Błoto z Morza Martwego

Hello!

Przyszła pora na recenzję kosmetyków marki BingoSpa, która ma w swojej ofercie kilka świetnych kosmetyków. Jednym z nich jest mój ulubieniec, a mianowicie czyste błoto z Morza Martwego Redual+.

           


Zacznę od opakowania, z którym miałam dość spory problem. Zakrętka przytwierdziła się do słoiczka i nie chciała puścić. Musiałam użyć ostrych narzędzi, (czyt. noża) aby dostać się do środka :)

Jednak ten głupkowaty mankament został wynagrodzony... xD
                                                 

Czyste błotko, które pachnie jak błotko (wcale nie śmierdzi), ma kolor błotka i posiada konsystencję błotka jest FENOMENALNYM kosmetykiem. Poza glinkami, produkt ten stanowi najlepszy oczyszczacz do twarzy jaki miałam.

Na wstępie zaznaczam, że trzeba stosować się z zaleceniami producenta, który świetnie informuj nas jak mamy aplikować mazidło. Nie przedłużajmy czasu maseczki, bo będzie piekło ;)

Błoto nakładam na twarz i ramiona. Podczas tego procederu troszeczkę szczypie i piecze, ale nie jest to nic strasznego i wszystko da się przeżyć :)

Po zastygnięciu, zmywam wszystko letnią wodą i spod warstwy "tynku" wyłania się idealnie oczyszczona, gładka, zmatowiona i przede wszystkim rozjaśniona twarz. Żadnego wysuszenia, czy podrażnienia nie zanotowałam, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że cera została ukojona.

                                             
Świetny detoks dla skóry, za na prawdę niewielkie pieniądze :) Do tego dochodzi przepiękny skład : Dead Sea Mud - czego chcieć więcej ;)?

Produkt dedykowany jest osobom, które są posiadaczami cer tłustych, trądzikowych, mieszanych bądź normalnych. Wrażliwcom odradzam, gdyż błoto ma bardzo silne działanie i mógłby Was za bardzo podrażnić :(

*Notka leci z automatu i na pytania odpowiem po powrocie.

Blanka










25 komentarze:

  1. ja też nie mogłam z początku opakowania odkręcić :D
    sam produkt rewelka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze sie w koncu skusic na inne produkty z bingospa niz sol do stop z ktorej bylam niesamowicie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to błotko i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety do mojej cery się nie nadaje, szkoda bo miałam ochotę je zakupić :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja używałam błota w firmy Tso moriri i mnie strasznie podrażniło.

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem zauroczona tymi produktami :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Obawiam się, że to błotko jest dla mnie za silne, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  8. o to dla mnie na moja oporną cerę może by się sprawdziło,muszę w koncu wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam, ale przeraziła mnie czerwień mojej twarzy po użyciu, więc...wyrzuciłam kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna maska, ale moje dziecko się mnie boi jak mnie w niej widzi:D
    generalnie czekam na jakieś efekty antytrądzikowe, bo na razie ich brak...

    OdpowiedzUsuń
  11. ależ opakowanie zniszczyłaś;) fajnie sie zapowiada to błotko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie już jest na wykończeniu i pewnie opowiem o tym produkcie przy czerwcowym denku, bo jestem nim oczarowana :D jedna z najlepszych masek jakie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe :) A gdzie zakupiłaś tą maskę bo u mnie w Auchan widziałam tylko produkty z linii Bingo Spa ale tej nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. lol czyste błoto :D
    ale ciekawe, chętnie bym wypróbowała ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie niestety podrażnił ten produkt, bardzo szybko się go pozbyłam/

    OdpowiedzUsuń
  16. mam to błotko, jak poczytałam to wiem że dzisiaj je nałożę:))

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam tego typu błotko ale krymskie, też świetne :)
    a to jak najbardziej mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie się zapowiada ta maseczka :) Jak tylko ja gdzieś spotkam to na pewno kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda na kosmetyk idealny z zaczepistym składem :D

    OdpowiedzUsuń