Moje blogowanie

Hello!

Dziś Międzynarodowy Dzień Blogera, wiec z tej okazji postanowiłam napisać nieco luźniejszy, refleksyjny post dotyczący pisania bloga.

Pomysł blogowania zrodził się zupełnie przypadkiem. Pierwszego bloga założyłam zaraz po maturze, czyli w 2008. Niestety za żadne skarby świata nie potrafię sobie przypomnieć jego adresu. Pewno gdzieś wisi w eterze :) Później wyjechałam do Krakowa i chęć dzielenia się czymkolwiek ze światem poszła w zapomnienie z powodu braku czasu. A jeśli nadarzyła się wolna chwila, to zasiadałam do kompa i oglądałam dziewczyny na YT. Oczywiście wybór kanałów był mocno ograniczony, co wcale mi nie przeszkadzało.

W wolnych chwilach również odwiedzałam Wizaż, gdzie dziewczyny w podpisach miały linki do swoich blogów. Pamiętam jak dziś, że bardzo mnie to zaintrygowało i po raz kolejny zapragnęłam mieć swój mały kawałek Internetu.

Dołączyłam się do pewnego wizażowego wątku, gdzie dziewczyny opisywały współprace i korzyści z tego płynące. Pod wpływem zachwytu postanowiłam również popisać do firm, a nuż coś mi wyślą... Głupota totalna, bo firmy mnie zlewały,a ja nie miałam pojęcia dlaczego tak się dzieje. Dopiero z czasem moja zagwozdka się wyjaśniła. Zdjęcia wołały o pomstę do nieba, wpisy pod kątem merytorycznym kulały, a ogólny wygląd szablonu był tragiczny. Szybko zaprzestałam wypisywanie, bo wiedziałam, że robię sobie wstyd.

Na wizażu dostałam bana, choć do tej pory nie mam pojęcia za co. Z tego powodu jednak nie dopadł mnie smuteczek, bo raz a porządnie wyleczyłam się z czytania chamskich tekstów o innych blogerkach. Niestety na forum tegoż portalu panuje samowolka i szydzenie z kogoś jest widoczne na każdym kroku. Teksty typu "dlaczego oni się do mnie nie odezwali? Przecież jestem popularniejsza od niej..." można było spotkać w co dziesiątym poście.

Postanowiłam poodkładać pieniądze na aparat, jednak będąc studentką nie dałam rady sprostać temu wyzwaniu, więc dzięki uprzejmości mojego brata dokonałam wymiany oddając mu mojego malutkiego Fuji w zamian za duże Fuji, który całkiem dobrze sobie radził. Oczywiście nadal nie był to efekt o którym marzyłam i dopiero od ponad miesiąca jestem w posiadaniu Nikona D5100. Mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się zakupić stół bezcieniowy.

Ok, miałam Fuji, ale co z szablonem? Odłożyłam kasiorę i zleciłam zrobienie nagłówka, który do tej pory widnieje na górze :) Może i blog nie jest jakiś super cudowny, kolorowy i słodziachny, ale lubię go takim jaki jest.

Blogowanie stało się dla mnie pasją, taką prawdziwą. Nie, nie jest to spełnienie marzeń o twórczości literackiej, bo od kiedy sięgam pamięcią nigdy sama nie napisałam rozprawki, czy też charakterystyki. Wiem, że nie potrafię pisać, a sklecenie zdania wielokrotnie złożonego haczy o cud. Niemniej jednak bardzo się staram, aby wszystko miało ręce i nogi. Z kolei widzę, że musi Wam to pasować, skoro zostajecie ze mną na dłużej :*

Dzięki takiej formie przekazu treści poznałam mnóstwo wspaniałych osób z którymi utrzymuję stały kontakt. Oczywiście zdarzają się chwile zwątpienia spowodowane różnymi sytuacjami oraz moim wybuchowym okazywaniem emocji przez co już nie raz miałam problemy... Jednak jest tutaj moja grupa wsparcia, której z tego miejsca chciałam podziękować :* Cały czas staram się, aby nikomu nic nie chlapnąć i jak na razie idzie ku lepszemu.

Na szczęście znalazłam osobę na której czasem mogę się wyżyć, powyzywać go i za jakiś czas dostaję feedback naszpikowany tymi samymi emocjami. Jest mi z tym dobrze i jemu pewnie też. No nie R ;>?

