Zakupy z Bath&BodyWorks

Hello!

W ramach wczorajszego odstresowania, postanowiłam udać się do Złotych Tarasów. Niestety akcja odreagowywania trwała zbyt długo, więc moje zakupy znacznie się skróciły. Do całości doszła wizja powrotu do domu... Odechciało mi się wydawania pieniędzy i stwierdziłam, że ogarnę jedynie Bath&BodyWorsk, gdyż mój miętowy błyszczyk się skończył. Pech chciał, że akurat trafiłam na promocje.

W końcu udało mi się zwąchać mgiełki, które o dziwo bardzo długo się utrzymują. Nabyłam 3 w cenie 2. Po pierwszych testach wiem, że chcę pełnowymiarowe opakowania.

Zapachy, które skradły mi serce od pierwszego wąchnięcia to "be Enchanted", "Coconut, lime, breeze" oraz kultowy już "Pink Chiffon".



Nie wiem czemu, ale zawsze żyłam w przekonaniu, że mgiełki są mało trwałe. W tym przypadku cała wiara została przywrócona i wiem, że na tych trzech na pewno nie poprzestanę.



W zeszłym roku obiecałam sobie, że będąc w stolicy na bank kupię sobie inne wersje miętowego błyszczyka. Tak też się stało i dopadłam dwa. Mięta i cynamon "cinnamint" zostaje ze mną, a wersja mięta i wanilia leci do mojej "zaginionej" siostry, która ma hopla na punkcie smakowych błyszczyków, no i na dodatek uwielbia wanilię :D Agatko :*



To byłoby na tyle z warszawskich zakupów. Chciałam jeszcze podejść do The Body Shop, ale moje nogi odmawiały posłuszeństwa. Poza tym łażąc w kółko zostałam zauważona przez Saurię80. Wiecie jakie to było miłe spotkać kogoś znajomego, wiedząc, że spotkanie kogokolwiek w obcym mieście graniczy z cudem :)

Dajcie znać czy chadzacie do B&BW i jakie linie zapachowe najbardziej do Was przemawiają :)

Blanka






26 komentarze:

  1. Kuszą mnie kosmetyki z B&BW i muszę tam skoczyć jeżeli będę w Warszawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może byłaś wczoraj na szkoleniu w Warszawie?? :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze sprawdzić czy u mnie jest sklep B&BW to kupiłabym sobie taki błyszczyk.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh...zazdroszczę, mam nadzieję, że nie tylko w Wawie będą ich sklepy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety mogę tylko wyć do księżyca, bo mam za daleko do BBW, także pomarzyć dobra rzecz. Tak Ci zazdroszczę!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to póki co nic z tej firmy nie miałam ;PPPPP :D to się nie wypowiem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że ten sklep jest tylko w Warszawie... Może kiedyś zrobią w Rzeszowie, albo chociaż w Krakowie, bo mam straszną ochotę na te błyszczyki i żele antybakteryjne :D

    OdpowiedzUsuń
  8. eee a mnie bardziej interesuje co to, to jest takie fajne na czym leżą kosmetyki? :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że są tylko w Warszawie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Smuteczek, że u nas nie ma ;c
    W ogóle GOP taki wielki, a w kato ani MAC ani B&BW nosz w mordę (żeby nie w dupę) jeża

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdybym miała okazję wejść do tego sklepu, to wykupiłabym chyba pół asortymentu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Też lubię ich mgiełki, ale mam inne zapachy :) A błyszczyk miałam taki cały miętowy, pachniał jak guma do żucia ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooch! Pamiętałaś o zaginionej siostrze <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak mi się marzy Bath&Body Works!!! Na razie zamówiłam ich żele antybakteryjne i aktualnie używam Pink Chiffon ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę wybrać się i ja , gdzie dokładnie znajduje się ten sklep w Warszawie? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nawet nie wiem gdzie w mojej okolicy jest TBS;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nigdy nie byłam w B&BW ale bardzo bym chciała :) mam nadzieję,że już nie długo !
    Również kupiłabym mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mgiełki z Bath planuję przygarnąć.. Nie chodzę bo na razie kasy brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajnie wyglądaja te mgiełki, jestem ich ciekawa! ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż by się chciało powąchać te mgiełki! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, ze BBW nie ma w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń