Gel tint. Produkt, który leci do kosza

Hello!

Na początku tego tygodnia "moja" szafa marki Essence została mocno zaopatrzona towarem i w końcu udało mi się dopaść gel tint. Jako, że bardzo polubiłam się z tintami, to wiedziałam, że i ten musi być mój. Kupiłam i spotkał mnie zawód.
             



Piękny, pomarańczowy kolorek o nazwie Flashy Apricot. Ładne opakowanie i wygodny aplikator.


Żelowa formuła pozostawia wiele do życzenia. Po pierwsze straszliwie smuży, przez co wyglądam jak niedorobiony wampir. Po drugie nie zasycha, a to chyba jest podstawą, aby nadać takiemu kosmetykowi nazwę "tint". Po pewnym czasie od nałożenia produkt zaczyna nierównomierne schodzić i wysuszać usta.

Efekt jaki uzyskuję na ustach nie nadaje się nawet na krytykę.



          
Jakby takie zdjęcie było na innym blogu to pomyślałabym, że ktoś rozciął wargę i krew mu na niej zaczęła zastygać. No patologia do potęgo n-tej.

Miałyście do czynienia z takim ustrojstwem jak gel tint?

Blanka

39 komentarze:

  1. Nie spotkałam go jeszcze na szczęście :) Nie lubię ustnych maziajek błyszczykopodobnych...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda nie za ciekawie.. Nie wiem czy tylko mi się wydaje, że Essence robi coraz gorsze kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
  3. na szczęscie nie spotkałam sie jeszcze z nim ;) Kolor ładny ale szkoda że tylko w opakowaniu ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... Przemilczmy to. A chciałam go wziąć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go w innym kolorze i jestem zadowolona. Może trafiłaś na felerny egzemplarz?

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mam go i chyba dobrze. rzeczywiście nie wygląda zbyt apetycznie na ustach :(
    Zapraszam do mnie na projekt denko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet na ręku widać, że to badziew, który się rozwarstwia, bleh.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm... Chyba go sobie odpuszczę. Chyba zdecydowanie o.O

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam;(
    masakrycznie wygląda;(

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie będę go unikała, dobrze, że piszesz o takich kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  11. rzeczywiście nie wygląda ładnie na ustach, a z drugiej strony może zostałaś nową fanką "Zmierzchu"?;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się,że się na dziadostwo nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. O matulu jaki szajs.. Efekt na ustach - groteskowy..

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam i zdecydowanie nie zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miała,ale chyba dobrze,że nie kupiłam:)
    Masz rację co do efektu!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam i już na pewno nie kupię :) Zapraszam na rozdanie: http://www.darmowe-gadzety.com/2013/09/trzecie-rozdanie-na-darmowe-gadzety.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam z Bell i jestem zadowolona ale ten ma ładne opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam nic takiego o.O ale masakra..

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzeczywiście się nie sprawdził, ale na youtube dziewczyna bardzo chwali ten tint więc dziwne o.O

    OdpowiedzUsuń
  20. Na ustach faktycznie wygląda słabo...

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go w wersji czerwonej.
    Ładnie pachnie przynajmniej... Próbuję go zużywać na różne sposoby, ale ogólnie tragedia :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Akurat piłam, a Ty mnie rozbawiłaś tym ,,niedorobionym wampirem'' :D Całe szczęście, że nie oplułam monitora!
    A tint faktycznie wygląda koszmarnie..

    OdpowiedzUsuń
  23. Uuuu nie ładnie wygląda ;/ kiedyś trzymałam w ręce taki czerwony dobrze, że go odłożyłam

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że się nie sprawdził. Muszę przyznać, że pierwszy raz go widzę...
    Ja lubię tint z Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzeczywiście to samo pomyślałam z ta krwią.

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie oglądnełam też filmik na yt o nim także jestem już całkowicie przekonana, że to bubel a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  27. Oglądałam go ostatnio jak byłam w Hebe :D ale za bardzo skojarzył mi się z błyszczykiem :D i sobie podarowałam :D na szczęście ! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. jakoś nie ciągnie mnie do tych wszystkich tintów, wolę tradycyjne pomadki i błyszczyki, jedynie Rimmel Apocalips mnie kusi :)
    a co do tego z Essence to nawet Ewa RedLipstickMonster mówiła o nim w bublach :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnio chciałam go kupić, ale teraz widzę, że dobrze, iż tego nie zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Czyli trzeba omijać szerokim łukiem:)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie miałam do czynienia i nie chce :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja znów mam zupełnie inne odczucia co do tego tinta...ZAPRASZAM: http://alinahaberstock.blogspot.com/2014/02/essence-gel-tint.html

    OdpowiedzUsuń