Jeśli macie do mnie jakieś pytania, bądź chcecie się dowiedzieć czegoś o pisaniu bloga to walcie śmiało. Zawsze staram się na bieżąco odpowiadać na Wasze e'maile, których z dnia na dzień dostaję coraz więcej :)

Chciałabym również usłyszeć od Was konstruktywną krytykę odnośnie prowadzenia bloga. Może jest co, co Was irytuje. Może chcecie czegoś więcej, kosztem recenzji kosmetycznych, które pomału zaczynają mi się nudzić :) Dajcie znać koniecznie, a ja na prawdę dołożę wszelkich starań, abyście wchodząc na Mój zakupoholizm czuły się jak u siebie w domu :D

Z okazji dzisiejszego święta życzę wszystkim blogerkom i blogerom miliony UU i radości z każdej napisanej notki :) No i pamiętajcie o tym, że hajs się musi zgadzać :D


Blanka

15 komentarze:

  1. Hmm.. Myślę że od super zaje, mega zdjęć ważniejsze jest to co ktoś ma do powiedzenia i jak to robi.. Ale pewnie mówię tak dlatego że sama robię zdjęcia aparatem w telefonie :) Dla mnie to wszystko jest czarną magią. Zaczęłam wypisywać moje epistoły żeby nie zamęczać otoczenia, które ma w du*ie mój nowy super krem :) Ja najbardziej sobie chwalę Twoje rycynzje po ślunsku :) Bo sama w połowie jestem Hanysem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie godej!?

      Też czasem robiłam zdjęcia telefonem, bo ma dobre makro :) Co do zamęczania otoczenia... ciągle to robię, bo czasem zachwyt nad danym produktem sięga zenitu i wkoło go polecam :D

      Usuń
    2. Ja uważam, że przy blogowaniu ważne jest nie tylko to co chcemy powiedzieć, duże znaczenie ma szablon, czcionka, jakość zdjęć, podział na akapity, wytłuszczenia, schematy, rysunki, częste pisanie tekstów, przejrzystość. Dla mnie wszystkie te rzeczy świadczą o tym, że ktoś się przykłada do prowadzenia bloga i taki blog zwykle przyjemnie się czyta.
      Wszystkiego najlepszego z okazji dnia blogera :)

      Usuń
    3. Nagłówek masz bardzo fajny, jest prosty, ale w swojej prostocie uroczy :) Jednak szczerze mówiąc zrobienie takiego nagłówka dużo nie zajmuje czasu, około 5 minut, sama trochę bawię się w robienie szablonów, jestem samoukiem :) mam nadzieję, że dużo nie zapłaciłaś za niego, w razie czego jakbyś potrzebowała jakiejś pomocy w sprawach technicznych to daj znać, pomogę bezinteresownie :)

      Usuń
  2. Czyli zgadka się wyjaśniła :P Ja pierwszego bloga założyłam chyba w 2007 roku i napisałam na nim dokładnie jednego posta - o wrażeniach z wizyty Premiera w naszej szkole :P Też pewnie gdzieś to wisi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też, podobnie jak przedmówczyni poproszę więcej rycynzji po ślunsku, bo żem dziołcha z Katowic :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Również miałam dawno dawno temu jakiegoś bloga gdzie do dziś staram sobie przypomnieć jak go nazwałam i nie mogę sobie przypomnieć. Bardzo lubię tutaj zaglądać podoba mi się Twoje trzeźwe myślenie do wszystkiego i podejście. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pierwszego bloga założyłam w 2013 roku chyba :D byłam wtedy w gimnazjum i to było wtedy modne ;) dobrze, że ten twór już dawno skasowany, w czeluściach niepamięci przebywa i nie ma zamiaru wypłynąć na światło dzienne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz świetnego bloga;)
    Wszystkiego najlepszego Tobie również!!

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie hajs się nigdy nie zgadza, zazwyczaj po zakupach ;) weny twórczej życzę na kolejne 10, 50 lat :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Blanka, dziękuję Ci ślicznie za pierwszy komentarz na moim blogu! Skorzystałam z Twojej rady i zrobiłam to co mi podpowiedziałaś, dzięki wielkie ! :) i wszystkiego dobrego z okazji naszego święta! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam, jak ja miałam blogi już w podstawówce o gwiazdach :D Zawsze chyba mnie do tego ciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
  10. JA bardzo lubię do Ciebie zaglądac :)

    OdpowiedzUsuń