Eyeliner w żelu od Oriflame, czyli kit nad kitami

Hello!

Wraz z woda toaletową Power Woman, która pachnie rewelacyjnie, w katalogu pojawił się żelowy eyeliner z serii Studio Artist sygnowany przez Annę Muchę.

Jako, że mój żelowiec z Pierre Rene już dogorywa, postanowiłam przetestować tę nowość.





Mały słoiczek mieści 3 g eyelinera od którego chciałam, aby był trwały i kryjący. Rankiem nie mam czasu, aby bawić się z kreską, więc szukam czegoś na prawdę dobrego.

                         
Niestety, od tego produktu nie dostałam, ani krycia, ani trwałości. Możliwości wytrzymałościowe kreski to maksymalnie 2h. Potem zaczyna znikać w tempie ekspresowym. Próbowałam z bazą, bez bazy, na cienie... Za każdym razem było to samo. Jedna wielka klapa.

Bierzecie pod uwagę fakt, że mam tłuste powieki, więc może u kogoś, kto ma mało kapryśną tę część twarzy produkt spełni swoje zadanie.. :)

   

Szkoda, wielka szkoda, gdyż w tym eyelinerze pokładałam wielkie nadzieje. Serie profesjonalna? No chyba nie :( Produkt ląduje w koszu, a ja koniecznie muszę kupić osławiony Bobbi Brown, bo za chwilę mnie szlag trafi z tym rodzajem kosmetyku. Ciągle coś wysycha (inglot), jest nietrwałe (oriflame) bądź mnie uczula (essence).

Mam pecha, czy jestem wybredna?

W ogóle ostatnio mam przesyt każdego kosmetyku, i szlag mnie trafia, bo ciągle mi coś nie pasuje. A to brzydko pachnie, a to się lepi, a to jest za gęste, a to tamto, a to siamto. Albo się starzeję, albo nie wiem co :D

Blanka

74 komentarze:

  1. Ja mialam z oriflame eyeliner z tej serii golden cos tam czy jakos tak i nigdy wiecej...4dychy w bloto :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde, ani mi nie mów, bo też się już parę razy nacięłam :(

      Usuń
  2. Dzięki za recenzję, bo miałam go zamawiać. Jeśli mogę doradzić, kup sobie żelowy z Maybelline, Bobbi Brown pozostaje w tyle, po pewnym czasie robi się nie do zniesienia, a Maybelline mam już 3 słoiczek. To taka moja opinia i dziewczyna, która przygarnęła ode mnie Bobbika też narzekała i zrezygnowała. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i następna, która go poleca ;)

      Dziękuje ;*

      Usuń
  3. Oj :/ Ale to samo miałam z eyelinerem z Avonu, co prawda granatowym, ale był równie niewyraźny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, miałam go. Tragiczny był... a kolor taki ładny!

      Usuń
    2. no niestety również miałam przygodę z Avon tragedia! Dobrze że piszesz o Ori to wiem, żeby na pewno nie kupić.

      Usuń
    3. Nadal go trzymam, mając nadzieję chyba na to, że zacznie "działać" :D A tak serio, kolor jest tak piękny, że żal mi go wyrzucić. Swoją drogą, moja siostra ma czarny z Avonu i jest to samo - totalnie niewyraźny.

      Usuń
  4. Krycie też niezbyt ciekawe. Nie kupuje produktów z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja będę zamawiać tylko sprawdzone kosmetyki ;)

      Usuń
  5. Ja dlatego bardzo rzadko sięgam po kosmetyki z avonu albo oriflame ;D chciałam Ci polecić eyeliner z essence no ale jak uczula to co zrobić. Mogę życzyć powodzenia w szukaniu tego jedynego :DD

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda od razu wywalać tyle kasy na Bobbi Brown. Myślałam, że mnie też to czeka, dopóki w moje łapki nie wpadł eyeliner żelowy Maybelline. Może warto również w Twoim przypadku zaryzykować te 30 zł? Bobbi Brown na pewno to nie jest, ale dla wielu dziewczyn jest porównywalny z eyelinerami MAC. Mnie zadowolił na tyle, że już nie szukam lepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i już jesteś którąś z kolei osobą polecającą Maybelline :P Musze go kupic ;)

      Usuń
    2. i ja polecam bardzo! mam i chętnie po niego siegam:)a pedzelek dolączony do niego jest rewelacyjny!

      Usuń
  7. nigdy nie używałam żelowego, nie jestem pewna że potrafiłabym zrobić kreski, czy robi się je tak samo łatwo jak te zwykłym eyelinerem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak samo, anwet prościej jak się ma dobry pędzelek ;)

      Usuń
  8. Ostatnio przeglądając katalog Oriflame zastanawiałam się nad jego kupnem, ale teraz wiem, że dobrze zrobiłam wstrzymując się od jego zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam żadnego eyelinera w żelu,ale mam na jakiegoś ochote :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nigdy eyelinera :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Korektor z tej samej serii również jest do kitu. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam z Giordani Gold, i ten tez byl do kitu :D

      Usuń
  12. zapamiętam, dzięki za ostrzeżenie... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie wolę eyelinery w pisaku czy pędzelku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi właśnie się essence skończył i myślałam nad nowym słoiczkiem, ale już czegoś nowego. Teraz widzę, że na 100% nie będzie to Oriflame ;)

    Tak samo jak Ty myślę nad BB, ale trochę szkoda mi wydać aż tyle pieniądza na jedną rzecz :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, faktycznie nie wypał.
    Nie kupie.
    Nie używam często eyelinerów więc ci żadnego nie polecę, ale słyszałam że z essence jest przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie przepadam za takimi kosmetykami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za żelowymi eyelinerami, czy ogólnie za niewypałami :D?

