Garść podkładowych recenzji.

Hello!

Ostatnio miałam wielką fazę na podkłady. Szukałam, szukałam wśród drogeryjnych półek i na nic nie mogłam natrafić. Największym problemem przy doborze podkładu jest sztuczne światło w drogerii. Różowe tony stają się niewidoczne dla moich oczu, nie ma gorszej rzeczy.

Pierwszym drogeryjnym niewypałem okazał się Miss Sporty So Matte. Dla mnie okazał się nie odpowiedni poprzez różowe zabarwienie, a ja jednak jestem z tych co cieszą się żółtym odcieniem skóry. Pomimo szczerych chęci użyłam go tylko dwa razy, bo po aplikacji wyglądałam jak blada miss pigi. Zdania na temat działania nie mam wyrobionego, ale pomimo źle dobranego koloru, to i tak zauważyłam, że na twarzy tworzył się efekt maski.


Rimmel Stay Matte. Ostrzegałyście, że bubel i  klapa. Miałyście rację. Podkład stwarzał problemy już podczas samej aplikacji. Za Chiny Ludowe nie dało się go równomiernie rozprowadzić, bo robił miejscowe zacieki. Niby konsystencja sprzyjała, to w rzeczywistości okazała się niechętna do współpracy z pędzlem/palcami. Do cery mieszanej nie nadaje się kompletnie. Nie matuje, uwypukla niedoskonałości. Bubel!


z prawej Miss Sporty, z lewej Rimmel


Maybelline Affinitone. Lekki o wodnistej konsystencji podkład, który również okazał się dla mnie zbyt różowy i za jasny. Poużywałam go w domu i jestem zadowolona z działania. Nie zapycha, twarz wygląda bardzo świeżo i naturalnie. Wraz z pudrem z tej samej serii świetnie radzą sobie z błyszczeniem mojej twarzy. Jedynym jego mankamentem jest zdolność do podkreślania suchych skórek. Jak zapewne już wiecie, od tygodnia złuszczam się kwasami i miejsc z "wylinkami" na mojej twarzy jest coraz więcej, więc stosowanie tego podkładu nie wchodzi w grę. Poza tym muszę kupić ciemniejszy kolor, a ten oddam siostrze :)




Żeby nie było, że jestem taka krytyczna, to udało mi się znaleźć coś co odpowiada mojej skórze zarówno kolorystycznie jak i spełnia jej kapryśne wymysły. Mowa tutaj o podkładzie z Flos-Leka, który okazał się bardzo miłą niespodzianką.

Na opakowaniu widnieją napisy Ivory, 01, jasny. Nie, nie i jeszcze raz nie! Uważajcie na tę zmyłkową nazwę. Podkład w rzeczywistości jest bardzo, ale to bardzo ciemny. Jednak dla mnie idealny. Od kiedy zeszłam z czerwieni na włosach moja twarz przestała kontrastować i w końcu powróciły mi naturalne kolory, które sprawiają, że nie wyglądam jak trup. Co prawda było to złudne wrażenie, ale ewidentnie czerwień nie służyła mojej średniej i ciepłej karnacji.

Wracając do podkładu, bo to on jest dzisiaj gwiazdą, chcę Wam o nim napisać, że jest to jeden z nielicznych podkładów, które się u mnie sprawdziły. Efekt matu utrzymuje się przez długi czas (pozytywne testy zaliczone podczas 4 h jazdy w pociągu, w którym temperatura przekraczała temperaturę optymalną). Kolejną cechą, która zezwala na postawienie go na moim podkładowym piedestale jest wtapianie się w skórę. Szok. Tak naturalnego looku nie zaserwował mi chyba jeszcze żaden fluid. Brak podkreśleń niedoskonałości, odpowiednie krycie, które można budować, a to wszytko zamknięte w tubce, koło której na pewno przeszłabym obojętnie. Polecam Wam z całego serca wypróbowanie tego podkładu, a na pewno będziecie zadowolone :)

Na allegro można go dopaść za jakieś 12 zł, co moim zdaniem jest bardzo tanio.



z lewej Affinitone, z prawej Flos-Lek.
Na razie moja podkładowa odyseja się zakończyła, bo mam swoje dwa ideały Lumene Triple Stay oraz powyższego Flosleka. Postanowiłam być im wierna.
Red Lipstick

44 komentarze:

  1. Doczekalam sie :) A propos jeszcze Miss Sporty, ile sie utrzymuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zbyt krótko. Parę godzin i zjeżdża.

      Usuń
  2. bardzo lubię podkład affinitone ;) jest jednym z moich ideałów ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się sprawdził, ale jest za jasny. Dużo za jasny :(

      Usuń
  3. Nigdy nie spotkałam się z podkładem marki Flos-Leka w jakiej drogerii można go dostać?

    OdpowiedzUsuń
  4. No kolorystyczne porównanie FlosLeku i drugiego podkładu daje po oczach :)
    Ciekawa byłam Miss Sporty, a Rimmel no to wiedziałam że upadnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle Miss Sporty nie cieszy się chyba dużą popularnością?

