Na gładko poproszę

Hello!

Zaczął się sezon kiedy eksponowanie nóg jest na porządku dziennym. Nie potrafię sobie wyobrazić owłosionych nóg, niestety dla mnie to oznaka zaniedbania.



W zeszłym roku odkryłam piankę do golenia Venus, która podbiła moje serce zarówno zapachem, jak i tym co oferuje podczas depilacji.


Wyciśnięcie niewielkiej ilości da rade pokryć całą powierzchnię nogi, a jak wiadomo u mnie ta powierzchnie jest dość spora :D Po zaaplikowaniu włoski stają się wyjątkowo miękkie przez co golenie staje się przyjemnością. Maszynka sunie jak opętana usuwając wszystko co stanie jej na drodze.

Po zmyciu resztek pianki wyłaniają się idealnie gładkie nogi, które nie mają żadnych czerwonych kropeczek, bądź innych skaz będących oznakami podrażnienia.

Wiem, że ten kosmetyk występuje w różnych wersjach zapachowych, jednak u mnie ciągle gości żurawinka, która pachnie po prostu obłędnie!

Po cichu przyznam się, że Jul używa tej pianki do golenia twarzy, gdyż jego skóra w tym miejscu jest delikatniejsza niż pupa niemowlaka. Wiem, że jest z niej bardzo zadowolony i na chwilę obecną nie chce zmieniać swoich upodobań, gdyż twierdzi, że w końcu przestało go podrażniać i wysuszać :)

Red Lipstick

68 komentarze:

  1. Miałam kiedyś konwaliową, ale mnie one nie przekonały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może inna wersja zapachowa przypadnie Ci do gustu ;>?

      Usuń
  2. również uważam, że owłosione nogi to oznaka zaniedbania, szczególnie jeśli ktoś ma ciemne i gęste włosiska! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, ale często się z tym spotykam :(

      Usuń
  3. ja nie lubię pianek Venus,wysuszają mi skórę :/
    dla mnie najlepszy jest żel do golenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ta pianke, wlasnie mecze wersje konwaliowa, bo wykonczylam melon, ale zurawina i tak jest naj :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. konwalii nie kupię, bo zapachu nie znosze, ale czaje sie na melona :P

      Usuń
  5. Ja bardzo lubię tę piankę - pięknie pachnie i spełnia w 100% swoje zadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nigdy tej pianki. Mam tak delikatne włoski na nogach, że tak naprawdę nie przypominam sobie żebym miała jakąkolwiek piankę.. Używam żelu/kremu pod prysznic do poślizgu przy goleniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę! Ja mam tak czarne i twarde, że jakbym je zapuściła to efekt małpy gwarantowany :D

      Usuń
  7. a mnie po wielu wysypuje podrażnienie, czasem odżywka do włosów łagodzi bardziej niż pianka.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie odżywki kończą się w expresowym tempie, więc nie zdążę ich nanieść na nogi :d

      Usuń
  8. Ja jestem ostatnio fanką pianek w żelu, wg mnie są bardziej kremowe niż tradycyjne pianki. Tej jeszcze nie miałam, jednak tym zapachem kusisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taki niechemiczny i po prostu piękny <3

      Usuń
  9. Uwielbiam tę piankę! Jest naprawdę świetna i do tego ślicznie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. mim faworytem jest żel z gilette, ale wcześniej takze używałam pianek z Venus

    OdpowiedzUsuń
  11. pianka jest super :D ale mimo wszystko wolę cierpieć z depilatorem i mieć spokój na jakiś czas z golarkami i piankami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam depilator, ale to nie na moje nerwy :(

      Usuń
  12. Nie miałam jeszcze tej pianki, może dlatego że wolę żele :) ale chyba ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam żel z Venus, ale czeka w kolejce :)

      Usuń
  13. Nie znam jeszcze tej pianki. Muszę się przyznać, że używam męskiej Nivei ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męski zapach nie daje u mnie rady :(