      Usuń
  17. Ojoj... Dlatego z dystansem podchodzę do produktów zamawianych w Avonie i Oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już też, i od dziś nie zamawiam nowości!

      Usuń
  18. Sprobuj Maybeline w słoiczku, jest bossski :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie używam więc nie mam Ci jakiego polecić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam 15 lat. uważam że nie potrzebuję :P

      Usuń
    2. aaa! To rozumiem ;)

      Swój pierwszy eyeliner dostałam na urodziny od kolezanek, i była to 16 :D

      Usuń
    3. sorki, 17.. byłam w 2 LO chyba ;P

      Usuń
  20. Jak dla mnie 3/4 produktów z oriflame jest do d*py... ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, w Oriflame od samego początku bym nie pokładała nadziei :)

    OdpowiedzUsuń
  22. dobry eyeliner to podstawa tez bym sie wkurzyła;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przetestowała sporo kolorówki z tej firmy i nigdy nic mnie nie urzekło;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zachwyciła pomadka, z ich "ekskluzywnej" serii :)

      Jest jeszcze kilka produktów, które są całkiem fajne ;)

      Usuń
  24. Kolor ma taki średni, jakby taki wyblakły? No nie wiem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. POd żadnym pozorem nie kupuj w pisaku z Avonu, bubel jaki mało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam go parę lat temu, od razu wylądowal w koszu. Pigmentacja ponizej wszelkiego poziomu krytyki..

      Usuń
  26. Nie starzejesz się, to po prostu wszystko "psieje" (schodzi na psy) też coraz częściej jestem niezadowolona ze wszystkiego, co jest fajne to zmienią wersję albo wycofają. A eyeliner polecam wibo, cienki pędzelek, nie wysycha, jest nasycony, bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O kurcze ale niewypal a myslalam ze bedzie calkiem fajny bo roze z serii studio artist ponoc fajne sa ( chodzi mi o te w kremie) ja mam essence ale teraz kupie chyba tego maybelline skoro dziewczyny tak polecaja:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Catrice zawsze spoko, mnie nie uczulił - minus że go wycofują :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja sobie chwalę eyeliner z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  30. te same opinie były na stronie producenta ciesze się , że nie kupiłam wwolę kreskę cieniem

    OdpowiedzUsuń
  31. I tu sie sprawdza to, dlaczego nie przepadam za Oriflame ;)
    Mialam kiedys ten eyliner z Bobbi Brown, polecam go! Jest drogi, ale bardzo wydajny i poprostu dobry!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja przetestowałam już żelowe z essence, inglota, bobbiego. wszystkie były dla mnie ok. Najbardziej podpasował mi essence, mnie nie uczulał więc byłam zadowolona. Teraz jednak trafiłam na eyeliner w kamieniu z Kryolanu i nie wyobrażam sobie teraz nic innego. Precyzyjny, kryjący i trwałość! Nakładam z samego rana na czysta powiekę i trzyma się do samego wieczora! Na prawdę polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. ufff, dobrze że napisałaś tą recenzje

    OdpowiedzUsuń
  34. Ojjj... Wchodzę, czytam eyeliner w żelu, myślę - będzie świetny! Czytam, patrzę na zdjęcie... A jednak tylko mi się wydawało... Kurcze, no szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  35. ja od dawna używam Eyelinera w pisaku z Essence i uważam że jest świetny, łatwo się nim maluje i trzyma się cały dzień. Wczesniejsze linery które miałam (takie które nakłada się pędzelkiem) kruszyły mi się na powiece, z tym nie muszę się martwić, że kreska mi zniknie w ciągu dnia

    OdpowiedzUsuń
  36. O matko, ale beznadzieja. Ja z całego serducha polecam Ci Maybelline żelowy eyeliner, a także color tatoo cośtam, mam czarny i używam go też jako eyelinera :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Odkąd Mucha stała się twarzą ori ja się z tej firmy wypisałam!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale bubel, ja mam z essence i jestem z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  39. ja w ogóle coś nie mogę się przekonac do tych żelowych.. kupiłam jakiś tani,za grosze,aby nauczyć się nim malować.. nie umiem,wysechł i pójdzie w kosz :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kupiłam też i bardzo jestem niezadowolona i szukałam czy ktoś podziela moje zdanie i niestety nie tylko ja mm takie zdanie..kompletna masakra

    OdpowiedzUsuń
  41. mam bobbi brown eyeliner- kupiłam zachwycona komentarzami wielu dziewczyn. Wcześniej kupowałam eyeliner w żelu z Elfa ( za śmieszne pieniądze w porównaniu do BB) i szczerze? nie widzę żadnej różnicy między nimi dwoma. No chyba jedynie taka że może Elf szybciej wysycha, ale to chyba też moja wina bo zawsze zostawiam wieczko niedokręcone. a teraz przy BB pilnuje się z zakręcaniem :)

    OdpowiedzUsuń