów, które na pierwszy rzut oka wyglądają prawie identycznie.



Mój kolor to 102 - typowo przeznaczony dla brunetek. Myślałam, że będzie to mocny brąz, jednak kuleczki w żaden sposób nie są powiązane z tym odcieniem.





Po pierwszym nałożeniu na twarz od razu przypomniał mi się Dallas ze stajni Benefitu, który kiedyś był w moim posiadaniu. Niestety moja głupota stwierdziła, że ten kolor do mnie nie pasuje, więc puściłam go w świat, czego później mocno żałowałam. Na chwilę obecną Dallas jest wycofany z regularnej sprzedaży.

W weekend postaram się ogarnąć fotki, bo wiem, że z takimi rzeczami jestem troszkę na bakier. Praca na zmiany zobowiązuje, co zaczyna się negatywnie przekładać na bloga. Chcę jednak tego uniknąć i w ciągu tych dwóch dni postaram się zrobić jak najwięcej, aby dać Wam miarodajne efekty, bo wiem, że kilka z Was czeka na zdjęcia. 

Blanka



16 komentarze:

  1. Opakowania obu sa rewelacyjne :) ciekawam porownania wiec czekam cierpliwie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie ten kolorek byłby za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kulek nie lubię bo jestem ciamajda i kończy się rozsypaniem i rozdeptaniem...
    W każdym razie kolor bardzo mi się podoba i moim zdaniem jest ładniejszy od kulek z Avonu

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziwny kolor maja te kuleczki

    OdpowiedzUsuń
  5. w opakowaniu wyglada smacznie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. oj niestety, dla mnie byłby zdecydowanie za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię takie kulkowe bronzery, moim zdaniem są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go bardzo, bardzo długo w końcu się przeterminował a kulki nie chciały sie zgubic zebym miała pretekst do zakupu nowego:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor wydaje się być ciekawy - pewnie by mi przypasował :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nigdy nie używałam bronzera, póki co wydaje mi się to niepotrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. moja mama miała ten brązer i z tego co wiem to nie polubiła się z nim :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciemny jakiś troszkę wydaje się na tym zdjęciu.
    Ja osobiście nie używam bronzerów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam Dlallasa i bardzo go lubię, tym bardziej jestem ciekawa twoich Loreali:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. To L'Oreal produkuje jeszcze te bronzery w kuleczkach? Wydaje mnie się, że zostały one jakiś czas temu wycofane z produkcji... Na stronie L'Oreal też ich nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  15. No to poszalałaś jak go oddalaś.

    OdpowiedzUsuń