Bronzerowa saga, część 1, NYC "Sun'n'bronze"




Hello!

Dziś zaczynam "Bronzerową sagę". Obkupiłam się w bronzery, ponieważ ciągle szukam tego idealnego. Nie wiem czy kiedykolwiek taki znajdę. Wybredna maruda jestem, bo albo ciągle wyskakują jakieś pomarańczowe tony, albo wielkie drobiny, albo coś tam innego. 

Przygodę zaczęłam z SUN'n'BRONZE marki NYC w kolorze 708 Coney Island Glow. Jest on najtańszym kosmetykiem brązującym jaki mam, gdyż jego koszt to około 7 zł. Kupiłam go w ciemno, bo nigdy nic o nim nie czytałam, ani tym bardziej nie oglądałam swatchy. Przemówił do mnie design i tłoczenie :D  





3 różne kolory. W tym jeden szampański rozświetlacz, dwa pozostałe to różne odcienie brązu. No i ta "kratka", która według mnie wcale nie wygląda tandetnie :)





Przygoda tej znajomości jednak będzie trwać, gdy zdobędę opaleniznę, bo aktualnie ta pomarańcz za mocno wychodzi mi na twarzy. Tragedii nie ma, ale miałam lepsze bronzery, które pozbawione były tych niepożądanych tonów. 

Niemniej jednak bardzo polubiłam się z tym highlighterem i chyba zrobię z niego sypańca :D



Mimo tego iż bronzer nie jest matowy, to zarówno brokat czy inne ustrojstwo powodujące "glow" nie jest namolne i całkiem znośnie wygląda :)

Pigmentacją nie powala, więc nie da się nim zrobić plam, czy innych niechcianych efektów. Za tę piorunującą cenę daje radę i zostaje ze mną i czeka do lata.

Pokazałabym na twarzy, ale coś jestem niewyraźna i nie będę Was straszyć :)

Jakie są Wasze ulubione bronzery w BRĄZOWYM kolorze?


Blanka



32 komentarze:

  1. nie używam bronzerów :P jestem za blada xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś ją wypróbuję, ale póki co muszę "odpocząć" od Neutrogeny :) Dziś kupiłam sobie Bebe :)
    ___________

    A gdzie upolowałaś ten bronzer?:D Kolorami w opakowaniu przypomina trochę dwukolorowe rurki z Biedronki :D Sama jeszcze nie używam bronzerów, mam chyba zbyt niski poziom umiejętności w wymachiwaniu pędzlem, więc Ci nic nie doradzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam bronzerek z Vipery, swietnie sie sprawdza na moim licu, polecany jest tez Honolulu, ale mnie nie zachwycil, ot poprawny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo ciekawy, muszę wykończyć swój marizowy i może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy :D Jak gdzieś go znajdę to chyba się skuszę :) Ja już od kilku lat używam Rimmela sunny coś tam... ale jest słaby.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używam brązerów, ale gdybym ten spotkała to bym go kupiła z ciekawości ze względu na cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawiodłam się na NYC kilkakrotnie i więcej ich produktów nie zamierzam kupować... Wolę zapłacić więcej, a cieszyć się efektem i trwałością.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kup sobie Hoole z Benefitu. Moze jest droga bo 145.00 ale przy sephorowych znizkach -20% jest troche taniej. Ja mam swoja juz dwa lata i maluje nia klientki i jeszcze starczy na kilka miesiecy. Kolor genialny, zero pomaranczowych tonow.

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie się mieni ;)
    obserwuje
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/10/coco-fashion.html
    ps. klikniesz w napis coco-fashion w poście?
    dzieki ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ulubiony to pasiak od Chanel;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam jeden jedyny bronzer i jest on z MAC :) Odcień Harmony, polecam bo wygląda ślicznie na buzi!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam specjalnie bronzerow, bo rzadko używam. Ostatnio róże królują ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam dwa bronzery, oba z Loreala i jestem z nich zadowolona. Ale marzy mi się matowy, w zimnym odcieniu, bez grama rudości. Póki co szukam i zużywam powyższe.

    OdpowiedzUsuń
  14. Prezentuje się całkiem ciekawie a właśnie zastanawia mnie jak się na buzi prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta kratka przypomina mi róże z NYXa ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie używam bronzerów, ale Twój wydaje się bardzo urzekający :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ulubionego bronzera póki co nie mam :D ale marzy mi się w7 honolulu - taka czysta czekoladka :D

    OdpowiedzUsuń
  18. hmm nie wygląda tak źle :) ja lubię kuleczki brązujące - mam z Oriflame i z Glazel, a oprócz tego bronzer W7 Honolulu, nawet niezły jest

    OdpowiedzUsuń
  19. dostałam go w ramach współpracy i przyznaję, że utrafili mi w gust ;) fajny i tak jak napisałaś nienachalny efekt

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam Joko Marrakech Dream wersję dla brunetek i ten z edycji limitowanej Catrice Hip Trip ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ostatnio polubiłam bronzer z L'oreal Glam Bronze Les 5 Terres:)

    OdpowiedzUsuń
  22. jak narazie nic nie wygrało u mnie z narsem laguna:)

    OdpowiedzUsuń