Romansu z tego nie będzie, bo Rudolf lubi świecić.

Hello!

Najbardziej ukrwioną częścią mojego ciała jest chyba nos, czego nienawidzę. Nawet w lecie wyglądam jakbym była wiecznie zmarznięta, bądź wypiła litr ukraińskiego spirytusu. W którymś tam ShinyBoxie dostałam bazę z Delii, której zadaniem jest optyczne eliminowanie zaczerwień na twarzy. Ucieszyłam się, ale nie na długo.

Na opakowaniu producent zamieszcza informację o tym, że baza matuje skórę, nawilża i wyrównuje koloryt skóry.

Po pierwsze, żadnego nawilżenia skóry nie odnotowałam, a wręcz przeciwnie, bo po każdej aplikacji czuję lekkie ściąganie.

Po drugie, żadnego matowienia skóry też nie zauważyłam. Eh..



solo
z bazą

Baza ma lekką konsystencję przez co na szczęście nie zapycha porów. Jeszcze tego by brakowało, aby stała się bublem 2013r. Co do wyrównywania kolorytu i redukcji zaczerwieniania na moim nosku, który wali po oczach czerwoną barwą niczym wąchacz słynnego renifera, to efekt jest bardzo mizerny. Pęknięte naczynko widnieje cały czas, a kolor purpury zelżał o jeden ton.

Jeśli baza nie daje pożądanych efektów to nie widzę sensu katowania skóry dodatkową warstwą szpachli, bo czarną robotę ukrywania moich paszczakowych defektów odwali dobry podkład.

Red Lipstick

36 komentarze:

  1. Próbowałaś zielonego korektora na twój nosek ? :)
    lepiej kryje zaczerwienienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No popatrz, a na zdjęciu ta zieleń wygląda solidnie i obiecująco - nasycenie koloru ma spore. Szkoda, że takie badziewie :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ehh kiepsko się spisała jako baza.. Może faktycznie zielony korektor zamaskowałby trochę

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie, praktycznie w ogóle nie kryje zaczerwień

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze bubel.. Ja nie mam na szczescie takich problemow, ale moja kolezanka ma i zawsze czegos dla niej szukam.

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurde.. ;( To dziwne, bo widziałam u Milomanii i bardzo fajnie zakryła ta baza.. Hmm ale co cera, to inaczej.. Ja poluję na jakąś zieloną właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie ta baza też się nie sprawdziła.... Działała jak zwykły krem. Chociaż ja miałam rozświetlającą. Jeśli chodzi o nos to mam problem pt zmiana temperatury- kiedy wchodzę z mrozu do ciepłego pomieszczenia, mam przez 2 godziny nos jak bombka choinkowa.... ;/ NIENAWIDZĘ TEGO !

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że napisałaś o tej bazie bo zaczęłam się zastanawiać czy ją nie kupić. Jeśli chodzi o nos mam niestety to samo i jak na razie nie znalazłam żadnego produktu który by mi pomógł 'zgasić' tą czerwień.. Nawet Revlon colorstay sobie nie radzi.. W najbliższym czasie mam zamiar kupić pare próbek bb creamów, a potem spróbować podkład mineralny Annabelle Minerals i może znajdę w końcu coś godnego polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na szczęście nie mam żadnych zaczerwień na twarzy, ale dobrej bazy znaleźć nie mogę :( Albo zapycha, albo sprawia, że błyszczę się na kilometr.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam czerwony nochal :P Może założymy jakieś stowarzyszenie?:) Ta tak poważnie, to ja zawsze maluję nos zielonym korektorem albo kredką miętową i nakałdam podkład. Wtedy mój nos wygląda na mniej czerwonego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam ten problem. Minuta na mrozie i jestem czerwona. A 10 minut to nie chcę nawet mówić. Zazdroszczę ludziom, którzy są kilka godzin na mrozie i są jedynie zaróżowieni. Ja wyglądam ton jaśniej niż barszcz wigilijny :p cieszę się poniekąd, że ktoś też się z tym męczy, jupilllaaa! :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Też nie lubię swojego nosa, ale na szczęście on nie ma szans na świecenie się, bo cały czas smarkam.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam zielony korektor z Delii i jestem zadowolona, jest na prawde fajny! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się po niej wiele nie spodziewałam i w ogóle dziwię się, że ta firma znalazła się w Shiny...

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurze szkoda. Po ShinyBoxie można by było spodziewać się czegoś lepszego..

    OdpowiedzUsuń
  16. No fakt, nie ma za dużej różnicy, szkoda katować skórę kolejną warstwą skoro nie ma efektu... Myślałam, że będzie fajniejsza ta baza...

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślałam, że będzie lepszy;/

    OdpowiedzUsuń
  18. przyznam szczerze, że nie mam problemów z takimi zaczerwienieniami (może jakieś delikatne blizny po trądziku), ale za to ze świeceniem owszem. dostałam jakiś czas temu bazę z Marizy to testów i mnie ona przypadła do gustu. z tego co pamiętam mają chyba też jakieś bazy wyrównujące koloryt. Może warto by było spróbować? chyba, że zielony korektor, tak jak piszą dziewczyny wyżej, da radę. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam ten sam problem z ukrwionym nosem co Ty..

    OdpowiedzUsuń
  20. Faktycznie, używanie tej bazy nie przynosi pożądanych efektów. Szkoda - chciałam kupić sobie jedną z baz Delii.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam tą bazę, ale białą, utrzymuje dłużej makijaż i wygładza buźkę:) jak na razie jestem z niej zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na ręce taki pigment a na nosie taka kupa za przeproszeniem... omijam z daleka

    OdpowiedzUsuń
  23. No chyba kiepsko się sprawuję. Na czerwony nosek polecam zielony korektor bardzo dobrze kryje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja też mam zawsze czerwony nos

    OdpowiedzUsuń
  25. Swietny tytul.
    Ja szczeze sie przyznam, ze baz pod makijaz nie stosuje, zadna nigdy sie u mnie nie sprawdzila

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też nie stosuje baz - staram się kłaść na twarz jak najmniej :) A baza faktycznie bubel

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja szukam jakiejś dobrej, zielonej bazy pod makijaż, bo mam cerę naczynkową niestety.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jednak zostanę fanka bazy z Sephory ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja bym się bała, że mnie zapcha jak 70% produktów do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Patrząc po zdjęciach to efekt bardzo dobry, szczególnie jak na bazę i to za taką cenę! Chętnie się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam go, ale świecenia nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń