Wysuszone duże palczaki :(

Hello!

Po zimie moje stopy nie wyglądają zbyt estetycznie. Chodzenie w zimowych butach i wieczny mróz przyczyniły się do powstania zrogowaciałych zgrubień na moich stópkach. Nigdy nie miałam z takim czymś problemu, więc musiałam szybko zadziałać.

Wielkie nadzieje pokładałam w aptecznym kremie złuszczająco - zmiękczającym na zniszczone pięty firmy Propodia, gdyż na zgrubiałe paluchy nikt jeszcze nic nie wymyślił.

Codziennie wieczorem po kąpieli, a przed pójściem spać smarowałam duże paluchy, po czym szybko nakładałam bawełniane skarpetki, coby krem lepiej się wchłonął, a kołdra nie była upaćkana.
     
 


Po ponad 2 tygodniach, bo na tyle starczyła mi 40 ml pojemność, zrogowaciały naskórek został zmiękczony, jednak się nie złuszczył, a na tym zależało mi najbardziej. Nie mniej jednak całość zgrubienia usunęłam tarką do stóp. Może jego dłuższe stosowanie wygładziłoby całość w zadowalający mnie sposób?

Jeśli ktoś ma twarde i popękane pięty, myślę, że musiałby zużyć więcej niż kilka tubek tego kremu. Jedna to na pewno za mało.

Jak dla mnie średnio dał radę więc wątpię, abym do niego powróciła.

Polecacie coś silniejszego? Dużo pozytywnego słyszałam o kremie do stóp z kwasami AHA od Avon. Miałyście?

Red Lipstick

36 komentarze:

  1. Ja swoje naprawdę zaniedbane stopy doprowadziłam do porządku stosując dwa razy dziennie Krem regenerujący popękane pięty Scholla. Do tego peeling, tarka, sól do stóp. Teraz moje pięty są w doskonałym stanie a ja nadal profilaktycznie używam Scholla.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te parabeny w składzie mi się nie podobają :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie sie nie podoba skład powietrza (zanieczyszczenia) w Krakowie i okropna woda- mimo to ludzie nadal tam mieszkają i umierają później niż Łodzianie. I sie dziwię jak można skazywać siebie i dzieci na życie w takim zanieczyszczonym mieście.

      Parabeny nie są takie złe.

      Usuń
  3. Blanka, a mi on bardzo pomaga! Miałam strasznie połuszczone pięty po tańcu i fitnessie;/ Po pierwszym tygodniu używania, jest o wiele lepiej - skóra jest bardziej miękka i nie ma już suszków na podbiciach:) Myślę, że jest na równi z moim ulubionym kremem z Avonu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się niestety nie sprawdził, na tyle ile bym chciała :)

      A jakie kremy z Avonu używasz?

      Usuń
    2. Złuszczający i ten mocno skoncentrowany z lawendą:)

      Usuń
  4. Polecam po kąpieli robienie ostrych peelingów cukrowych na stopy z jakąś oliwką lub olejkiem. Potem gruba warstwa kremu nawilżającego z dodatkiem olejku i skarpetki. To odratowało moje stopy po kilku peelingach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie ostatnio zadowolił zwykły krem z Marizy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam go, nadal szukam swojego stopowego hitu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile kosztował? ja polecam krem Oxedermill 30%, u mnie dużo lepiej sie sprawdzil niz Sholl.

    OdpowiedzUsuń
  8. mam pytanie niedotyczące postu .
    Polecasz jakąś odżywkę przed prostowaniem włosów ?
    i co mniej niszczy włosy suszenie czy prostowanie ?
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie prostuję włosów i niestety nie polecę Ci takowej :(

      Co do prostowania a suszenia, to na pewno mniej szkodliwe jest suszenie :)

      Usuń
    2. Tym bardziej,że teraz można nawet ustawić suszarkę na chłodny powiew :D
      A przed prostowaniem najlepiej rozprowadzić na włosach kosmetyk termoochronny :)

      Usuń
  9. Ja aż takich problemów nie mam, zwykły krem do stóp wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na popękane piety najlepsza jest witamina A i E. Po kuracji witaminowej znikają pęknięcia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama nie wiem czemu, ale nie jestem przekonana do takich kremów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje stopy mają tak samo :(
    Z ciekawości smarowałam je masełkiem ozonowych(recenzja u mnie) i super zmiękczył stopy. Jeżeli chodzi o złuszczenie - regularne peelingi, ja najbardziej lubię z makiem bo dobrze sobie radzą ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja regularnie używam tarki i nie mam problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. od dzis zaczynam dbac o stopy:P

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest mój ulubiony krem do stóp,od lat go stosuję i jest rewelacyjny. W prawdzie popękanych stóp nie mam, ale chyba od kremu cudów nie ma co oczekiwać,raczej regularny pedicure tutaj łącznie z tym kremem da naprawdę fajne rezultaty:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja polecam nasmarować oliwką i nałożyć na noc skarpetki :D lub użyć jakiegokolwiek kremu i zrobić tal samo :) dobre są też kremy z mocznikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja do stóp używam kremu oliwkowego z Ziaji:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Polecam Cerkoderm z 30% mocznikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. moje też są bardzo suche ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. No mialam Ci wlasnie pisac o tym z Avonu.. ja go kiedys kiedys mialam...i byl bardzo dobry...teraz w sumie nie mam takiego problemu i dawno go nie uzywalam...ale wtedy ratowal mi d..a raczaej nogi hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jestem super zadowolona z Marizy kremu kojąco-odświeżającego z woskiem pszczelim, alantoiną i aloesem:)
    Pisałam też u siebie.
    Po każdej kąpieli go nakładam i chyc w skarpetusie :)
    Stópki mam gładziutkie i nawilżone :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja miałam krem z Scholla i u mnie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja w tym celu zawsze wybieram produkty Avonowskie;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w akcji: http://ziola-suplementy.blogspot.com/2013/02/zdrowie-w-internecie.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Też się wzięłam za pielęgnację, bo już niedługo wskoczę w sandałki (obyyy!) ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. ja na szczęście nie mam takich problemów, codziennie przelatuję stopy tarką i potem ciut kremu mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie, to już czas aby zacząć walczyć ze stopami. Ja niestety w ta zimę nabawiłam się niezłych problemów... :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Też szukam intensywnie czegoś do stóp..

    OdpowiedzUsuń
  29. Też muszę się zająć moimi stopami, bo w opłakanym stanie są :)

    OdpowiedzUsuń