Kredki do ust i błyszczyk z Marizy

Hello!

Dziś przyszła pora na pokazanie Wam nowości z Marizy, którymi są kredki do ust z linii Selective oraz błyszczyk Chic. Niestety kredki nie posiadają nazw, a kolorów nie pamiętam. 




                          
Jak możecie zauważyć na poniższych zdjęciach, kolory różnią się od siebie konsystencją. Pomarańcz jest suchy i wygląda jakby dopiero co się zważył. Tępy w nakładaniu ze względu na brak jakiegokolwiek poślizgu. Ciężki we współpracy. Na dodatek tworzy skorupkę, która podkreśla suche skóreczki. Bleeeh!




Z kolei neonowy róż wygląda milion razy lepiej. Jest bardziej kremowy i mniej suchy, co znacznie ułatwia aplikację.  Suche skórki nie są widoczne, a sama kredka zaś nie tworzy żadnych nieestetycznych grudek czy smug :)




No i na koniec mój ulubiony błyszczyk, który poza Apokalipsami, noszę cały czas ze sobą. Jaki to jest kolor? Nie wiem, a szkoda. W każdym bądź razie sam produkt jest dość gęsty, przez co dosyć długo trzyma się na ustach nie sklejając ich! Brak pierdyliona drobinek również korzystnie wpływa na jego wygląd. Co prawda błyszczyk posiada bardzo drobny shimmer, ale na ustach praktycznie jest niewidoczny. Kolejną cechą, która sprawia, że bardzo go lubię jest słodki smak i zapach :) Chemia, ale taka, którą można znieść :)






Dwa dobre jakościowo produkty, jeden klapa. Nie jest tak źle, jak w przypadku tego nieszczęsnego bronzera, o którym pisałam Wam niedawno.

Co do samej Marizy, to mam jeszcze kilka ich produktów i za niedługo pojawią się recenzje. Miałam o tej firmie mieszane uczucia, i w sumie nadal takie mam.

Macie coś od nich, co możecie z czystym sumieniem mi polecić ;)

Blanka

61 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. błyszczyk i ta różowa kredka rzeczywiście super się prezentują :)
    nie mam żadnego kosmetyku z Marizy,ale słyszałam o nich dużo dobrych opinii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. większość średnia, albo buble, choć jest kilka perełek :)

      Usuń
  3. mam ten błyszczyk i lubię go...ale te kredki...napewno bym isę z nimi niepolubiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to widzę, że ma on więcej zwolenników :)

      Usuń
  4. Szampony i odżywki z jedwabiem! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzoskwiniowa kredka zdecydowanie najładniejsza, szkoda, że sprawia takie problemy, bo kolor przepiękny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można machnąć ją bezbarwnym błyszczykiem :)

      Usuń
  6. z tego co widzę, ten błyszczyk ma taki sam aplikator, jak Tint od Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również posiadam kredkę Marizy. Moja jest w odcieniu 'Chłodny róż' niestety tylko z nazwy ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. błyszczyk nawet fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "brak pierdyliona drobinek" no uwielbiam Twoje recenzje :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta kredka raczej nie dla mnie, bo pewnie wysuszyłaby mi i tak już suche usta. Ale błyszczyk wygląda zachęcająco :) Może nie tyle kolor lecz to co piszesz na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  11. blyszczyki mam 3 i lubie:) a kredki nie mialam

    OdpowiedzUsuń
  12. Różowa kredka wygląda fajnie :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Kredki chyba nie są dopracowane w 100% ... ;/ Ja lubię aksamitny podkład matujący z tej firmy, sprawdził się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też mam wrażenie, że te kosmetyki są robione na szybko.

      Usuń
  14. szkoda, że pomarańcz taki suchy, bo z chęcią skusiłabym się na taki kolorek :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nic nie miałam z tej firmy. Błyszczyk mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Neonowa kredka mi się bardzo podoba

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama często kupuję kosmetyki z marizy i tak samo trafiłam na kilka bubli,ale było też kilka naprawdę świetnych kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mariza musi jeszcze parę rzeczy dopracować w swoich kosmetykach, ale powiem Ci, że chyba najlepsze są te z linii Selective. Z czystym sumieniem mogę polecić Ci Matujący puder ryżowy - genialny, matującą bazę pod makijaż lub rozświetlającą. Świetne są też sole do kąpieli - pięknie pachną. Z linii Selective bardzo dobre są kremowe błyszczyki Chic Lip Gloss lub ten co Ty masz w wersji diamentowego błysku. Polecam także matowe i satynowe cienie do powiek, MARIZA GLAMOUR LINE Rozświetlające pryzmy do makijażu - są genialne. A z takich przyziemnych rzeczy to polecam Mydło w płynie antybakteryjne. A no i oczywiście świetne lakiery do paznokci w piękny kolorach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pryzmę mam, ale różową. Teraz czaję się na tę brązową :)

      Puder ryzyowy mam i bardzo go lubie :)

      Usuń
  19. Z tego co widzę to kredki są podobne to tych z Inglota, a te bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  20. błyszczyk chyba najlepszy z tego wszystkiego ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. O Marizie się nasłuchałam, ale i tak nic nie mam stamtąd :P

    OdpowiedzUsuń
  22. NIE MIAŁAM NIC Z TEJ FIRMY,ALE TWOJE USTA SA DLA NIEJ SWIETNA REKLAMĄ :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Te kredki mają śliczne kolorki ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Błyszczyk ma świetny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A dla mnie ta firma to totalna niewiadoma...;)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie mam nic z Marizy więc nic nie mogę polecić ; ta różowa kredka ma śliczny kolorek;)

    OdpowiedzUsuń
  28. kredki są najlepsze, świetne matowe wykończenie, takie długo utrzymują sie na ustach i te kolorki, super

    OdpowiedzUsuń
  29. różowa kredka super, ta druga ma świetny kolor ale wygląda na ustach tragicznie... błyszczyk mega! pięknie wygląda na ustach.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  30. Ladnie prezentuja sie na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  31. pomaranczowa kredka wyglada jakbys sie pomalowala kreda troche. strasznie suchy efekt ;/ a szkoda bo kolor bardzo ladny.

    OdpowiedzUsuń
  32. Pomadki faktycznie różnią się diametralnie...

    OdpowiedzUsuń