      Usuń
  14. Mam ją i jej melonową siostrę. Na początku mój mężczyzna się śmiał z tych zapachowych damskich pianek, teraz tą żurawinową sam mi podbiera, gdy goli twarz :> Ja tą wersję zapachową osobiście uwielbiałam zimą/jesienią ale pewnie latem ponownie powróci melon :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę się w końcu na nią skusić

    OdpowiedzUsuń
  16. Skoro nie podrażnia muszę po nią sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdecydowanie wolę żele niż pianki. Żurawiny nie miałam okazji testować, ale kupiłam melon w przecenie za 2 zł ;P szkoda było nie skorzystać :D

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam nigdy, ale może wypróbuję :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj ciekawi mnie zapach. Ja parę lat wstecz miałam konwaliową i powiem że średnio byłam z niej zadowolona ale może coś polepszyli. Aktualnie używam AVON-owskiego żelu do golenia i też mi coś nie podchodzi a tak to podkradam z łazienki co popadnie. :)
    Pozdrawiam!
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie lubię zapaszku konwalii :P Ten żel też miałam i to porażka byla.

      Usuń
  20. nie miałam, ale może kiedyś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja stosuję piankę z Palmolive a tą z Venus mam właśnie na liście do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. też kiedyś miałam tą piankę ale w jakim zapachu to nie mogę sobie przypomnieć ;c

    OdpowiedzUsuń
  23. ja też kiedys ale już dawno ją miałam,a teraz często kupuje męski pianki do golenia,czasami dają lepszy efekt od damskich pianek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię zapachu w męskich piankach :D

      Usuń
  24. Pianek nie używałam wieki! Ale to dlatego, że używam wosku;P

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam o zapachu konwali ale na zawsze moim faworytem pozostanie męska wersja żelu gilette

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta wersja zapachowa jest moim faworytem ,mam ochotę ją zjeść :) Melon zaczął mnie mulić po kilku zastosowaniach. Ale jednak pozostaję wierna mojemu depilatorowi, nie wyobrażam sobie częstego golenia zwykła maszynką i tych twardych odrastających włosków o nie nie! Pianki używam w pozostałych miejscach - pachy i okolice bokini :)

    OdpowiedzUsuń
  27. OO to mojemu M. kupię i po części oczywiście sobie:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja używam tej z Joanny , przeczytałam kiedyś recenzje i kupiłam, jestem zadowolona. To juz moje 5 opakowanie odkąd kupiłam ją pierwszy raz, jest niezwykle wydajna. Tę, o której Ty piszesz raczej na pewno też wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja od lat używam melonowej Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam tą piankę o zapachu mango i uwielbiam ją. To już moja 2 z tej firmy i bardzo się z nimi polubiłam! :>

    OdpowiedzUsuń
  32. Muszą ją wypróbować, chociaż już straciłam nadzieję, że moje nogi po goleniu mogą ładnie wyglądać, zawsze są te okropne kropki :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam niebieską, jest całkiem ok, jak to pianka ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. widziałam, że Venus wprowadziła teraz też żele z tym że 2 x droższe, tej akurat nie miałam , ale żel z Joanna melonowy polecam, wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  35. nie używałam tego, ale za to bardzo lubię te z Isany brzoskwiniowe :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba dziś się na nią skuszę na zakupach :D

    OdpowiedzUsuń
  37. jeśli już sięgam po maszynkę (najczęściej używam depilatora raz na trzy tygodnie i cieszę się gładziutkimi nogami), to zwykle używam tylko żelu pod prysznic, w zupełności wystarcza. ale po piankę od Venus już kiedyś sięgnęłam i byłam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam konwaliową i jestem średnio zadowolona. Może to wina mojego kompleksu doskonałości? :) A zapach mi się podobał. Wersji żurawionej nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie lubię pianek wile żele :)

    OdpowiedzUsuń