      Usuń
  5. ja ni wiem co dziewczyny widzą w tym MISS SPORTY... dla mnie to po prostu obrzydliwa chemia brr

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozejrzę się w sp za flos-lekiem przy okazji poszukiwań biovaxu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie podkład Lumene też sprawił się idealnie, na pewno wypróbuję ten z flos leku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooooooo kurde! Ivory to to na pewno nie jest! :P
    Ja mam swoje Lumene mieszane z Pierre Rene i kocham <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do Stay Matte to u mnie bardzo mocno ciemniał na twarzy, mimo że kupiłam o 3 tony jaśniejszy! Krótko się trzymał jednym słowem klapa : D

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim numerem jeden jest Revlon:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam Maybelline Affinitone i bardzo go lubię ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam miss sporty i tez nie byłam zadowolona teraz mam ochotę na Affiniton :) bo bez przerwy napotykam się na pozytywne recenzje tego podkładu

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam żadnego :) Ja na razie używam Rimmela 25 hours ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mialam zadnego i poki co zaden mnie nie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba się skuszę na Flos-Lek. Cena wręcz śmieszna jak za fluid,więc nawet jeśli się nie spisze to żalu nie będzie ;) Choć nie ukrywa,że po tym co przeczytałam pokładam w nim nadzieje swe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. chyba muszę zobaczyć na żywo tego Flos-Leka :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że Floslek taki ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  18. mam affinitone jestem bardzo zadowolona :) zastanowię się może nad jaśniejszym odcieniem kiedy obecny mi się skończy, ale uważam, że to świetny produkt !!

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny przegląd, ja ostatnio kupiłam sobie Max Factora, ale rozglądałam się mniej innym za tym Affinitone :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ojjj z podkładami to ciężka sprawa u mnie miss sporty się nie sprawdził zbytnio, teraz myślę nad czymś nowym :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Faktycznie ciemny ten Flos-Lek! ;o ja bardzo polubiłam podkład+bazę z Lirene, a także podkłady Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  22. to ma być Ivory? :P te słonie to jakieś mutanty by musiały być (ivory-kość słoniowa)

    no ale dobrze, że znalazłaś coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam nie otwarty flos lek... Mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam Affinitone- i faktycznie Ivory za ciemny!
    No po prostu masakrycznie :/
    Ale ogólnie podkład był dobry, delikatny, ale dla mnie wystarczalny :)
    Tylko kurde gdyby były jaśniejsze kolory!

    OdpowiedzUsuń
  25. ja bardzo lubię affinitone, tam sa tylko 2 gora 3 odcienie z zółta tonacją :)

    OdpowiedzUsuń
  26. To tak trochę jak z moim Revlonem Photo Ready (004 Nude) i LUXem z AVON (w kolorze glamour nude. W opakowaniu Revlon wygląda na ciemniejszy i to o jakieś 2 tony, a na twarzy LUX zamiast się wtapiać i rozjaśniać zaczyna się przyciemniać. Chociaż to też może być wina nieodpowiedniego kremu, który testuje w każdych warunkach ;p W każdym razie podkłady niby różne, ale Revolon zdecydowanie zachowuje się jak kameleon. Szkoda tylko, ze wysusza skórę ;(

    OdpowiedzUsuń
  27. Testowałam ostatnio ten miss sporty w drogerii i jego konsystencja jest jak półtłustego kremu, chociaż nie błyszczy się po nim skóra. Niemniej nowość nie dla mnie. Ja najbardziej lubię true match loreala, na promocjach można znaleźć w fajnej cenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszych dwóch nie znam. Affiniton mam i szkoda, że podkreśla suche skórki. Nie wiedziałam, że Flos-lek posiada w swojej ofercie podkłady. Szkoda, że odcień jasny jest taki ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  29. z nich wszystkich miałam tylko Rimmela ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. affinitone jest bardzo dobry jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Znam Affinitone i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. z żółtawych tonów znane są podkłady Bourjois, ale ja sama zaznajamiam się z Perfect 123

    OdpowiedzUsuń
  33. Żadnego z nich nie używałam - miałam jedynie próbki Maybelline ( tego w tubc) i kompletna klapa.
    Obecnie używam Lirene City Matt i Rimmel Match Perfection.
    Z obu jestem zadowolona. Myślę o zakupie matującego podkładu Pharmaceris, w każdym bądź razie ideału szukam cały czas.

    OdpowiedzUsuń
  34. Podkład stay mate jest beznadziejny,miałam i wiecej nie kupie.Moja siostra używała podkładu z Affinitone i sobie go chwaliła więc moze wypróbuje go :)

    OdpowiedzUsuń
  35. miss sporty dałam babci i wydaje się być zadowolona ha :)
    rimmela ojj tez nienawidzę myślałam że się sprawdzi ale mam to samo odczucie co TY, A do affinitona zawsze wracam taka moja pierwsza miłość do której zawsze wracam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Odcień podkładu nie powinien wpływać na recezję. A ja miałam affinitone i jest super. ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam nic, ale moja mama uwielbia drugą pozycję od góry :)

    OdpowiedzUsuń