Łagodzimy podrażnienia

Hello!

Pewno większość z Was widziała zdjęcie zamieszczone jakiś czas na moim FP, które przedstawiało podrażnione nogi po goleniu. Niestety przyczyną był zarówno żel, jak i maszynka, którzy utworzyli bardzo niezgrany duet.

Przy takim stopniu podrażnienia użycie balsamu nie wchodziło w grę, bo szczypanie było niemiłosierne. Sięgnęłam więc w czeluści mojej półki bez dna, aby wydobyć zapomniany żel aloesowy.



Skład prezentuje się całkiem ok i aloes jest zaraz po wodzie, więc w tym przypadku faktycznie okazuje się leczniczy. Nawilżania nie ma, ale na tym mi nie zależało. Chciałam pozbyć się czerwonych i piekących plam. Udało się, i to w trybie natychmiastowym, bo po godzinie nogi wrócił do normalności. Żel sam w sobie jest lekki, jednak jego wchłanianie się pozostawia wiele do życzenia. Sama smarowałam nim nogi tylko i wyłącznie na noc, gdyż tworzył lepki film. Agrhhh!

Całkiem fajny kosmetyk z półki zielarsko - aptecznej, który pomaga na lekkie stany zapalne, czy podrażnienia skóry. Myślę, że warto posiadać go w swojej domowej apteczce, bo zawartość D-Panthenolu pomoże nawet przy oparzeniach słonecznych, których chyba w tym roku nie można się nabawić xD

Słoneczka, pewnie część z Was wie, że się przeniosłam i od dziś wieczora będę stacjonować w Cieszynie. W związku z tym, że nie mam mobilnego Internetu, nie wiem kiedy pojawi się następny post. Jutro idę do Plusa ogarnąć połączenie ze światem, jednak nie wiem co mi z tego wyjdzie xD

Blanka

27 komentarze:

  1. o taki, taki żel powinien być w każdej apteczce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie lubię jak kremy pozostawiają na skórze film :/ dobrze, że pomógł :) nie ma to jak zbawienna moc aloesu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skład jest bardzo fajny. Produkt na pewno przyda się na wiele problemów.

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie szykuje o nim recenzje, żelek jest w porządku :) jak było kilka dni upałów na wieczór załagodził mi zaczerwienienie skóry na ramionach

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, taki żel przydatna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O to coś dla mnie po depilatorze bo zawsze zostają mi czerwone kropki i skóra jest podrażniona

    OdpowiedzUsuń
  7. chcę, chcę to! Czasami moje nóżki bardzo cierpią ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe czy by działał na podrażnione pachy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam żel aloesowy tylko z innej firmy i świetnie sprawdził się na poparzenia słoneczne u mojego męża:) Przynosi zdecydowaną ulgę.

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię ten żel. używam zawsze po depilacji i nie mam żadnych podrażnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa i jest bardzo tani bo w promocji widziałam go za 10zł :)

      Usuń
  11. miałam żel Aloesowy z innej firmy i uważam że każdy taki powinien mieć w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tego typu żele :) fajnie, że ten ma też panthenol.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam żele właśnie tego typu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba będę musiała się zaopatrzyć w ten żel, bo nieraz po goleniu mam podrażnienia.

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  15. aloes ogólnie jest dobry na jakiekolwiek podrażnienia itp

    OdpowiedzUsuń
  16. przydałby mi się taki żel bo często mam rożne podrażnienia

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chcę go! Gdzie go zdobędę, bo nigdy mi się jakoś szczególnie w oczy mi nie wpadł? ;pp

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam taką jedną, co harata nogi i wyglądam, jakbym z frontu wróciła, ale posiłkuję się olejkiem po depilacji Joanny i jest ok, ale chętnie rozejrzę się za tym cudeńkiem.

    OdpowiedzUsuń
  20. O nareszcie jakaś praktyczna i fajna rzecz ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli ma dobry skład, nie przeszkadza mi, że się długo wchłania. Ja ostatnio kupiłam masło do ciała w którym głównymi składnikami jest aloes, goji oraz masło shea, też nieco długo się wchłania, ale skóra po nim jest jak marzenie. Co do żelu, zdecydowanie warto mieć w domu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja na wszelkie podrażnienie stosuje preparaty z mocznikiem!

    OdpowiedzUsuń