O odżywce prawie idealnej słów kilka

Hello!

Jakiś czas temu skończyła się moja czarna Balea, więc musiałam znaleźć jej zastępcę, gdyż nie chciało mi się specjalnie jechać do miasta :)

Moje włosy kochają Marokańskie Złoto, i w związku z tym kupuję im tylko odżywki, które w swoim składzie zawierają ten olejek.

Ostatnimi czasy każda szanująca się firma wypuszcza na rynek produkty zawierające argan, więc jest w czym wybierać. Niestety nie wszystkie są tak rewelacyjne, aby kupować je dwa razy. Ja jednak znalazłam dwa kosmetyki, które będę kupować cały czas  :)

Poza Baleą jest to Balsam do włosów suchych i zniszczonych, Olejek arganowy i Granat marki Green Pharmacy.





Mój wywód zacznę od tego, że bardzo spodobała mi się konsystencja. Balsam jest lekki i rewelacyjnie się rozprowadza na włosach, a niewielka ilość starcza na pokrycie praktycznie całej długości włosów (poza skalpem, bo tam nie nakładam nic). 

Kolejną jego zaletą jest zapach. Ciepły i słodki, a takie bardzo lubię, choć w upalnie dni nie dają rady. Jednak to jest kosmetyk do włosów, a nie woda perfumowana ;)

Jednak moje ochy i achy są wymawiane za to, że świetnie ujarzmia moje włosy. To jakie one są chyba wie każda z Was, więc pisane ich charakterystyki w tym przypadku jest zbędne ;)

Po wyschnięciu cała czupryna nabiera blasku, gładkości i miękkości. A nie ukrywam, że  na tych punktach najbardziej mi zależy. Oprócz tego włosy są świetnie wygładzone i żaden upierdliwy kosmyk nie dostaje :D Wielki plus za dociążenie włosów.  Oczywiście sprawcą tych wszystkich udogodnień jest olejek arganowy usytuowany dosyć wysoko w składzie, i za to chwała! [czasem odnoszę wrażenie, że firmy robią z nas debili pisząc, że produkt zawiera argan, przy czym jest on na samym końcu składu, przez co nie zalicza się do składników aktywnych...] Wyciąg z granatu również daje radę ;)


Czekam na stypendium i na bank zamówię Olejek Arganowy w buteleczce, który jest uzupełnieniem całej serii.

Ps. obczaiłam w Czechach świetny sklep odzieżowy i jutro jadę odebrać neonowe koszulki typu oversize. Dziżas, na samą myśl spać nie będę mogla :D

Blanka




49 komentarze:

  1. szkoda,że nie do moich przetłuszczających włosów nie jest ten balsam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież ja mam przetłuszczające się, i dlatego ten balsam spisuje się świetnie, bo jest lekki ;)

      Usuń
  2. nie miałam ale to nadrobię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam,ale by mi sie przydał

    OdpowiedzUsuń
  4. trzeba będzie poszukać i przetestować xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy mają w tyłku odżywki, żadne nie działają - takie burżuje że im tylko maseczki w głowie ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moje nie rozróżniaja maski od odżywki :D

      Usuń
  6. nie miałam ale wyglada ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I zaś coś, co chętnie bym przetestowała :D

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam z tej firmy szampon i był całkiem, całkiem :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że to taki fajny produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie, ale pozytywnie mnie zaskoczył :)

      Usuń
  10. ciekawe, poszukam tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życze cierpliwości, bo ciężko go znaleźć :(

      Usuń
  11. właśnie szukam czegoś dobrego, bo moje włosy szybko przyzwyczajają się do jednego produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to i ja muszę wypróbować go :)
    Wez mnie ze soba do tego sklpeu heheh :D :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie widziałam tej nowej odżywki, z tej firmy używam głównie szamponów, ale może skuszę się i na ta odżywkę.

    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli nie obciąża włosa to może się skuszę. Bo mam cienkie włosy i rzadko która odżywka się do nich nadaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta jest lekka, ale wiadomo, że nie wolno przesadzać ;)

      Usuń
  15. Czytam o nim już drugą pozytywną recenzje. Będę musiała zrobić drugie podejście Green Pharmacy. Pierwsze nie było zbyt udane. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie niedawno kupiłam szampon z tej serii, ciekawa jestem jak się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odżywka wygląda na fajną :-)
    Czy nadaje się do cienkich włosów?

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam kiedyś odżywkę z tej serii, ale zupełnie mi nie podpasowała. może coś się zmieniło od tego czasu :) jak pokończą się moje zapasy, to sprawdzę.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  19. Blanka, Ty zakupoholiczko ;-) Myślałam, że ze mną jest źle, ale dla Ciebie to już nie ma ratunku :-P

    OdpowiedzUsuń
  20. poszukam, bo moje ostatnio przetłuszczają się jak szalone ;/
    to czekam na te koszulki :) ciekawa jestem co zakupiłaś

    OdpowiedzUsuń
  21. Też bardzo lubię balsamy z Green Pharmacy i nie rozumiem czemu ludzie tak na nie narzekają ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam kiedyś szampon z green pharmacy i zupełnie mi nie pasował, natomiast odżywki nie znam

    OdpowiedzUsuń
  23. A powiedz mi, czy włosy zostawiasz same do schnięcia, czy suszysz je? :) Bo zazwyczaj gdy umyję głowę, idę spać po prostu z mokrymi włosami. I zastanawia mnie teraz ten efekt wygładzenia,bo bardzo bym chciała, by moje włosy były gotowe do ułożenia rano, a nie buntują się przeciwko mnie :< (oczywiście pomijając roztrzepanie po nocy :O )

    OdpowiedzUsuń
  24. Po jednej odżywce z GP, która nie podbiła mojego serca mam obawy przed następną, a arganowy szampon Joanny sprawił, że nie mam ochoty na nic z arganem:(

    OdpowiedzUsuń
  25. a na moje włosy argan nie działa:( strasznie je przetłuszcza i bardzo skleja:( nawet minimalne ilosci...

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam... Ale moje włosy zapewne y się ucieszyły...

    OdpowiedzUsuń
  27. Nioch nioch, marzenia małych dziewczynek;) pokaż koniecznie jak wyglądają koszulinki i ile za nie zapłaciłaś;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam z tej firmy mgiełkę do włosów wypadających i pachnię jak mokry ręcznik zostawiony na kilka dni w worku;/ Na szczęście zapach bardzos zybo się ulatnia.

    OdpowiedzUsuń
  29. A moje włosy są jakieś 'inne', bo nie lubią praktycznie żadnego kosmetyku z olejkiem arganowym.. Jedynie z olejkiem arganowym z Green Pharmacy jakoś w miarę się lubią, ale na inne kręcą nosem. Chyba, że to wina jakiegoś innego składnika który znalazł się w każdym z tych kosmetyków, ale raczej to mało prawdopodobne. Ale kto wie może kiedyś mimo wszystko się skuszę zawsze mogę jak coś oddać taką odżyweczkę mamie :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Też używam aktualnie odzywki od Green pharmacy - czekam jeszcze na efekty :D Od niedawna stosuje te kosmetyki i zapewne niebawem będa pojawiały się recenzje na moim blogu.

    P.S. Zaobserwowałam Twojego bloga, dodałam do listy czytelniczej i będe zaglądac tu częściej :) Zapraszam równiez do mnie :)
    Pozdrawiam wiosennie

    http://www.rewelka-testuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń