Arganowe rozczarowanie

Hello!

Jak zapewne wiecie moje włosy uwielbiają olej arganowy i zawsze staram się wybierać kosmetyki właśnie z tym składnikiem. W Kosmeterii obczaiłam maskę do włosów marki Vital Derm. 500 ml pojemność, ciekawy design opakowania i 30 zł sprawiły, że produkt wylądował w sklepowym koszyku. Niestety, uleganie pokusie idzie mi łatwo, co w tym przypadku nie okazało się niczym korzystnym.

Produkt używałam trochę ponad dwa tygodnie (dzień w dzień), bo na tyle pozwoliła mi jej zawartość. Oczywiście u mnie maska = odżywka, więc raz kładłam ją na 3 minuty, a raz na 20. Niezależnie od długości trzymania efekt zawsze był taki sam.  





Bardzo gęsta konsystencja przypominała mi masło. Mimo świetnego wyglądu zewnętrznego, środek był ubogi.


Maska obciążała włosy i za nic w świecie nie mogłam nad tym zapanować. Usiłowałam regulować czas trzymania, ilość dozowanego produktu. Może i końce wyglądał jako tako, to środek i okolice głowy wyglądał jakbym nie myła włosów. Nie ukrywam, że to zjawisko bardzo mnie zaskoczyło, ponieważ mało preparatów przyczyniło się do takowego skutku. Dodam, że poza lekkim szamponem i ową maską nie używałam nic, więc mam 100% pewność, że poza oblepieniem kłaków nie robi nic. No może zniwelowała puszenie się dolnej partii, ale wynika to z faktu, że jest za ciężka.

Przyznam się, że skład jest za długi i nie chce mi się analizować każdego składnika z osobna, bo i tak połączone do kupy dają kupę :D 

Był to mój pierwszy i ostatni raz z firmą Vital Derm i cieszę się, że nie wzięłam w drogerii całej arganowej linii...
Żadnych plusów stosowanie nie odnotowałam, nie mniej jednak chciałabym wiedzieć jak sprawi się na faktycznie zniszczonych włosach, bo ja na szczęście mam zdrowe. Wracam z pokorą do Babuszki Agafii i Anti - Age z Organique.


A może Wy napiszecie mi jakie macie ulubione kosmetyki do pielęgnacji włosów.

Blanka

45 komentarze:

  1. Czaiłam się na tę maskę od dłuższego czasu ale linia ma dosyć wysoką cenę.. i dobrze, że jej nie kupiłam..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale niewypał ;/. Niecierpię efektu obciążonych włosów...

    OdpowiedzUsuń
  3. jacież pierdziele! 30 zeta i taki bubel! szkoda kasy :P dobrze, że nie kupiłaś całej lini...

    OdpowiedzUsuń
  4. Producent zaleca jej używać do 3 razy w tygodniu... dzień w dzień to chyba po prostu za dużo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 1 razie już były obciążone, więc częstość stosowania w tym przypadku nie ma nic do rzeczy :)

      Usuń
  5. Widziałam ją w mojej aptece i właśnie się nad nią zastanawiałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. tego zawsze się boje we wszystkich kosmetykach do włosów - obciązenie ;/ Dlatego ufam tylko jednej masce, szamponowi i innym kosmetykom . Ogolnie nie lubię eksperymentów na moich włosach

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki z recenzję :) W takim razie się wstrzymam z zakupem, moje włosy bardzo ciężko obciążyć, więc niewykluczone, że kiedyś po nią sięgnę, ale jeszcze nie teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też ciężko obciążyć,a jednak tej masce się udało ;/

      Usuń
  8. Stracone pieniądze niestety, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  9. A nakładasz też na skórę głowy? może dlatego obciąza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obciąza na całej długości włosów, więc nie ma to znaczenia.

      Usuń
  10. Wygląda ciekawie, szkoda że się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  11. Olejek arganowy jest rzeczywiście wysoko w składzie. Może jest go za dużo i dlatego maska obciąża..

