J Beverly Hills, kosmetyki profesjonalne do włosów

Hello!

Postanowiłam ogarnąć recenzję kilku produktów do włosów firmy rodem z USA. J Beverly Hills produkuje szeroką gamę kosmetyków, które mają zapewnić nam zarówno pielęgnację jak i stylizację. W ramach współpracy otrzymałam zestaw składający się z maski, odżywki, olejku, lakieru, szamponu oraz balsamu wygładzającego.

                        
Zacznijmy od nawilżającego szamponu, który ma chronić kolor włosów. Niestety na jego temat nie napiszę epopei, ponieważ po zużyciu 88 ml nie mogę wyrazić swojego zdania odnośnie ochrony koloru. Niemniej jednak szampon spełnia swoją podstawową rolę - oczyszcza włosy, choć mam wrażenie, że robi to bardzo delikatnie :) Na dodatek pięknie pachnie i w przypadku moich włosów nie wymagał stosowania odżywki.


             
Intensywna maska do włosów i skóry głowy. Zawiera różę, geranium, aloes, miętę i ekstrakty ziołowe. Mimo tego, że 90 ml przy mojej długości starczyło na kilka użyć, to zdążyłam polubić ten produkt, gdyż nadawał moim włosom połysk, miękkość i "kontrolowaną" puszystość :) Poza tym maska ma w sobie składnik odpowiadający za tworzenie się piany, więc z powodzeniem służyła mi jako szampon :D Więcej niestety nie potrafię napisać... Za długie włosy, a za mała pojemność :D



Moim hitem wśród tych kosmetyków okazała się odżywka do włosów niesfornych i kędzierzawych, która zawiera ekstrakty z tymianku, szafranu, pokrzywy, szałwii i lawendy.

W przypadku dolnej partii włosów (tej przy szyi) mam straszny problem z rozczesaniem włosów, a jak już uda mi się poskromić, to stają się odosobnionymi pasmami żyjącymi własnym życiem. Nawet po spięciu włosów w koński ogon widać odcinający się, matowy pas. Na szczęście ten produkt usunął problem, który wraz z zaprzestaniem używania zrobił wielki come back. Ehhh, wszystko co dobre, szybko się kończy :( W tym czasie włosy wyglądały jak z reklamy!

Piękny, lekko cytrusowy zapach świetnie dawał radę podczas niedawnych upałów.



Kolejny produkt to balsam wygładzający, z który za żadne skarby świata nie mogła nawiązać przyjaźni. Według producenta powinien być stosowany na wilgotne włosy. Niestety po kilku próbach przekonania się do niego odpuściłam. Balsam obciążał włosy i wyglądem przypominały posklejane, zawoskowane kurze pierze. Efekt był niezależny od ilości aplikowanej mazi. Poza tym zapach tanich, męskich perfum średnio przypadł mi do gustu...



Przedostatni kosmetyk przeznaczony do stylizacji włosów to lakier Hold Me Fire, który jest najmocniejszym produktem do utrzymania ładu i składu, jaki w życiu miałam. Co więcej powiedzieć mam? Psiknięta grzywka, a raczej coś co przypomina jej zarys trzyma się bez ruchu cały dzień. Oczywiście wszystko wygląda naturalnie, a nie jak jeden, wielki uformowany hełm :D No i jest to jedyny specyfik z tego gatunku, który nie wywołuje u mnie łupieży. Ave Cezer, tfu JBH!



No i na sam koniec perełka w postaci miksu olejków takich jak : argan, olejek kokosowy i olejek z pestek grejpfruta.

Stosowałam go w celu zabezpieczenia końcówek, które i tak poleciały do ścięcia, gdyż najnormalniej w świecie trzeba je czasem podciąć. Mimo ich kiepskiego stanu olejek świetnie dawał rady i bardzo fajnie je wygładzał. Oczywiście żaden kosmetyk nie jest w stanie skleić rozdwojone końce, nie ma takiej opcji. Aby włos nie rozwarstwiał się trzeba temu zapobiegać wcześniej. Wedle starego porzekadła "lepiej zapobiegać niż leczyć", no nie?

Żałuję, że nie zostawiłam go na lepsze czasy, bo teraz przydałby mi się bardziej :D


Stosujecie kosmetyki profesjonalne do włosów? Czy według Was są lepsze od tych ogólnodostępnych?

Blanka

17 komentarze:

  1. Widzę że ekstraktów nie poskąpili :) Wydaje się ciekawa ta seria. Nie pogardziłabym testowaniem :) Dziękuję że dołączyłaś do grona obserwatorów! Baaardzo mnie to cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie się prezentują!!:)
    Nie miałam nigdy tych produktów,ale wyglądają kusząco!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie bardzo wiem co w nich profesjonalnego, prócz zapewne ceny i wymysłu producenta. Przeciętne, silikonowe składy, silikon nawet w szamponie. Chętnie przeczytałabym również skład tego serum, na przykład gdzie w składzie są olejki a gdzie silikony. Ta seria top dla mnie przerost firmy nad treścią, zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. True story, a znaczna część składu (początek) jak w odżywkach Isany, tych najtańszych.

      O, i też popatrzyłabym na ten skład. Ogólnie nie zwracam uwagi na to, czy na kosmetyku napisane jest "profesjonalny", za to na cenę, która za tym idzie - często.

      Usuń
    2. Nie no ja wiem Dziewczynki, że czasem składy są lepsze w produktach drogeryjnych. Dla mnie nie ma wielkiej różnicy pomiędzy takimi, a takim. No poza tym, że drogeryjne są tańsze i ogólnodostępne, a profesjonalne dużo droższe i dostępne w salonach fryzjerskich, czy na zamówienie :)

      Usuń
  4. Ale fajna paczka! Świetna współpraca i produkty. Sama bym chętnie kupiła!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię profesjonalne produkty, jeszcze się nie zawiodłam. Chciałabym potestować coś takiego i mieć taką współpracę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie używałam produktów tej marki :) mam straszny problem z puszeniem się włosów i wciąż poszukuję idealnego produktu, miałam nadzieję ze coś ciekawego tu znajdę.. ten prostujący preparat może jednak sprawdził by się na moich włosach...

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  7. A jak jest z dostępnością tych kosmetyków w Polsce? No i jakie ceny?? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Produkty sa mi obce, ale koszyczek zachęca by go użyć podczas świąt.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam nie mam zdania na temat kosmetyków do włosów :D tzn teraz zacznę wzmożoną pielęgnację tym co dostałam albo w sieci albo w sklepach :D i zobaczymy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. zaciekawiła mnie ta odżywka do włosów

    OdpowiedzUsuń
  11. Prezentują się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem pewna czy nie miałąm kiedyś tego szamponu... czy pachnie on morelowo-brzoskwiniowo? :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tej firmy i nawet nigdy o niej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Odstraszają mnie SLSy wysoko w składzie :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz widzę ta firmę.

    OdpowiedzUsuń