    OdpowiedzUsuń
  12. Mogę Ci polecić maskę wygładzająca 1-minutową z Garnier Fructis. Kosztuje ok 10-15 zł, starcza na długo, wystarczy niewiele na pokrycie włosów. I nie obciąża ich, a mam cienkie włosy z tendencją do obciążania. U mnie czeka maska z Kallosa Al latte, ciekawe jak się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Za to dla mnie byłaby idealna bo ja właśnie oczekuję obciążenia co zniweluje puszenie się moich wysokoporowatych włosów i podkreśli skręt.
    Pewnie obciąża Twoje włosy gdyż jest bardzo bogata i dedykowana do włosów zniszczonych,a normalnym po prostu tego wszystkiego nie potrzeba

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiałam przed keratynowym prostowaniem włosów kosmetyki firmy L'Oreal Professionnel. Zwłaszcza żelową maskę do włosów farbowanych (nie musisz mieć farbowanych włosów, żeby się w niej zakochać jak coś ;) ) pachniała malinami i zielonym jabłuszkiem, robiła coś cudownego z włosami, nawilzała i wygładzała, na necie za 500ml zapłacisz 65zł ;) wiec się opłaca. Szampon z tej serii Vitamino Color też jest spoko, ale ja używałam abolut repair. Ogólnie to wszystkie produkty z tej firmy są ukochane :P mają nawet specjalną serie z olejkiem arganowym :) Obecnie używam kosmetyków po keratynie True Keratin i są mega kozackie, ale niestety w Polsce trudno(w ogóle) dostępne.
    Pozdrawiam :)
    PS arganowe rozczarowanie świetnie się sprawdzi jako preparat do golenia, zawsze tak wykorzystuje takiego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja, jeśli się u mnie jakaś maska nie sprawdza po myciu, to stosuję ją przed, na jakieś 10-15 minut i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  16. szkoda,że słaby produkt, bo opłaca się cenowo :( ja do włosów z masek najbardziej lubię Kallosa,zwłaszcza latte, a z olejów kokosowy Vatika :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale kicha... ulubiony produkt do włosów to jedwab ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  19. Olej arganowy nie służy moim włosom.

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda Twojego zakupu ,bo odżywka tania nie była :(
    pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie spodziewałam się po tej firmie, że taki bubelek stworzy...

    OdpowiedzUsuń
  22. hej u mnie nowa notka troche kulinarna ;) wpadnij jesli masz ochote - http://coorallove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie spodziewałam się, że jakiś kosmetyk, zawierający ukochany olejek arganowy może być aż tak beznadziejny.. :( Ja teraz z olejkiem arganowym akurat mam spray do włosów z schaumy i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale bubel... już chyba bym ją zużyła na upartego do samych końcówek :D

    Póki co u mnie bida, olej, odżywka Mrs. Potter's i szampon :D Myślałam o masce Babuszki Agafii, bo ostatnio odkryłam, gdzie można ją dostać w moim mieście :D Jaką polecasz?:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Zmalowana miała całą serię w ulubieńcach. Widać, nie na każde włosy pasuje. Ja chciałam zakupić, ale po Twoim poście się głębiej zastanowie.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja ostatnio po prostu je olejuję przed myciem - olejem lnianym albo arganowym, następnie zmywam i nakładam odzywek- ostatnio balsam do ciała Neutrogena - efekt był świetny, przynajmniej na moich włosach...

    OdpowiedzUsuń
  27. szkoda,że Cię zawiodła.Nie lubię takich rozczarowań

    OdpowiedzUsuń
  28. Własnie juz dlugo zastanawiałam się nad jej kupnem ale cos mnie od tego odwodziło cały czas to chyba przeczucie ;d

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja należę do grona zadowolonych z tej maski osób. A próbowałam już wiele masek. Mam bardzo długie, gęste i falowane włosy, którym służą maski, które je dociążają. Po tej masce miałam raj na głowie- nawilżone, błyszczące i gładkie włosy. Do tego przyjemny (choć jak dla mnie trochę zbyt chemiczny) zapach utrzymywał się do następnego mycia i mój narzeczony nie mógł się oderwać od moich włosów haha :D Dla cienkich, rzadkich lub przetłuszczających się włosów rzeczywiście może być zbyt ciężka. Każde włosy są inne i mają inne potrzeby, trzeba wypróbować na sobie ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń